Poszłam po zaświadczenie, a ksiądz mnie upokorzył. Zaczął przepytywać z modlitw i przykazań

Amelia nie zdała niezapowiedzianego egzaminu. Czy przyjdzie na poprawkę?
Poszłam po zaświadczenie, a ksiądz mnie upokorzył. Zaczął przepytywać z modlitw i przykazań
fot. Unsplash
15.09.2018

Nie mogę powiedzieć, że jestem dewotką, która codziennie chodzi do kościoła i żyje w zgodzie ze wszystkim, co głosi ta instytucja. Ale na pewno nie nazwałabym się też ateistką, bo w Boga wierzę i praktykuję wedle możliwości i potrzeb. Znam o wiele większych grzeszników, którzy nie mają żadnych problemów, kiedy przychodzi co do czego.

Zobacz również: LIST: „Szukam chrzestnej dla córki. Z wyższym wykształceniem, ładnej i bogatej...”

Chyba źle trafiłam. Poszłam do kancelarii parafialnej po zaświadczenie, żeby zostać matką chrzestną dziecka koleżanki. Myślałam, że to formalność. Poproszę, ksiądz wypisze, zostawię dobrowolną ofiarę i po krzyku. Ale nie tym razem. Spotkałam jakiegoś nadgorliwca. Młodego, a tacy są najgorsi.

Szczerze mówiąc, pierwszy raz w życiu go zobaczyłam. Chyba jest tu nowy, a przez wakacje nie było mnie w mojej miejscowości.

Wita mnie w uśmiechem, zagaduje, sprawdza jakieś akta i... zaczyna wywiad. A po co mi to, dlaczego, co to dla mnie znaczy, jak mam zamiar wspomagać dziecko w wierze, czy zdaję sobie sprawę z wagi swojej roli i tak dalej. Jakoś wybrnęłam. Ale to nadal nie koniec. Potem zaczął mnie egzaminować!

Zobacz również: LIST: „Nie zostanę chrzestną, bo ksiądz nie wydał mi zaświadczenia! Zachował się podle...”

Kazał mi wyrecytować przykazania kościelne i wyznanie wiary. To drugie jakoś wydukałam, ale ze strachu mi się myliło. Reszty nie pamiętałam. Stwierdził, że w szkole bym nie zaliczyła, więc on też mnie dalej nie przepuści.

Mam się przygotować i przyjść jeszcze raz. Znowu chce mnie przepytać z modlitw i katolickiej teorii. To przechodzi ludzkie pojęcie.

Moim zdaniem znajomość takich rzeczy nie świadczy o wierze, a tym bardziej, jakim kto jest człowiekiem. Chyba już tam nie wrócę. Nie jestem jakimś uczniakiem, którego trzeba sprawdzać. Odechciało mi się chrztu i wszystkiego.

Amelia

Zobacz również: LIST: „Czy można zmienić matkę chrzestną? Ona w ogóle nie interesuje się dzieckiem i skąpi na prezenty!”

Nazwali ją najbrzydszą panną młodą na świecie. Nie uwierzysz, jak pięknie wygląda dzisiaj
Nazwali ją najbrzydszą panną młodą na świecie. Nie uwierzysz, jak pięknie wygląda dzisiaj - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (35)

Ocena: 3.69 / 5
M (Ocena: 2) 25.09.2018 08:58
Ta paní zupełnie nie rozumie kim mają być rodzice chrzestni. To mają być osoby, które zadbają o wychowanie w wierze chrześniaka. Trudno więc aby chrzestną była osoba, która jest na bakier z wiarą, nie zna podstawowych modlitw i prawd wiary.
odpowiedz
kts (Ocena: 1) 18.09.2018 15:04
To straszne! Ja poszedłem po prawo jazdy i zostałem również upokorzony. Wypytywano mnie o jakieś przepisy drogowe, znaki, itp. Jak żyć, proszę pani... Jak żyć...
odpowiedz
hg (Ocena: 1) 18.09.2018 11:56
Autorka z pokolenia, któremu wszystko się należy z racji samej bytności na tym świecie
odpowiedz
rED (Ocena: 1) 18.09.2018 11:41
Brawa dla księdza. Wiara to nie formalność. Też kiedyś mi uwalili chrzestnego i myślę że dobrze się stało.
odpowiedz
Anakin (Ocena: 2) 18.09.2018 11:29
Będzie film "Kler II" o tych złych księżach co forsy nie biorą tylko dbają o poziom wiernych. Widzowie będą wpadać w histerię jak na "Mechanicznej pomarańczy"
odpowiedz

Polecane dla Ciebie