Rodzice nie chcą zapłacić za moje prawo jazdy. Są przekonani, że... zginę w wypadku

Zabraniają Kai rozpoczęcia kursu, nawet gdyby sama go sfinansowała.
Rodzice nie chcą zapłacić za moje prawo jazdy. Są przekonani, że... zginę w wypadku
fot. Unsplash
02.10.2018

Nie słyszałam jeszcze o czymś takim, ale oczywiście ja zawsze muszę być pierwsza. Moje koleżanki były zachęcane przez rodziców do zrobienia prawa jazdy, oni finansowali im kursy, jazdy dodatkowe, kupowali samochody, a moi? Powiedzieli rok temu, że się do tego nie nadaję i oni mi zabraniają. Nie tylko za nic nie zapłacą, ale jak się dowiedzą, to mnie wywalą z domu. Nie chcą, żebym ryzykowała i igrała ze śmiercią.

Zobacz również: Na czym najczęściej oblewamy prawo jazdy? (7 najgorszych pułapek na egzaminie)

Dla nich to jest oczywiste, że nawet jeśli zdam, to zaraz się rozwalę na pierwszym lepszym drzewie. Bo jestem niezdarą, a do tego dziewczyną, więc nie powinnam się interesować samochodami. Zawsze jest ta sama gadka – matka nigdy nie jeździła, a jakoś żyje i nie narzeka. Ale to są przecież inne czasy!

Oni mają obsesję na tym punkcie, a ja bez ich pomocy długo nie spełnię swojego marzenia...

Strasznie się uwzięli po tym, jak syn ich znajomych zginął w wypadku samochodowym. Miał 20 lat, jechał brawurowo i wjechał pod pociąg. Jak słyszą o moim prawku, to od razu widzą moje ciało pod kołami. Oczywiście nie mówią tego wprost, ale to chyba jedyny powód. Inaczej by nie wygadywali, że kobieta nie potrzebuje umieć jeździć, jestem za młoda, nie stać ich na to i milion innych powodów.

Prosiłam babcię o pomoc i ona nawet mi chciała opłacić kurs. Potem do akcji wkroczyła matka, która zabroniła. Groziła, że jak zrobię to za ich plecami, to odtrąci mnie i własną matkę (czyli moją babcię). Już kilka moich koleżanek jeździ samochodami, reszta się zapisała i robią kurs. Dlaczego ja mam być takim odrzutkiem?

Zobacz również: LIST: „Jako instruktor proszę kobiety: Nie róbcie prawa jazdy!”

Teraz mam na to czas i ochotę, więc mogliby się zlitować...

Już naprawdę nie wiem jak mam z nimi rozmawiać. Mój brat dostał opłacony kurs na 18. urodziny, ale po pierwsze – jest chłopakiem, a po drugie – to było jeszcze przed tym wypadkiem syna znajomych. Ja mam przekichane przez te ich chore uprzedzenia. Czy oni nie rozumieją, że lepiej to zrobić wcześnie? Jak będę szukała kiedyś pracy, to warto mieć prawko w CV!

Po kryjomu już próbowałam ruszać i trochę jeździć w samochodzie kolegi. Daleko od drogi, więc spokojnie. Już się nauczyłam tych wszystkich pedałów, gładko ruszam, czuję kierownicę. Myślę, że bym sobie poradziła.

Dlaczego rodzice tak mi utrudniają życie? Ten ich strach nie jest normalny!

Kaja

Zobacz również: 7 oznak, że (jeszcze) nie powinnaś robić prawa jazdy

Pokazała macierzyństwo bez cenzury. Musisz zobaczyć te zdjęcia, zanim urodzisz dziecko
Pokazała macierzyństwo bez cenzury. Musisz zobaczyć te zdjęcia, zanim urodzisz dziecko - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (11)

Ocena: 4.27 / 5
gość (Ocena: 5) 02.10.2018 17:11
Tu problemem nie jest to, że nie chcą wyłożyć kasy tylko to, że maja taka dziwna postawę. Ja dostałam na prawko od rodziców, zrobiłam zaraz po maturze. Jakoś się nie rozwaliłam a minęło dużo lat. Kiedyś tez byłam niezdarą ale jeździć umiem...
odpowiedz
M. (Ocena: 1) 02.10.2018 16:16
Rodzice nie mają w obowiązku nic ci sponsorować! W dodatku prezentujesz bardzo roszczeniową postawę "ja chcę to mam dostać" to się im nie dziwię że się nie zgadzają. Argument, że "brat dostał" też jest z du.py, bo, jak mówiłam, rodzice nie mają w obowiązku nic ci sponsorować. Masz 18 lat to idź do pracy i sobie zarób i zapłać, a nie tylko stawiasz żądania. A co zrobiłaś z pieniędzmi z 18stki? Pewnie przepierniczyłaś na głupoty, a tak to byś już miała część lub nawet całość kwoty. Nic dziwnego, że uznają cię za nieodpowiedzialną... Moich rodziców nie było stać na to by mi "od tak" rzucić ponad 1,5 tyś złotych "bo ja chcę prawko" i tupię nóżką. Pieniądze z 18stki wraz z moimi nie małymi oszczędnościami były na styk na kurs i pierwsze egzaminy. Ale lepiej się zachowywać jak dziecko i dziwić się, że tak cię traktują.
zobacz odpowiedzi (4)
gość (Ocena: 5) 02.10.2018 14:13
Powiedź im, że nie będziesz wychodzić z domu i oni żeby też lepiej nie wychodzili, bo przecież wszyscy możecie zginąć pod kołami. Możesz pobawić się jeszcze w zabezpieczanie rzeczy w domu, tak jak to się robi mając małe dzieci. Poproś żeby nie gotowali, bo to może wywołać pożar, albo żeby nie wchodzili po schodach, bo mogą z nich spaść. Zabroń kąpieli w wannie po co jak rodzice się utopią? Przecież były już takie przypadki, a ty nie chcesz ich stracić. Ogólnie rób z siebie wariatkę, to może zauważą jak bardzo nienormalne są ich argumenty.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 02.10.2018 10:36
Nic, skoro babcia chętnie dorzuci Ci kasę to musicie się dogadać, że wszystko będzie w tajemnicy po kryjomu. Ja i wszyscy moi znajomi dostaliśmy pieniądze na kurs albo kurs już opłacony na 18. urodziny i żadni rodzice nie mieli takiej obsesji. Twoi są naprawdę dziwni! Ale prawko warto mieć, więc coś wymyślisz!
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 02.10.2018 08:59
Idź i się zapisz.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie