Chcę dostać 5 tys. zł alimentów. Nie jestem zachłanna... Patrycja

Cała ta kwota będzie przeznaczona na dziecko. Jego ojca na to stać.
Chcę dostać 5 tys. zł alimentów. Nie jestem zachłanna... Patrycja
fot. Unsplash
24.02.2018

Tak mi się życie ułożyło, że musiałam rozstać się z partnerem. On jest też ojcem mojego dziecka. Nie chodzi o żadną zdradę i inne takie przykre rzeczy. Po prostu nie dogadywaliśmy się w wielu kwestiach i nie ma sensu się męczyć. Postanowiliśmy rozejść się w zgodzie i utrzymywać normalne kontakty. Bardzo mi na tym zależy.

Nie chcę też, żeby przez naszą decyzję ucierpiało dziecko i reszta rodziny. Odeszłam od niego, a nie jego rodziców i rodzeństwa. Zawsze byliśmy blisko i chcę, aby było tak dalej. Sytuacja jednak się skomplikowała, bo teraz oni wszyscy wieszają na mnie psy. Ich zdaniem jestem zachłanna i chcę puścić ich syna i brata z torbami.

Tylko dlatego, że domagam się należnych alimentów. Odpowiadających jego dochodom.

 

alimenty na dziecko

fot. Unsplash

Nasze dziecko ma 3 lata i niewiele z tego wszystkiego rozumie. Niestety, rodzina męża teraz próbuje je nastawić przeciwko mnie. Wmawiają mu, że jego mama robi krzywdę tatusiowi i myśli tylko o pieniądzach. Przecież to kłamstwo! Chcę tylko zabezpieczyć mu przyszłość i zapewnić byt na takim poziomie, jak do tej pory. Biedni nie byliśmy.

Wystąpiłam o prawie 5 tysięcy złotych alimentów. Nie dla siebie, co chce mi wmówić jego rodzina. Tylko i wyłącznie dla dziecka. Skoro wcześniej mieliśmy do dyspozycji taki budżet na dziecko, to rozstanie nic nie powinno zmienić. Kwota ta nie wzięła się z sufitu, ale opiera się na dochodach mojego byłego.

Dla niego to naprawdę nie są wielkie pieniądze. Przynajmniej dwa razy tyle zostanie mu w kieszeni.

 

alimenty na dziecko

fot. Unsplash

Przykro mi, że teraz cała jego rodzina jest w to zaangażowana i tak mnie postrzegają. Nie jestem zachłanna i nie chcę zarobić na tym rozstaniu. Jeszcze chwila, a sytuacja zrobi się naprawdę napięta. Zbuntują mi dziecko, a ja w odwecie zerwę z nimi kontakt. Skończy się to w sądzie. I komu to jest potrzebne? Co innego, gdybym oczekiwała więcej, niż on może dać. Powtarzam, że dla niego jest to kwota osiągalna.

Czy on chce oszczędzać na własnym dziecku? Nie rozumiem. Wcześniej nigdy mu nie żałował. Pewnie to matka nagadała mu, że chcę te pieniądze dla siebie. To też kłamstwo, bo sama na siebie zarabiam. Może nie tyle, co on, ale jakoś dam sobie radę. Alimenty mam zamiar przeznaczać tylko na potrzeby dziecka. Jedzenie, ubrania, przedszkole, później szkołę. To nie są małe wydatki.

Wychodzę na potwora, bo potrafię liczyć. I to jest moim zdaniem bardzo nie fair.

Patrycja

Komentarze (33)

Ocena: 4.88 / 5
gość (Ocena: 5) 01.03.2018 18:21
Jeśli faceta stać to czemu nie. Jednak ja na Twoim miejscu zaznaczyłabym, że np. 1000 zł z każdego miesiąca zostaje odłożone na konto oszczędnościowe na przyszłość dziecka etc. Przecież całej kwoty raczej na małego nie wydasz. Najuczciwiej byłoby gdyby facet miał zasądzone 4 tys. alimentów - 3 na dziecko 1 na "przyszłość" a do tego dogadanie się o o ewentualne wsparcie przy większych wydatkach, prezentach czy inwestycjach. To zapewnia i poprawne relacje między rodzicami i godne życie na poziomie matce i dziecku.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 26.02.2018 14:30
5000ZŁ to bardzo dużo, wydaje mi się, że trochę za dużo. Z drugiej strony Ty dzieckiem się zajmujesz, gotujesz, sprzątasz, wozisz do lekarzy i na zajęcia, itp. to też się wlicza. Myślę, że walka o wysokie alimenty jest zasadna, skoro wczesniej żyliście na tak wysokim poziomie i mieliście taki budżet na dziecko, ale nie walczyłabym o to kosztem relacji z byłym mężem i jego rodziną. Dla dobra dziecka Wasze relacje są bardzo ważne. Przemyśl czy faktycznie az tyle potrzebujesz, w końcu Ty też jakąś kwotę dokładasz do utrzymania dziecka.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 24.02.2018 10:04
Nie powinno życzyć się źle ale niech uważa żeby dzieciak nie zginął bo źródełko wyschnie.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 24.02.2018 08:46
nie wprowadzajcie nikogo w błąd. Koszty utrzymania nie dzielą się na pół. Wysokość alimentów to bardzo indywidualna kwestia, nie ma nawet żadnego zapisu w kodeksie prawa rodzinnego mówiącego o tym że koszty utrzymania dziecka dzielą sie na pół.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 24.02.2018 08:02
nie chce cie martwic, ale zeby dostac 5000 to musisz przed sadem udowodnic, ze wydajesz na dziecko 10000, a to jest juz kosmos wyssany z palca.. Osmieszysz sie przed sadem, rodzina ex, zniszczysz dobry kontakt z rodzina, a tuch pieniedzy na bank nie dostanies
zobacz odpowiedzi (4)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo