Zaczęłam roznosić ulotki i przekonałam się, jak podli są Polacy... Ola, 18 l.

Chciałam sobie dorobić, żeby wyjechać na wakacje, ale chyba długo nie wytrzymam.
Zaczęłam roznosić ulotki i przekonałam się, jak podli są Polacy... Ola, 18 l.
fot. Unsplash
11.07.2018

W wakacje postanowiłam sobie trochę dorobić. Może przez ten czas uda się coś odłożyć i pod koniec sierpnia wyjechać gdzieś przynajmniej na tydzień. Jestem jeszcze w liceum, więc nie ma mowy o żadnej poważnej pracy. Koleżanka zachęciła mnie do rozdawania ulotek. Dostałam tę robotę dzięki niej i teraz po kilka godzin dziennie stoję w ruchliwym miejscu z materiałami reklamowymi. Przekonałam się o tym, jakie to jest niewdzięczne zajęcie. Polacy są niestety podłym narodem i już pierwszego dnia poczułam się jak śmieć...

Nie kradnę, nie liczę na żadne zasiłki, a zamiast się lenić, wzięłam się za robotę. Czy ktoś to może docenić? Ja rozumiem, że nie każdy ma ochotę brać makulaturę na ulicy, ale ludzie mogliby chociaż trochę pomyśleć. Co im szkodzi? Ja zawsze biorę ulotki, nawet jeśli mnie w ogóle nie interesują. Bo wiem, że za to płaci się młodym ludziom. Chowam je do kieszeni albo torebki i wyrzucam gdzieś dalej albo w domu. Tyle mogę dla nich zrobić. Dla mnie inni tak niestety nie robią.

Zobacz również: Ile trzeba zarabiać, by godnie żyć? Polakowi na przeżycie wystarczy 1467 zł

dziewczyna na ulicy

fot. Unsplash

Codziennie spotykam się ze strasznym chamstwem Polaków. Traktują mnie gorzej od przestępcy albo prostytutki. Ciągle słyszę „co mi tu za śmieci wciskasz?!”. Zdarzyła się sytuacja, że jakiś facet podbiegł i wytrącił mi z ręki całą stertę ulotek. Rozleciały się w powietrzu i musiałam je zbierać. Ludzie stali nade mną i się śmiali... Non stop ktoś mnie obraża. Mówią na mnie oszustka, krętaczka, śmieciara albo jeszcze gorzej. Podobno nie mam wstydu, bo uprzykrzam innym życie. A ja po prostu chcę sobie dorobić!

Rzadko się zdarza, żeby ktoś wziął ode mnie ulotkę z uśmiechem albo nie wyrzucił jej zaraz obok mnie. A wystarczyłoby pomyśleć, że jestem młoda, to moja pierwsza praca, potrzebuję pieniędzy i tak dalej. Ale kogo to obchodzi... Wszyscy patrzą tylko na czubek własnego nosa. To co powinnam robić? Leżeć całymi dniami jak moje koleżanki i wyciągać pieniądze od rodziców? Ja mam trochę godności. Tylko przechodnie próbują mnie jej pozbawić. Sama zaczynam się czuć jak śmieć.

Zobacz również: Tak polskie „modelki” walczyły o pracę w Dubaju. Ujawniono nowe SMS-y

dziewczyna na ulicy

fot. Unsplash

Mam pytanie do osób, które ignorują ludzi roznoszących ulotki albo są dla nich niemili – co Wam szkodzi wziąć ten świstek papieru i potem się go pozbyć? Przecież Was to nic nie kosztuje, a dla mnie oznacza jakiś tam zarobek. Bardzo mały, ale przynajmniej mi się chce. Takiej pracy nie wykonują ludzie, którzy żyją sobie spokojnie i bezstresowo, ale zawsze tacy, którzy nie mieli innego wyjścia. Nie ma sensu ich obrażać. Powinno się ich nawet podziwiać.

Niestety w tym katolickim kraju szacunek dla człowieka i jego pracy nie znaczą zupełnie nic. Najlepiej zgnoić...

Nie wiem jak długo to jeszcze wytrzymam!

Ola

Zobacz również: W tych zawodach aż roi się od PSYCHOPATÓW. Sprawdź, czy jesteś na liście

Polecane wideo

Komentarze (16)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 07.10.2018 10:47
Znałam to uczucie kiedy masz 18-20 lat i jesteś nastolatką,ale w papierach widniejesz jako osoba dorosła.Musisz zacząć pracę,życie.Powiem ci z doświadczenia,jesteś bardzo młodą osobą,nie marnuj sobie życia na ulotkach,jest dużo lepszych ofert pracy dla Ciebie.A ludźmi się nie przejmuj,wiesz jaka jest tutaj mentalność.Polecam znaleźć pracę fajną i taką w której będziesz się dobrze czuć,ciesz się młodością i życiem.I miej wyjebane
odpowiedz
sisi (Ocena: 5) 11.07.2018 13:45
Autorka jest chyba bardzo przewrażliwiona na swoim punkcie..
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 11.07.2018 11:33
Kiedy idę na spacer/zakupy/czy gdzie indziej nie chcę aby mnie zaczepiano celem wciśnięcia jakiegoś badziewia które zupełnie mnie nie interesuje. Co mi szkodzi wziąć ulotkę? Po pierwsze - denerwuje mnie zanieczyszczanie środowiska, po drugie - jestem przeciwko marnotrawstwu surowców na rzeczy zbędne (czyli między innymi ulotki, banery i tym podobne bzdety), po trzecie - nie cierpię jak ktoś mi się z czymkolwiek narzuca. Szanowna autorko - lubisz dobijających się do drzwi Świadków J.? Nie? No przecież możesz odmówić, to nic nie kosztuje.
zobacz odpowiedzi (3)
gość (Ocena: 5) 11.07.2018 07:06
Ludzie są różni, tak się dzieje w każdej pracy gdzie obsługuje się ludzi. Kasjerki w sklepach mają jeszcze gorzej.... Jak ci nie odpowiada to może zmień pracę albo pojedź gdzieś za granicę na miesiąc czy dwa?
zobacz odpowiedzi (1)
Teenager (Ocena: 5) 11.07.2018 00:24
Też długo roznosiłam ulotki i nigdy nie spotkałam się z chamstwem jakie opisujesz. Ludzie nie chcą brać to nie, i tak płaci się od godziny, a nie ilości wydanych materiałów.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie