Ustaliłam z siostrą, że to ja złapię welon na jej weselu. Aneta

W ostatniej chwili dopadła go jakaś stara panna.
Ustaliłam z siostrą, że to ja złapię welon na jej weselu. Aneta
fot. Unsplash
19.05.2018

W poprzedni weekend odbył się ślub mojej siostry. Przygotowywałam się do tego dnia od wielu miesięcy. Wiedziałam, że muszę być równocześnie organizatorką, ale i gościem. Musiałam ładnie wyglądać, a także pomagać gościom, jeśli czegoś sobie życzyli. Spodobała mi się ta rola, bo poczułam się ważna.

Przez kilka godzin czułam się cudownie. Wszyscy byli zachwyceni, że biegam w tę i z powrotem, mobilizuję kelnerów, dostarczam alkohol, odprowadzam do hotelu itd. A w międzyczasie bawiłam się świetnie na parkiecie. Byłoby jeszcze lepiej, ale po północy wydarzyło się coś okropnego.

Jakaś obca dla mnie baba, przynajmniej 40-letnia kobieta z rodziny męża siostry wyrwała mi welon, który JA złapałam!

łapanie welonu

fot. Unsplash

Podobno to stara panna, więc może chciała zabłysnąć, ale dla mnie to nie było miłe uczucie. Nie tylko ja się zdenerwowałam. Kilka osób ją upomniało, ale ona bawiła się w najlepsze. Dorwała chłopaka, który złapał wcześniej krawat i zaczęła z nim tańczyć. Mało brakowało, a byłabym na jej miejscu, o czym zawsze marzyłam.

To nie było w żaden sposób ustawione. Przez przypadek siostra rzuciła ten welon wprost w moje ręce. Trzeba być strasznie zdesperowanym, żeby w tym momencie rzucać się z łapami i go wyrywać. Nie obraziłabym się, gdybym go nie złapała. Ale ja już go miałam w dłoniach, tylko jakieś niewychowane babsko postanowiło mi zepsuć wieczór!

Nie byłoby sprawy, gdyby inni tego nie komentowali. Stałam się dla nich pośmiewiskiem.

łapanie welonu

fot. Unsplash

Może dla nich to było zabawne, ale mnie nie cieszyły uwagi, że ślub uciekł mi sprzed nosa, albo pytania, „jak się z tym czuję”. Miałam ochotę stamtąd uciec. Musiałam siedzieć na weselu do ostatniego gościa, ale już się tak dobrze nie bawiłam. Ślub własnej siostry zepsuła mi jakaś głupia baba i to mnie najbardziej wkurza.

Teraz jestem tematem najlepszych anegdotek z tej imprezy i mam już tego dosyć. Jak ją jeszcze raz spotkam, to jej na pewno wygarnę. Mam w nosie, czy to był tylko taki żart, czy może była pijana. Tak się po prostu nie robi!

Aneta

Komentarze (11)

Ocena: 4.09 / 5
gość (Ocena: 5) 21.05.2018 19:46
no pewnie wstawiona już była i zrealizowała przy wszystkich swoje upragnione marzenie, trzeba było powiedziec jej " alez proszę bardzo, ja mam jeszcze czas " :D
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 21.05.2018 13:16
ale masz problemy dziewczyno..a wogole to bylas swiadkowa zeby tak latac wokol gosci?
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 21.05.2018 10:01
Zdarza się często.
odpowiedz
gość (Ocena: 1) 20.05.2018 12:33
No koniec swiata!
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 20.05.2018 01:17
Trzeba było z powrotem wyrwać ten welon z jej łap i byłby twój :) Ja bym tak zrobiła tej roszczeniowej babie. Twoja siostra powinna ją zj*bać za zakłócanie zabawy, gdyby to było moje wesele, to ja bym tak postąpiła. Niech się cieszy, że nic nie zrobiłaś, bo inna by jej j*bła w pysk, że aż by się ośliniła tępa dzida.
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo