Najbliższa przyjaciółka wizualnie nie nadaje się na świadkową. Agata

Wybrałam ją, a wszyscy mi odradzają.
Najbliższa przyjaciółka wizualnie nie nadaje się na świadkową. Agata
fot. Unsplash
27.04.2018

Wezmę ślub w lecie tego roku. Wybraliśmy ten termin nieprzypadkowo. Po pierwsze - poznaliśmy się właśnie w wakacje, a po drugie - łatwiej wtedy zebrać rodzinę z różnych stron Polski (i świata). Przygotowania idą pełną parą, ale wciąż nie jestem pewna kilku rzeczy. Jakie jedzenie zaserwować, jak zorganizować transport, noclegi i… kogo wybrać na świadkową. Do tej pory wybór był dla mnie oczywisty, bo mam jedną najbliższą przyjaciółkę. Siostra dała mi jednak do myślenia.

Ostatnio siedziałyśmy sobie wieczorem przy winku, planowałyśmy różne rzeczy i ona zobaczyła w ramce moje zdjęcie z tą dziewczyną. Aż się wzdrygnęła i zapytała, czy na pewno chcę, żeby była moją świadkową. Jej zdaniem ona wygląda wręcz odstraszająco. Popsuje uroczystość i wszystkie zdjęcia. Zabolało mnie to, ale trochę racji trzeba jej przyznać.

świadkowa

fot. Unsplash

Moja przyjaciółka nie wygląda jak miss świata. Można powiedzieć, że jest dość przeciętna, jeśli nie właśnie brzydka. Wychudzona, kościste policzki, do tego ogromny nos, kiczowate pasemka na głowie, krzywe zęby. Jeśli chodzi o wygląd, to w życiu bym jej nie powierzyła takiej roli. Ale to przecież bliska mi osoba. Z nikim nie rozumiem się tak dobrze. Nie powinnam mieć żadnych wątpliwości, że to najlepszy wybór. A niestety teraz mam. Zastanawiam się, jak to wszystko będzie wyglądało.

Ona faktycznie zdominuje to wszystko. Przy ołtarzu wszyscy będą się patrzeć na nią. Na zdjęciach też wzrok automatycznie kieruje się na jej twarz. Jest tak specyficzna, że wszyscy się gapią. Na pewno na ślubie i weselu będzie podobnie, bo jednak rzadko się spotyka takie „antypiękności”. I co ja teraz mam zrobić? Wybrać kogoś innego?

świadkowa

fot. Unsplash

W sumie jest kilka dobrych koleżanek, które nie odstraszają wyglądem. Prezentowałyby się znacznie lepiej i nie wzbudzałyby takiej sensacji. Przyjaciółka byłaby gdzieś na uboczu i dla wizualnej strony uroczystości to korzystne rozwiązanie. Ale nie chcę jej też stracić. Jeszcze nie prosiłam jej o zostanie świadkową. Ona się nastawia na to sama. Może kiedyś, wiele lat temu coś chlapnęłam. Głupio mi w ogóle myśleć w takich kategoriach - brzydka, ładna.

Najważniejsze powinno być chyba to, że jest kochaną i oddaną przyjaciółką. Nie za wygląd ją uwielbiam. Tylko skoro w mojej głowie pojawiły się teraz takie wątpliwości, to chyba coś jest na rzeczy.

Wymienić ją?

Agata

Komentarze (8)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 28.04.2018 22:40
Masz siostrę a szukasz po koleżankach :p
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 27.04.2018 17:04
wszystkie dziewczyny ,ktore tu potepiaja autorke chyba nie organizowaly wlasnego wesela. ten jeden dzien ma byc idealny i ja sie wcale sie dziwie ze autorka martwi sie, ze oczy zamiast na nia beda skierowane na swiadkowa i beda o niej plotkowac. aczkolwiek nie wierze ze tak bedzie bo zazwyczaj swiadkowa schodzi na dalszy plan. najwazniejsze to miec przy sobie osobe ktorej mozesz ufac
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 27.04.2018 16:46
Za to ciebie oddaną przyjaciółką nazwać nijak nie można. Bo co? Bo popsuje twój idealny ślub i idealne wesele?
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 27.04.2018 16:16
Najważniejsze to charakter a nie jakiś pier#lony wygląd.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 27.04.2018 12:48
a jaki styl ma Twoja kolezanka? bedzie w stanie ywbrac ladna sukienke, pojdzie do fryzjera i kosmetyczki na makijaz? jesli nei to ja bym to przemyslala, to Twoj dzien i nie mozesz sie stresowac czyms takim...
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo