Faceci od zawsze uciekali, kiedy pokazywałam im piersi. Są obrzydliwe. Asia, 25 l.

Wolałabym być zupełnie płaska, niż mieć coś takiego.
Faceci od zawsze uciekali, kiedy pokazywałam im piersi. Są obrzydliwe. Asia, 25 l.
fot. Unsplash
25.07.2018

Czasami wydaje mi się, że wolałabym nie mieć w ogóle piersi, niż mieć coś takiego. Albo mieć je malutkie, żeby nie rzucały się w oczy. Teraz chodzę w wielkim staniku, ale mało kto wie, że jedną miseczkę muszę wypychać. Nie wiem, co z tym zrobić, bo to odbiera mi pewność siebie. Ciekawe, która dziewczyna czułaby się dobrze przed facetem z jedną wielką piersią, a drugą małą. To wygląda obrzydliwie i nienormalnie!

Nie wiem skąd mi się to wzięło. Na początku piersi rosły w tym samym tempie. Były dość duże, jak na mój wiek, więc nie miałam z tego powodu kompleksów. Bałam się nawet, że urosną zbyt wielkie i będę miała problem. No i mam problem, bo jedna dalej rosła, a druga się zatrzymała. Teraz wyglądam jak jakiś dziwoląg i czuję się jak inwalidka. Dziękuję Bogu, że chociaż jeden mężczyzna się tego nie wystraszył.

Zobacz również: Królowa cellulitu: Jej ciało od pasa w dół wprawia w osłupienie (Uwaga - tego nie da się odzobaczyć)

kompleks piersi

fot. Unsplash

Jestem w związku, on twierdzi, że mu to nie przeszkadza. Chyba naprawdę się przyzwyczaił, ale ja tak nie potrafię. Każde ściągnięcie bluzki to dla mnie koszmar. Nawet nie mówię o biustonoszu, bo wtedy widać, jak wyglądam, a na dodatek muszę z jednej miseczki wyciągać grubą wkładkę. To upokarzające dla kobiety. Chcesz się zbliżyć do faceta, a na szafce koło łóżka kładziesz taką protezę.

Naprawdę coraz częściej myślę, że wolałabym być „deską”, jak mówią o sobie niektóre kobiety. Przynajmniej obydwie strony byłyby takie same. A tak mam dwa balony, z których jeden wygląda jak napompowany i zaraz miałby pęknąć, a z drugiego uszło powietrze. Szkoda, że sama go nie nadmucham. Wiem, że ludzie mają różne straszne problemy. Rodzą się bez kończyn, nie mogą chodzić, albo coś takiego. To niby tylko piersi, ale nie mogę z nimi normalnie żyć.

Zobacz również: Jaki rozmiar piersi jest najlepszy? Wiemy, jaka miseczka daje kobietom największe szczęście

kompleks piersi

fot. Unsplash

Zastanawiałam się nad operacją plastyczną, ale to nie takie proste. Bardzo się boję szpitali, więc musieliby mnie tam wciągnąć siłą. Po drugie, to bardzo drogi zabieg. No i jeszcze jedno – sama nie wiem, jakie chcę mieć piersi. Ta mniejsza wydaje mi się za mała, a ta większa – za duża. Chciałabym coś pośrodku, ale wtedy to już wielka operacja dwóch piersi, a nie korekta jednej. Drożej, bardziej boli, dłużej dochodziłabym do siebie.

Koleżanka uświadomiła mi jeszcze coś. Potem mogę mieć problem z karmieniem piersią, a bardzo marzę o dzieciach. Czyli zostaje mi wypychanie stanika i dalszy wstyd? Proszę o odpowiedź, jeśli ktoś miał taki problem. Może da się coś z tym zrobić, żeby sobie nie zaszkodzić...

Asia

Zobacz również: „Najmniej kobieca figura na świecie”. Wszyscy śmieją się z sylwetki Anastazji

Polecane wideo

Komentarze (13)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 01.08.2018 17:44
a ja mam 2 male guziki i tez nie jest lepiej, jestem zakompleksiona jak cholera, wiec wiem o co chodzi. tylko operacja Ci pomoze, bo co moze tu psycholog na to? nie uwierzysz w to, ze masz piekne piersi skoro patrzysz w lustro i widzisz jakie sa. ja tak mam przynajmniej. tylko operacja ci pomoze a dzieci i tak mozna karmic piersia.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 26.07.2018 00:34
psycholog albo psychiatra jak najszybciej - problemem nie jest partner ale wlasna saomoocena
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 25.07.2018 18:39
a po ciąży będa Ci bardziej wisieć. Poczekaj, aż urodzisz dziecko, może wtedy sie wyrownają, a jak nie to wtedy zoperuj.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 25.07.2018 12:30
Jezu jaki ciemnogrod...po operacji piersi można normalnie karmić piersią
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 25.07.2018 09:23
Nie wiem na ile to prawda, ale słyszałam, że taki zabieg jest refundowany na nfz
odpowiedz

Polecane dla Ciebie