Nie chodzę do spowiedzi, ale co tydzień przyjmuję komunię. Nie widzę w tym nic złego

Iwona nie ma zamiaru wyznawać grzechów księdzu.
Nie chodzę do spowiedzi, ale co tydzień przyjmuję komunię. Nie widzę w tym nic złego
fot. Unsplash
16.10.2018

Jestem bardzo przywiązana do mojej katolickiej wiary, ale muszę przyznać, że pod jednym względem zazdroszczę protestantom. Tam nie ma spowiedzi usznej, ale wspólna i wewnętrzna. Żaden kapłan nie musi wysłuchiwać tego, co mam na sumieniu.

Zobacz również: 9 grzechów, z których mało kto się spowiada, a Kościół uznaje je za CIĘŻKIE

Skoro to Bóg odpuszcza grzechy - poradzi sobie z odczytaniem moich myśli. On wie najlepiej, czy czegoś nie zataiłam i jak bardzo żałuję. Chociaż należę do konkretnej wspólnoty, to w tej kwestii się z nią nie zgadzam. Kilka lat temu przestałam odwiedzać konfesjonał i dobrze mi z tym.

Zawsze spowiedź wzbudzała we mnie panikę. Zamiast skupić się na pojednaniu ze Stwórcą - bałam się tego, co pomyśli człowiek po drugiej stronie.

Regularnie przyjmuję sakrament eucharystii. Wcześniej dużo się modlę i myślę o swoich przewinieniach. Zawsze staram się je naprawić i obiecuję, że zmienię się na lepsze. Różnie to wychodzi, ale intencje mam szczere. Chyba to się liczy najbardziej.

Zobacz również: Lista grzechów, które kobiety popełniają najczęściej. Nie mamy czystego sumienia

Mam znajomych, którzy twierdzą, że robię coś bardzo złego. Ich zdaniem przyjmowanie komunii bez normalnej spowiedzi to świętokradztwo. Takie są zasady w Kościele i trzeba ich przestrzegać. Jak mi coś nie pasuje, to powinnam się wypisać.

Ale ja naprawdę nie mam poczucia, że robię coś złego. Ciało Chrystusa przyjmuję z czystym sumieniem. Moim zdaniem Bóg nie potrzebuje żadnych ziemskich pośredników. Wyznaję grzechy w nieco inny sposób, ale w dobrej wierze.

Nie wyobrażam sobie, żebym nagle miała udać się do konfesjonału. To mnie paraliżuje.

Iwona

Zobacz również: 13 grzechów, za które nie dostaniesz rozgrzeszenia

Jej narzeczony zginął tragicznie przed ślubem. Uczciła jego pamięć wzruszającą sesją zdjęciową
Jej narzeczony zginął tragicznie przed ślubem. Uczciła jego pamięć wzruszającą sesją zdjęciową - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (13)

Ocena: 4.69 / 5
gość (Ocena: 5) 29.10.2018 22:11
Ja panicznie boje sie spowiedzi nie dla tego ze popelniam grzechy ciężkie tylko nie lubię gadac do księdza nawet czasem sie trzęsę jak ide do komuni. Jak musze iść to spowiadam sie szczerze w lawce przed bogiem on naprawde wie jaka jestem tam na górze bedziemy sie rozliczać
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 16.10.2018 22:21
Przyjmujesz Komunię św. w obrządku rzymskokatolickim, więc musisz się stosować tu do ich reguł. Zgodnie z tymi regułami nie możesz przyjmować Komunii św. pozostając w grzechu, a zwłaszcza w grzechu ciężkim. Musisz więc wybrać właściwą dla siebie drogę. Jeśli jesteś przywiązana do swojej religii, to nie możesz odrzucać jednego z jej elementów. Czy ja będąc w związku z dziewczyną mogę odrzucać jej osobowość, albo układ twarzy, tuszę? Nie. Ona jest całością i albo akceptuję całość, albo nie akceptuję wcale. Zdecyduj się co jest dla Ciebie ważne.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 16.10.2018 21:35
Ostatnio mój kuzyn potrzebował świstka od spowiedzi, ksiądz już wychodził więc zaświadczenie podpisał i kazał stanąć pod ołtarzem i się samemu wyspowiadać... A poza tym konfesjonały już chyba tylko w Polsce jeszcze są...
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 16.10.2018 21:16
Bardzo fajnie, że ktoś to napisał w końcu! Ja już jakieś 3 lata nie byłam u spowiedzi. Do Komunii chodzę z 2 razy w roku, jeśli mam taką potrzebę. Mam poczucie, że nie robię nic aż tak złego, żeby mówić o tym księdzu i ta spowiedź zawsze była taka sama i bardzo banalna. A z Dekalogu jedynej rzeczy, którą robię źle po prostu nie żałuję, więc jaki sens się spowiadać z seksu przedmałżeńskiego z moim teraz już narzeczonym?
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 16.10.2018 19:53
W końcu ktoś poruszył temat w którym zgadzam się . Nie uznaję spowiedzi. Nie chodzę do spowiedzi. Nawet mój mąż nie do końca to popiera, ale powiedziałam mu, że jeśli się nie zgadza z moimi postanowieniami to możemy przejść na protestantyzm. Nie chciał. Czuję, że ja pewnie przejdę w tą drogę.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie