Moi znajomi zarabiają po 2 tys. zł. Dla mnie to upokarzająca stawka

Według Iwony tak niska pensja wynika z braku ambicji.
Moi znajomi zarabiają po 2 tys. zł. Dla mnie to upokarzająca stawka
fot. Unsplash
17.11.2018

Nie twierdzę, że jestem jakimś geniuszem, który kosi grubą kasę. Skończyłam dość popularne studia, znalazłam pracę poza branżą, ale i tak jakoś sobie radzę. Niedawno zmieniłam firmę, co wiązało się z małą podwyżką. Wcześniej w okolicach 3000 zł na rękę, teraz prawie 3600.

Zobacz również: „Zarabiam 5000 zł miesięcznie. Nie potrafię nic oszczędzić” (Historia Karoliny)

To jeszcze nie są kokosy, ale dziewczynie w moim wieku (27 lat) wystarcza. A już zwłaszcza, jak mieszka się z drugą osobą i można podzielić rachunki. Stać mnie na normalne życie, przyjemności, a nawet odkładam coś na koncie oszczędnościowym.

Myślałam, że to standard, ale ostatnio w gronie znajomych zaczęliśmy szczerze rozmawiać i przeżyłam szok.

Okazuje się, że przy nich to ja jestem krezusem, który śpi na pieniądzach. Większość z nich w życiu nie widziało takiej stawki. Kilka osób robi za najniższą krajową, a średnio dostają po 2 tysiaki (+/- 200 zł). Dla mnie to jakiś żart. Na dodatek mało śmieszny.

Zobacz również: Ile trzeba zarabiać, by godnie żyć? Polakowi na przeżycie wystarczy 1467 zł

Nie przypuszczałam, że ktokolwiek będzie chciał robić za takie grosze. To są wykształceni, młodzi i pełni energii ludzie. Gdyby tylko się rozejrzeli, to z palcem w nosie można znaleźć coś lepiej płatnego. Problem chyba w tym, że oni w ogóle się nie cenią.

Biorą, co dają, bo tak najłatwiej. A potem płaczą.

Nie uważam, że to wina rynku pracy. Raczej pracowników, którzy godzą się na takie nieludzkie traktowanie. Zaniżają w ten sposób stawki i później się dziwić, że klepią biedę. A pomijając to - naprawdę trzeba się w dzisiejszych czasach postarać, żeby dostać taką głodową pensję. Brak ambicji totalny.

Iwona

Zobacz również: Twoje imię ma wpływ na to, ile zarabiasz. Sprawdź, czy będziesz bogata

Czego najbardziej boją się znaki zodiaku?
Czego najbardziej boją się znaki zodiaku? - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (54)

Ocena: 4.5 / 5
gość (Ocena: 5) 21.12.2018 10:50
Nie kasa czyni kimś lepszym...Nie sztuką jest zarabiać w korporacji 3k, gdzie duka się formułki jak małpa.. Dla zachodnich korpopotworków płacic pracownikom 3k to i tak ochłap. ..W małej firemce często 3k to maximium na specjlaistycznym stanowisku, a odpowiedzialnosc i wiedza musi być naprawde solidna...Plusem jest zdobycie cennej praktyki...
odpowiedz
opiekunnestbank (Ocena: 5) 30.11.2018 17:26
Szanowny Panie, jeżeli jest Pan zainteresowany otwarciem placówki bankowej, to zachęcam do zapoznania się z ofertą Nest Banku: nestbank pl/franczyza Korzyści jakie płyną z takiej formy współpracy, to m.in.: prowadzenie działalności konkurencyjnej poza placówką, prowadzenie sprzedaży mobilnej oraz telemarketingu czy też profesjonalne szkolenia produktowe. Gdyby pojawiły się jeszcze jakieś pytania, pozostaję do dyspozycji. Pozdrawiam, Opiekun Klienta Nest Bank nestbank pl
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 2) 29.11.2018 14:02
Za rok pójdę do swojej pierwszej pracy. W zawodzie, po sześcioletnich studiach. Będę miec 25 lat i zarabiać najniższą krajową. Czy jest to wynikiem braku moich ambicji? Nie. Młodzi lekarze tyle właśnie zarabiają. Mimo, że materiału przyswoiłam na studiach więcej niż jest na trzech przeciętnych kierunkach na uniwerku razem wziętych. Mimo, że na jedno miejsce na studiach startowało 10 osób. Ambicja mnie tak poniosła. Ale cieszę się, że mam perspektywę nieustannego rozwoju przed sobą i satysfakcji z zawodu, niektórzy z pensją 3 razy wyższą mogą nigdy nie mieć takich perspektyw. To jest smutniejsze niż przeciętna pensja.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 20.11.2018 00:52
Ja wyjechalam za granice, mialo byc lepiej, a jest podobnie jak w Polsce. Jedna pensja czesto nie wystarcza nawet na wynajem mieszkania, nie mowiac o reszcie wydatkow. ..:(
odpowiedz
bianko (Ocena: 5) 20.11.2018 00:39
owszem można rzucic wszystko i zmienić miasto na inne. ale to nie zawsze jest tak, ze gdzieś indziej jest lepiej niż u nas. Moja przyjaciólka skończyła administrację. licencjat dziennie a mgr zaocznie. po licencjacie zaczeła prace w jakieś firmie za 2000. w miedzy czasie zrobila sobie dodatkowo jezyk. pracowala tam trzy lata i dobila do 2200. jej facet skonczyl chyba budownictwo jak dobrze pamietam. ona szukala lepiej platnej pracy ale niestety - wszedzie to samo. stwierdzili, ze rzuca zycie w swojej okolicy i wyjada bo inzynier budownictwa prace znajdzie wszedzie. losowaniem padlo na warszawe. znalezli kawalerke do wynajciea za 2300 plus oplaty. on znalazl prace za 3500. ona szukala ale nic poza 2500 nie znalazla... zatrudnila sie w kancelarii prawniczej wlasnie za 2500... wiec w warszawie wcale nie jest tak cudnie a jak wiadomo koszty utrzymania sa wyzsze niz w tych mniejszych miejscowosciach. ale do czego zmierzam. na swiecie sa potrzebni rozni ludzie - kasjerzy, sprzataczki, kopacze rowow, dyrektorzy, kierowcy, nauczyciele itp. wiec ci, ktorzy nie maja parcia i ambicji na jakies studia, kursy, uprawnienia - niech pracuja sobie jako sprzatcze, kasjerzy itp. ci, ktorzy chca cos wiecej - niech studiuja, kursuja itp. i niech zarabiaja wiecej wlasnie za to, ze daja od siebie wiecej. ale to, ze sprzataczka nie ma studiow nie oznacza, ze jej praca jest gorsza niz takiego kierowcy czy nauczyciela. wiec i jej pensja powinna byc na tyle wysoka by mogla wynajac kawalerke i sie utrzymac - nawet w takiej warszawie. chcesz byc sprzataczka- badz. chcesz byc pracownikiem socjalnym - badz. ale skoro studiujesz, poszerzasz swoje kwalifikacje to tez pensja powinna byc zdecydowanie wieksza niz pencja tej osoby, ktora nie chce robic nic tylko spokojnie sie utrzymac...
odpowiedz

Polecane dla Ciebie