Kiedy otwieram usta, wszyscy się ze mnie śmieją... Agata

Nie dziwię im się. To nie wygląda normalnie.
Kiedy otwieram usta, wszyscy się ze mnie śmieją... Agata
fot. Pixabay
13.04.2018

Mam 26 lat i szczękę w gorszym stanie, niż moja 70-letnia babcia. Długo myślałam, że ma przynajmniej częściową protezę, ale prawda jest taka, że wszystkie zęby są prawdziwe. Zazdroszczę i wcale nie żartuję. W jej wieku już na pewno będę miała sztuczną szczękę i raczej nie pierwszą. Zawsze miałam z tym problem i myślałam, że taka moja uroda, ale dzisiaj wiem, że zawinili moi rodzice.

Nawet na zdjęciach z dzieciństwa widać, jakie miałam straszne zęby. Dosłownie czarne od góry do dołu. O ile wiem, to nigdy nie przyjmowałam żadnych silnych leków, więc o co chodzi? Dopiero babcia mnie oświeciła, że to robota mojej mamy. Podobno karmiła mnie butelką, przez sen. Tak mnie nauczyła i takie są efekty. Mleko zostawało na zębach przez całą noc i robiły się coraz większe dziury.

Już w wieku 5-6 lat nie miałam kilku mleczaków, a te które zostały były straszne. Dzieci się ze mnie śmiały. Nie mam pretensji, bo nie wyglądałam normalnie.

brzydkie zęby

fot. Pixabay

Czarne mleczaki wreszcie wszystkie wypadły i przez chwilę miałam w miarę normalne zęby. Jak to dziecko, nie zwracałam na nie większej uwagi. Jeszcze nie potrafiłam zrozumieć, że jak sama o nie nie zadbam, to będę cierpiała. Rodzice w ogóle się nie przejmowali, czy myję zęby. Pamiętam, że często robiłam to nawet przed kolacją, a potem jadłam kanapki, słodycze... Byłam stałym gościem dentysty w szkole.

To był wstyd, bo na przeglądzie ciągle znajdował nowe dziury. Potem co tydzień byłam wywoływana do gabinetu, inne dzieci prawie wcale. Ledwo skończyłam podstawówkę i miałam całą szczękę w czarnych plombach, bo takie się kiedyś robiło. Rodzice oczywiście nie widzieli problemu, a mogli mi jakoś pomóc! Prywatnie zrobiliby mi to porządnie.

Potem okazywało się, że te plomby nie były szczelne, wymieniłam niektóre, znowu trzeba było wiercić. Z niektórych zębów zostały tylko kawałeczki.

brzydkie zęby

fot. Pixabay

Kiedy wypadła mi górna dwójka, to już mnie wzięli do dentysty, ale oczywiście musieli zaoszczędzić. Wstawili mi jakieś dziadostwo, z którym męczę się do dzisiaj. Kiedyś można to było porządnie zrobić za rozsądną cenę, a teraz sama muszę na to zbierać. Może za kilka miesięcy się dorobię i chociaż to zmienię. Całą resztę mam w plombach, dwóch zębów w ogóle brakuje, bo to tył szczęki, więc nie opłacało się robić.

Dzisiaj dbam o zęby, jak tylko mogę, ale na wszystko jest już za późno. Wyglądają strasznie, coraz bardziej bolą. Dentyści straszą mnie, że niedługo trzeba będzie pomyśleć o implantach albo częściowej protezie. Jak młoda kobieta może z czymś takim żyć? Najgorsza jest ta świadomość, że wcale nie musiało tak być. Rodzice olali temat, a ja teraz cierpię.

Piszę to, bo może któraś z Was ma dzieci, albo sama nie dba o swoje zęby. Nie warto tak postępować, bo później to ogromny problem na całe życie.

Agata

Komentarze (12)

Ocena: 4 / 5
och.karol (Ocena: 5) 14.04.2018 12:22
Najlepiej zwalić winę na kogoś ( w tym wypadku na rodziców) i jeszcze mieć pretensje, że nie wydali fortuny na zęby. Może po prostu nie mieli? Nie wszystkich stać na takie wydatki. A pretensje proponuję zacząć do siebie. Co za pokolenie...
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 13.04.2018 23:36
współczuję rodziców, dziewcztyno BIERZ KREDYT I WSTAW SOBIE WSZYTSKIE ZĘBY. Jeden ząb to ok 1000 pln, ludzie biora kredyty na samochody, wycieczki mieszkania, ty weź na zęby... co w tym dziwnego i zacznij korzystać z życia. Myślę że jesli masz jakąkolwiek normalną prace choćby za te 2k to 20-30 tysięcy dasz rade spłacić, a chyba warto :)
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 13.04.2018 20:27
Miałam kiedyś taką koleżankę jak ty , z tym samym problemem. W wieku 20 lat, nosiła już częściową protezę i do tej pory nosi, bo jej rodzice też zaniedbali jej zęby jak była mała, i do tej pory ma z nimi problem. Tyle że ona pochodzi z biednej rodziny, i rozumiem że ich nie było stać na wizytę u dentysty, dlatego przez całe gimnazjum chodziła bez zębów. Ona czuje się jak babcia z tą protezą, ale nie ma innego wyjścia, musi ją nosić. Bez niej wyglądałaby strasznie bez tych zębów. Współczuję problemu a zarazem ciesze się, że rodzice chodzili ze mną na kontrolne wizyty do dentysty i zmuszali mnie do ich mycia. Dzięki temu mam pełne, białe uzębienie.
odpowiedz
gość (Ocena: 1) 13.04.2018 17:13
A sama rozumu nie miałaś? Moi rodzice tez nigdy nie dbali o to czy myje zęby czy nie. Sama sobie o to zadbałam i to bardzo wcześnie. O ortodontę też. Nie było łatwo ale grosz do grosza i nazbierałam. Dziś mam normalne zdrowe zęby, tylko nie podoba mi się ich żółty kolor. Nie wiem jak można zwalić winę na rodziców. Nawet szkolny dentysta mówił o konieczności mycia zębów i dbania o nie, nie wierze ze u ciebie było inaczej. Wystarczyło trochę się wysilić.
zobacz odpowiedzi (7)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo