Nie rozumiem, jak można pojawić się na kilku weselach w tej samej sukience. Aleksandra

Znam jedną taką, która od kilku lat nie zmienia kreacji.
Nie rozumiem, jak można pojawić się na kilku weselach w tej samej sukience. Aleksandra
fot. Unsplash
15.05.2018

Mamy straszny urodzaj w rodzinie i praktycznie co roku wszyscy spotykamy się na jakimś ślubie. Moja siostra, kuzyni, ciotka. W zeszłe wakacje były nawet 2 wesela. Nie narzekam, bo lubię takie imprezy, ale to oczywiście kosztuje. Za każdym razem trzeba się jakoś pokazać i jeszcze coś włożyć do koperty.

Ale wiecie co? Niektórzy tak się tym nie przejmują. Ja na każdą okazję mam nową kreację, bo tak wypada, a taka moja kuzynka ciągle łazi w tej samej sukience. Nawet butów i dodatków nie zmienia. Dla mnie to jest kompromitujące, bo kobieta powinna jednak o siebie zadbać.

Pewnie jak sama będę wychodziła za mąż, za jakieś kilka lat, to ona też przyjdzie w tej kiecce…

 

sukienka na wesele

fot. Unsplash

Naprawdę dziwnie to wygląda, bo potem otwieram album ze zdjęciami z tych wszystkich imprez i… zaczynam się przez nią gubić. To jest sukienka w kolorze neonowej brzoskwini, więc rzuca się w oczy. No i tak świeci na każdym zdjęciu od kilku lat. Trudno rozpoznać, czyje to wesele. Tylko mnie się to wydaje dziwne?

Mnie by było wstyd tak paradować ciągle w tym samym. Ona jakaś biedna nie jest, na co dzień fajnie się ubiera, więc tym bardziej nie rozumiem. Przez kilka lat mogłaby coś zmienić, ale widać, że jest bardzo uparta. Ta sama oczoje*** kiecka, do tego te same buty i torebka.

W sumie to chyba nawet biżuterii nie zmienia!

sukienka na wesele

fot. Unsplash

Korciło mnie, żeby to jakoś skomentować. Podejść do niej i zapytać, czy kiedyś już nie miała tej sukienki na sobie, bo coś mi się kojarzy. Ostatecznie zrezygnowałam. Przecież ona musi być tego świadoma, że wszyscy o tym wiedzą. I plotkują, bo w damskiej toalecie to jest od jakiegoś czasu temat numer jeden. Niektórzy się nawet zakładają, czy tym razem wystąpi w czymś nowym.

Piszę o tym, bo może niektóre dziewczyny nie zdają sobie z tego sprawy. A prawda jest taka, że nasz wygląd jest cały czas oceniany przez innych. Na takie imprezy jak ślub wypada kupić sobie coś nowego za każdym razem.

Bez przesady, wesela nie odbywają się przecież co tydzień.

Aleksandra

Komentarze (10)

Ocena: 3.5 / 5
gość (Ocena: 5) 15.05.2018 23:01
Pierdykne zaraz,zeby co roku sie na wesele szykowac-ja na 100 nie jeździła bym co roku na wesele. Wcale sie nie dziwie kuzynce,ja tez miliony razy bym wolala przeznaczyć ciezko zarobione pieniadze na inne przyjemności,niz jednodniowa kreacja i koperta
odpowiedz
gość (Ocena: 2) 15.05.2018 21:25
Mam w szafie dwie sukienki warte łącznie Ok 1500 złotych i g*wno mnie obchodzi twoje zdanie. Będę a nich chodzić tak długo jak mi się podoba. Wole kupować porządne rzeczy na lata niż szmaty które się rozerwą po jednym założeniu.
odpowiedz
Ania (Ocena: 1) 15.05.2018 14:59
Coż za płytkie myślenie...
odpowiedz
gość (Ocena: 1) 15.05.2018 14:24
Poziom tekstu żenada
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 15.05.2018 14:11
nie wazne co w głowie ale ważne co na d...e
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo