Przez kilka godzin szykuję się do wyjścia z domu. Magda, 18 l.

Mycie głowy, gruby makijaż, wybór ciuchów. To za długo trwa.
Przez kilka godzin szykuję się do wyjścia z domu. Magda, 18 l.
fot. Unsplash
09.02.2018

Mam 18 lat i chodzę do liceum. Dużo kompleksów mi siedzi w głowie, ale chyba każda dziewczyna tak ma. Staram się zmieniać na lepsze i jakoś wyglądać. Tylko, że to wymaga czasu. Prawda jest taka, że codziennie wstaję bardzo wcześnie, żeby się umalować, ubrać i uczesać. Jak mam na 8.00, to nawet o 5.30 jestem na nogach.

Wiem, że trochę przesadzam, ale jak inaczej? Włosy mi się bardzo kręcą i wyglądają jak siano. Muszę je najpierw umyć, a potem wyprostować. Twarz mam bladą i sińce pod oczami, nawet jak się wyśpię, więc makijaż mi też potrzebny. Przy szafie stoję zawsze długo, bo nie wiem co wybrać.

Czuję się zmęczona tym wszystkim i mam dosyć, ale nie potrafię wyluzować...

szykowanie się do wyjścia

fot. Unsplash

Gadałam o tym z koleżanką, która zawsze wygląda super. Piękna cera, zadbane włosy, a tak naprawdę nic z sobą nie robi. Wieczorem krem na twarz, włosy myte raz na dwa dni, a wygląda lepiej ode mnie. Szczęściara, bo gdybym ja wyszła z domu zaraz po przebudzeniu, to ludzie by się mnie przestraszyli. Jestem młoda, ale muszę nad sobą pracować, żeby spokojnie wyjść do innych.

Jak się nie pomaluję, to wyglądam tak, jakbym płakała całą noc albo wciągała narkotyki. Jeszcze pryszcze mi wyskakują, które trzeba zakryć. Rzęsy mam krótkie i rzadkie, muszę je podkreślić. Usta też. Bez umycia głowy nie daję rady się uczesać.

Boję się, co będzie za kilka lat. Czuję się jak stara kobieta.

szykowanie się do wyjścia

fot. Unsplash

Próbowałam to wszystko ograniczyć i jakoś inaczej rozplanować, ale po prostu się nie da. Umycie głowy wieczorem nie wchodzi w grę, bo wstaję strasznie rozczochrana i nie mogę nic z tym zrobić. Bez makijażu nie wyjdę.Czasami przygotowuję sobie coś do ubrania, ale rano zmieniam zdanie i znowu szukam.

Czy ja jestem szurnięta? Głupio mi dopytywać inne koleżanki, jak one to robią. Widzę, że mam jakiś problem, ale nie umiem znaleźć rozwiązania. I tak uważam, że jestem brzydka, ale gdybym o siebie nie dbała, to bym się zupełnie załamała.

Jestem już tym wszystkim zmęczona!

Magda

Komentarze (37)

Ocena: 4.78 / 5
gość (Ocena: 5) 11.02.2018 15:52
Mi też ogarnięcie się rano do wyjścia zajmuje tyle jak nie dłużej. Ogólnie nie jestem jakaś straszna, raczej powiedziałabym, że jestem przeciętna, chociaż włosy od częstego prostowania i farbowania też zrobiły mi się sianowate. Mój problem polega głównie na tym, że rano wszystko robie w spowolnionym tępie. W wannie siedzę min. godzine, makijaż robie 30-60 min, włosy susze i prostuje kolejne 30 min (chociaż są mało wymagające), na ubranie się poświęcam jakieś 20 min i nawet śniadanie jem ok.30 min. Tak więc nie jesteś sama. ;)
zobacz odpowiedzi (1)
Osiemnastolatka (Ocena: 5) 10.02.2018 12:50
Hej. Jestem w Twoim wieku i w łazience spędzam 10 minut, przy czym jest to ubranie się, zrobienie siku i umycie zębów, a w bardzo słoneczne dni nałożenie kremu z filtrem. Oczywiście, możnaby powiedzieć, że mam farta, bo mam dobrą cerę, mocną oprawę oczu i proste, nieprzetłuszczające się włosy, ale to nie jest do końca prawda. Tak naprawdę dbanie o siebie to coś, czego trzeba się nauczyć, a mniej znaczy więcej. Nie jesteś zadowolona z włosów - zainteresuj się olejowaniem ich, poczytaj blogi włosomaniaczek. Wyskakują Ci pryszcze? Rozważ wizytę u dermatologa, dbaj o regularne, delikatne złuszczanie skóry, dwuetapowy demakijaż (olej + środek myjący) i wypróbuj może maseczki z glinki. Zastanów się nad tym, co jesz. Wory pod oczami? Przyczyn może być dużo, poczytaj o tym. Nakładanie na twarz kilku warstw makijażu naprawdę pogarsza cerę, tak samo jak codzienne prostowanie włosów wcale nie oddała ich od stanu siana - wręcz przeciwnie. Mocny makijaż i stylizacja włosów powinny być czymś, co nas jedynie "podrasowuje", a nie stanowić minimum, bez którego nie możemy wyjść z domu.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 09.02.2018 20:21
o mój boże dziewczyna przesada... Jak mam na uczelnie na 8 to też wstaje o tej porze bo mam 2 km do uczelni (mpk jest 10 min później niż wychodzę normalnie i tylko on jedzie bezpośrednio pod uczelnie a z innych musiałabym dojść min 10 min) Też mam kręcone włosy!!! i wiesz co ci powiem? Pielęgnuję je bardzo bo one tego wymagają. Mało które kręcone włosy po przebudzeniu wyglądają jak poprzedniego dnia więc albo niektóre dziewczyny reanimują je albo jak ja codziennie na nowo układam co łącznie na same włosy wychodzi mi do 40 min. Jakoś żyje nie narzekam. Na fb jest grupa curly girls polska i tam dowiesz się jak naprawdę dbamy o włosy kręcone ;)
zobacz odpowiedzi (3)
gość (Ocena: 1) 09.02.2018 19:59
dobrze że jestem piękna :D
zobacz odpowiedzi (2)
gość (Ocena: 5) 09.02.2018 17:28
Co do włosów, to może warto pomyśleć o keratynowym prostowaniu włosów? Odeszłoby Ci chociaż prostowanie a podejrzewam, że zajmuje to dużo czasu. Z tym ubieraniem to naprawdę pomysl o przygotowaniu stroju dzień wcześniej, sama muszę zacząć to stosować. A jeśli chodzi o makijaż to może spróbuj stopniowo rezygnować z poszczególnych kosmetyków, wiadomo, że jak od razu wszystko porzuci to będzie duża różnica i ludzie zareagują, ale jeśli zmiana będzie stopniowa, to sama zaczniesz się że sobą lepiej czuć i przyzwyczajać to naturalnej siebie :) ja maluję się od święta i wiele osób mi mówi, że bez makijażu wyglądam równie dobrze albo lepiej. Rzęsy zawsze możesz podkreślić u kosmetyczki, ale nie jakoś bardzo drastycznie, a na cienie pod oczami stosuj dobre kremy i naturalne produkty, poprawa na pewno nie będzie błyskawiczna, ale pomysl nad zadaniem o cerę a nie na jej tuszowaniu. I co do włosów poszukaj kosmetyków, które trochę je ujarzmią, ja polecam maski z Kallosa i odżywkę w sprayu z jedwabiem z gliss kurr. Na szampon nie mam rady, bo sama szukam czegoś dla swoich włosów ;
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo