Pomalowałam się testerami z drogerii i szybko tego pożałowałam. Gosia

Ktoś mnie czymś zaraził! Wyglądam strasznie...
Pomalowałam się testerami z drogerii i szybko tego pożałowałam. Gosia
fot. Unsplash
08.03.2018

Niby wiedziałam, że to ryzyko i nie powinnam tak robić. Ale czasami nie było po prostu wyjścia. Regularnie korzystałam z testerów i stanowisk do makijażu w sieciówkach kosmetycznych. Do tej pory nic złego się nie stało. Tym razem miało być podobnie…

Spieszyło mi się do pracy, a nie nocowałam w domu, więc trzeba było się ratować inaczej. Weszłam do ulubionego sklepu kosmetycznego. Nałożyłam sobie puder, cienie, pomadkę i jeszcze spryskałam się perfumami. Nie z biedy, ale wygody.

Pod koniec dnia coś zaczęło mnie swędzieć. Potem pojawiło się zaczerwienienie. Następnego ranka obudziłam się w strasznym stanie.

 

testery w drogerii

fot. Unsplash

Moje oczy były koszmarnie opuchnięte i sklejone. Tak, jakby wylała się z nich ropa i zaschła. Do tego czerwone plamy na policzkach i jakaś wysypka na ustach. Naprawdę się przeraziłam. Poprosiłam chłopaka, żeby zabrał mnie do lekarza, bo z takimi rzeczami nie ma żartów.

W przychodni usłyszałam, że to prawdopodobnie zakażenie. Ewentualnie reakcja alergiczna, ale nie wiadomo na co, bo nigdy tak nie reagowałam na kosmetyki. Dostałam jakieś leki i chociaż minęły prawie 2 tygodnie, to nadal wyglądam fatalnie.

Złapałam ewidentnie wirusa, który cały czas we mnie siedzi. Wczoraj dostałam nowe specyfiki, które mają pomóc. Ktoś roznosi choroby po mieście i akurat ja musiałam to złapać.

 

testery w drogerii

fot. Unsplash

Dlatego przestrzegam - z takimi rzeczami trzeba uważać. Sama już nigdy nie sięgnę po żaden tester. Nigdy nie wiadomo, kto przed tobą z niego korzystał. Można się dorobić na amen, a jak mówił lekarz - nawet się przekręcić, jak to jest silna bakteria czy wirus. Aż robi mi się niedobrze, jak pomyślę, kto się wcześniej malował tymi mazidłami.

Mam tylko nadzieję, że kiedyś wrócę do dawnego stanu. Na razie wyglądam fatalnie. Jak poparzona. Ludzie się ze mnie śmieją, jak idę do pracy, a nawet chłopak nie chce się do mnie zbliżać. A wszystko dlatego, że chciałam się tylko pomalować.

Nie ryzykujcie…

Gosia

Komentarze (20)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 09.03.2018 07:55
Bardzo nieodpowiedzialne zrobiłaś.ha patrzę na kosmetyk i oglądam go tylko.kolor czy komuś.czasem tez zapach. Nigdy nie pozwolę sie pomalować jakimiś krajami podkładki czy najgorsze-pomadkami/blyszczykami. Ohyda!tusze do rzęs tez omijam.slogladam tylko na szczoteczka i ew zapach tuszu. Perfumy testuje.przeciez to tylko "psik"na rękę.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 09.03.2018 01:21
Nigdy w życiu nie użyłabym testera na swojej twarzy. Jak chce zobaczyć jak dany kosmetyk wygląda na skórze, po prostu nakładam odrobinę na dłoń, na której i tak mam już pełno zarazków. To ty nie wiesz, że przez takie coś idzie dostać jakiegoś parcha ?! Kosmetyki nosi się swoje ze sobą w torebce, perfumy tak samo, ewentualnie mogłaś kupić nowe w opakowaniu, a nie używać zasyfionego testera.....nie wiadomo kto się tym malował i dotykał twarzy..ohyda.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 09.03.2018 00:19
A nie moglas isc do pracy bez makijazu? Poza tym puder i pomadke ochronna trzeba nosic zawsze przy sobie. Przeciez poprawki w makijazu wykonuje sie w ciagu dnia. W zyciu nie pomalowalabym sie czyms, czego uzywaly inne kobiety. Tak na przyszlosc, zeby nie wstydzic sie siebie bez makijazu, warto robic henne na brwi i rzesy, raz na jakis czas. Albo zwyczajnie zadbac o cere i nie wstydzic sie siebie bez makijazu. Wiecej pewnosci siebie!
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 08.03.2018 21:35
Zanim zamieszkałam ze swoim chłopakiem, miałam dwie kosmetyczki- jedną u siebie w domu, jedną u niego. Skompletowałam najpotrzebniejsze rzeczy by mieć na wypadek nocowania u niego. Podobnie w ubraniami i bielizną, kupiłam kilka rzeczy specjalnie po to, by czekały w jego szafie. Jeśli nie chcesz targać ze sobą całego bagażu, warto mieć chociaż najpotrzebniejsze rzeczy ze sobą... W zyciu nie wpadłabym na to żeby tak cebulować w drogerii gdzie kosmetyków używa masa nieznanych mi ludzi...
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 08.03.2018 16:21
Regularnie korzystasz z testerów? A masz jakieś swoje prywatne kosmetyki? Zawsze uśmiechałam się pod nosem widząc dziewczyny malujące się testerami/perfumujące się ale po Twojej historii uważam, że jest to obrzydliwe.
zobacz odpowiedzi (3)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo