Z okazji świąt dostałam od pracodawcy bon na zakupy za 200 zł. Kpina z ludzi

Ewa twierdzi, że firma zachowała się wyjątkowo bezczelnie.
Z okazji świąt dostałam od pracodawcy bon na zakupy za 200 zł. Kpina z ludzi
fot. Unsplash
27.11.2018

Pracowałam już w kilku firmach i nawet jak nie lubiłam swojego zajęcia, to akurat ludzi traktowali bardzo fair. Nigdy nie wstrzymywano mi urlopu, z mobbingiem się nie spotkałam, a na święta zawsze była jakaś premia albo bon. Zazwyczaj około 500 zł, co już ratowało grudniowy budżet.

Zobacz również: Ta firma daje swoim pracownikom prawie tydzień wolnego, żeby mogli…

Niedawno zatrudniłam się w nowym miejscu i liczyłam na to samo. Właśnie dostałam pensję i przy okazji talon do sklepu. Aż parsknęłam śmiechem. W kopercie była karta z życzeniami od zarządu, co uważam za całkiem miłe i tej świstek z nominałem. 200 zł.

Mało tego - nie jest to bon do wykorzystania w różnych sklepach, ale tylko jednym konkretnym.

Uważam to za świństwo i wyjątkowy nietakt. Gdybym nic nie dostała, to uznałabym, że firma jest niepoważna. Otrzymując takie drobne dochodzę do wniosku, że na dodatek bezczelna. W mediach czytam, że statystyczny Polak wydaje na święta 1000-1200 zł. Licząc dzieci.

Zobacz również: LIST: „500+ to za mało! Dałam się nabrać i urodziłam, a pieniędzy nie starcza na nic”

Także za dwie stówki na pewno zaszaleję na zakupach w sklepie, którego szczerze nie znoszę. Kupię kawę, herbatę, zgrzewkę coli i może jeszcze na kilogram karpia starczy. Już by się nie wygłupiali, tylko wpłacili kasę na konto. Czuję się uszczęśliwiona na siłę i upokorzona.

Sami pewnie wypłacili sobie wielkie premie, a ludziom dają ochłapy.

Wiem, że niektórzy nic nie dostają. Ja to mam szczęście. Nie można wybrzydzać, kiedy dostaje się prezent. Ale trzeba mieć swoją godność. Moja podpowiada mi, że firma drwi sobie z pracowników. Zwłaszcza, że ostatnio ogłosili zysk netto w pierwszym półroczu na poziomie kilku milionów. To jakiś straszny żart.

Ewa

Zobacz również: Twoje imię ma wpływ na to, ile zarabiasz. Sprawdź, czy będziesz bogata

Znak zodiaku a życie zawodowe. Taka praca jest Ci pisana
Znak zodiaku a życie zawodowe. Taka praca jest Ci pisana - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (54)

Ocena: 4.63 / 5
gość (Ocena: 5) 13.12.2018 21:38
Ja jestem pracodawca, mam pod soba 5 osob i daje bon na 200 zl kazdemu plus wino. To dla mnie ogromny wydatek, byloby mi przykro czytajac cos takiego. Nie stac mnie by dac cos wiecej, mi nikt nic nie daje na swieta.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 09.12.2018 07:05
Mój mąż pracuje w Kancelarii Prawbej a ma ostatnie święta dostał maszynkę do golenia a i tak wyszedł na tym najlepiej. Dziewczyny dostały żel pod prysznic albo balsam. Biorąc pod uwagę że pracuje tam 6 osób a ich pracodawca zarabia kilkadziesiąt tysięcy miesięcznie to jest prawdziwa bezczelność. W tym roku bedzie jeszcze zabawniej bo stwierdziła że idzie do szpitala a dziewczyny wybaczyły na instagramie że była w tym czasie na wczasach w ciepłym kraju. Ciekawe co w tym roku im da na Święta.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 01.12.2018 15:26
Ja w zeszłym roku wydałem na święta może ze 30 zł. Dlaczego w tym kraju święta polegają na wydawaniu kasy i obrzeraniu się wszystkiego co popadnie?...
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 29.11.2018 13:22
"Ale trzeba mieć swoją godność." ? ktos zmusza ksiezniczke to pracy w tej firmie ? wystarczy zlozyc wypowiedzenie - a za drzwiami czekaja juz tabuny pracodawcow na bank potrafiacych docenic tak wspanialego pracownika jak ty
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 28.11.2018 00:09
Hahaha nie no masakra. 200zl w bonie to nic? My co roku dostajemy po 100 zł w bonie do sklepu albo szynkę hahaha a jak zaczęłam prace to dostałam bon o wartości 50zl . Wiec ciesz się, ze masz chociaż 200.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie