Jestem załamana wynikami matury. Za dobrze napisałam... Ewelina

Chciałam oblać, żeby nie iść na studia. Co teraz?
Jestem załamana wynikami matury. Za dobrze napisałam... Ewelina
fot. Unsplash
04.07.2018

Niektórzy płaczą, że nie zdali matury, a ja mam inne zmartwienie. Przypadkiem napisałam zbyt dobrze i teraz jest problem. Tak naprawdę nie miałam zamiaru iść na żadne studia i po prostu zacząć pracować. Niestety zdarzyła się tragedia i z takim wynikiem spokojnie się gdzieś dostanę. Wcale nie jestem z tego powodu zadowolona.

Plan był inny. Miałam sobie odpuścić, napisać byle jak i przynajmniej jeden przedmiot oblać. Tylko tak, żeby nie było żadnych podejrzeń. Wynik miał być kiepski, ale przecież nie 0 procent. Wtedy wszyscy by się zorientowali.

Słabo nie wyszło, a wręcz za dobrze sobie poradziłam. Pisząc bzdury widocznie wpasowałam się w klucz odpowiedzi!

Zobacz również: LIST: „Dlaczego osoby z niskim wykształceniem mają czelność pouczać mnie - studentkę?!”

wyniki matury

fot. Unsplash

Z polskiego mam 65 procent, a liczyłam na maksymalnie 35-40. Z matematyki jakiś cud, bo aż 48. Angielski tak popsułam, że wyszło 80 procent. Geografia - prawie 70! Ja nawet się podłożyć nie potrafię. Myślę, że z taką punktacją spokojnie się gdzieś dostanę. Tylko, że ja wcale tego nie chcę. Dawno już się nastawiłam, że zacznę zarabiać.

Według mnie studia to jest strata czasu. Lepiej zdobywać doświadczenie, niż marnować 5 lat. Potem i tak roboty nie ma. Będę miała 24 lata, dyplom i tak naprawdę nic nie potrafiła. A tak już się gdzieś zaczepię i krok po kroku do czegoś dojdę. Rodzice tego oczywiście nie rozumieją.

Dla nich papierek jest najważniejszy…

Zobacz również: Wyznanie Ady: „Nie chcę iść na studia”

wyniki matury

fot. Unsplash

Jestem zła sama na siebie. Miałam oblać, ale w wiarygodny sposób. Efekt jest taki, że mam lepszą punktacje, niż niektóre kujonki z klasy. Tylko, że one marzą o studiach, a ja wcale nie chcę się dalej uczyć. Nie mam pojęcia jak mam to teraz rozegrać. Na razie wersja jest taka, że poszło mi fatalnie i nawet rodzicom nie pokazałam świadectwa.

Kiedyś będzie to trzeba zrobić i wtedy zmuszą mnie do złożenia papierów. W końcu aż tak tragicznie nie jest. Patrząc na większość moich znajomych, to nawet mam przyzwoite wyniki. Myślę, że nie zdobyłabym tylu procent, gdybym się postarała. Jak widać, czasami trzeba po prostu olać temat.

Chyba jestem jedyną osobą niezadowoloną z tego, że zdała.

Ewelina

Zobacz również: 7 kierunków studiów, które warto... RZUCIĆ!

Polecane wideo

Komentarze (8)

Ocena: 4.5 / 5
Marika (Ocena: 5) 06.07.2018 01:22
Też chcę już iść do pracy, dlatego szukam jakiejś uczelni, na której faktycznie będę miała możliwość połączenia nauki z pracą... Może ktoś z Was poradzi, doradzi szkołę na Śląsku? Raczej zależy mi na studiach niestacjonarnych.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 05.07.2018 09:47
nie tylko ty jesteś w takiej sytuacji,mam identycznie... tyle, że ja chciałam sobie zrobić rok przerwy, żeby popracować ,a rodzice robią wszystko,żebym jej nie robiła.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 04.07.2018 15:03
To mają być dobre wyniki? :D Ja byłam nieukiem, w maturalnej więcej mnie nie było niż byłam na zajęciach i miałam dużo lepsze wyniki :P Ale dość już chwalenia się. Moim zdaniem dobrze jest zdać z dobrym wynikiem i trzymać dokumenty na czasy, kiedy będziesz chciała jednak podjąć studia. A rodzice mają dorosłe dziecko - muszą się pogodzić z twoimi wyborami.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 04.07.2018 11:09
Trzeba bylo oddac pusta kartke. I co z tego,ze zdalas mature? Przeciez na studia nie musisz isc od razu. Mozesz popracowac i dopiero po kilku latach pojsc na studia-skad sie takie tepe ludzie biora na swiecie? Do zywnosci cos dodawaja,ze to coraz glupsze sie rodzi czy jak :/
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 04.07.2018 08:04
Przesadzasz. Idź na zaoczne.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie