Mój religijny chłopak boi się mnie dotykać. Maja, 19 l.

W mojej obecności wstydzi się nawet ściągnąć koszulkę.
Mój religijny chłopak boi się mnie dotykać. Maja, 19 l.
fot. Unsplash
16.05.2018

Pamiętam jak przed komunią ksiądz kazał nam wyciąć serce z papieru i napisać na nim swoją przysięgę. Sugerował, żebyśmy napisali, że nie będziemy pić i palić do osiemnastki. Wszyscy to zrobili, ale później mało kto się tym przejmował. Z moim chłopakiem jest inaczej. On przysiągł Jezusowi, że zaczeka z seksem do ślubu i dopiero z tą jedyną będzie mógł to zrobić. Ja wyrosłam z religii i tych dziwnych obietnic, a on wręcz przeciwnie. Trzyma się tego coraz mocniej i zaczyna mnie to denerwować.

Rozumiem, że ludzie mają różne zasady, ale to moim zdaniem nie jest normalne. On boi się nawet złapać mnie za rękę lub pocałować, bo mówi, że wtedy szatan może go popchnąć do czegoś gorszego. No tak, nie ma nic gorszego, niż zbliżenie się do mnie. To mnie po prostu obraża, bo czuję się jak jakaś trędowata. Jestem za młoda, żeby planować ślub. Zresztą, wolałabym go poznać z każdej strony wcześniej. On mi na to nie pozwala.

związek z wierzącym

fot. Unsplash

Nie naciskam na niego, ale próbuję go jakoś sprowokować. Kończy się na niewinnym przytuleniu, czasami pocałunku. Najczęściej w czoło. Powiedział mi nawet, żebym go nie kusiła, bo chyba nie chcę zerwać jego silnej więzi z Bogiem... Nie chcę, skoro to dla niego ważne, ale po prostu nie umiem go zrozumieć. Wiedziałam z jakiej wywodzi się rodziny, ale nie widziałam, że jest aż takim talibem.

Tak go nazywają moi znajomi. Wszystko przez to, że kiedyś wyszedł z imprezy bardzo wcześniej, bo potrzebuje jeszcze trochę czasu przed snem na rozmowę z Jezusem... Ok, niech się modli, chodzi do kościoła i wierzy, ale dlaczego nasz związek ma na tym cierpieć? Imponuje mi jego postawa i przywiązanie do zasad, ale po co trzymać się ich tak twardo. 

związek z wierzącym

fot. Unsplash

Czasami wydaje mi się, że on jest świętszy od papieża. Wszystko kojarzy mu się z grzechem. Jak byliśmy na wakacjach razem z moimi rodzicami i weszłam do łazienki, kiedy on był bez koszulki, to mnie przegonił. Mówił, że mamy jeszcze na to czas i nie ma co kusić losu. Jeszcze niedawno jakoś to znosiłam, ale przecież oboje dorastamy i niektóre rzeczy powinny nas przestać dziwić i zawstydzać. On się nie zmienia.

Zastanawiam się, czy taki związek w ogóle może się udać. Wiem, że zawsze mogę na nim polegać, ale czekać ze wszystkim najciekawszym do ślubu... Nawet nie wiem, ile to potrwa. Przed ukończeniem studiów na pewno się nie wybieram przed ołtarz. Nie chcę go szantażować, że odejdę. Chcę tylko, żeby się trochę wyluzował.

Maja

Komentarze (15)

Ocena: 4.47 / 5
gość (Ocena: 5) 17.05.2018 13:05
Wedlug mnie,kazdy facet religijny czy nie,powinien nauczyc sie obslugiwac swoj sprzet zanim dojdzie do zblizenia z kobieta,inaczej skonczy zanim go dotkniesz. Zwlaszcza religijni tak maja,bo erotyczne mysli i masturbacje uwazaja za straszny grzech a wspolzycie tylko do rozmnazania. Prawdziwe chrzescijanstwo to nie jest manicheizm,cielesnosc nie uwaza sie za zlo,(poczytaj piesn nad piesniami)ale w porownaniu z poganstwem jaki dzis mamy to wyglada jak purytanizm,poniewaz wspolzycie nastepuje wylacznie po sakramencie malzenstwa. Ludzie dzisiaj chca wszystko jak najszybciej miec,nie chca zdobywac,dbac o innych,dlatego te wszystkie zamieszkamy razem by sie 'sprawdzic' to motto dzisiejszego zabieganego czlowieka. Nie wolno czlowieka 'sprawdzac',nalezy kochac takiego jaki jest. Chociaz ludzie w 21 wieku,zwlaszcza faceci nie sa dojrzali do malzenstwa,bo przywykli,ze kobiety same pchaja sie im do lozek,wiec i nie maja poco sie ustatkowywac. W twym przypadku nie radzilabym sie wiazac sie z tym facetem,bo ty go napewno nie zaakceptujesz calego. Dla niego Bog jest na pierwszym miejscu.
zobacz odpowiedzi (2)
gość (Ocena: 1) 16.05.2018 19:52
Mam chłopaka bardzo wierzącego. Co tydzień na msze do Kościoła. I jakoś nie mamy problemów ze zbliżeniami :)
zobacz odpowiedzi (1)
egzorcysta (Ocena: 5) 16.05.2018 17:01
ja jak wychodzę na ulice biore wodw swiecona kropidło i kropie te wszetecznice krzycząc ic precz szatanie wtedy same uciekają krzycząc jak opetane
odpowiedz
inkwizytor (Ocena: 5) 16.05.2018 16:57
kobieta to zlo i narzedzie szatana jej ciało to siedlisko grzechu strzeszcie się bracia w Chrystusie panu aby nie ulec pokusie wielu już jcierpi w piekle którzy ulegli pokusie gdy widzisz kobieteuczyn znak krzyza i splun przez lewe ramie mowiac a kys
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 16.05.2018 14:31
tez jestem wierzaca i szanuje ludzi z pogladami takimi jak Twoj chlopak ale to co on wyrabia to gruba przesaDA. zeby sie oburzyc bo zobacyzlas go bez koszulki???
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo