Chcę przyjąć z chłopakiem księdza po kolędzie. Boję się... Anna

Mieszkamy ze sobą bez ślubu.
Chcę przyjąć z chłopakiem księdza po kolędzie. Boję się... Anna
fot. iStock
25.01.2018

Byli u nas ministranci, którzy zapowiedzieli księdza na przyszły poniedziałek. Będzie chodził po kolędzie w dzień powszedni i to od godziny 14:30! Żeby go przyjąć, to większość ludzi będzie musiało wziąć urlop albo przynajmniej zerwać się z pracy. No, ale mniejsza o to. Powiedziałam odruchowo, że przyjmiemy... Czasowo jakoś się wyrobimy, ale w sumie to nie wiem dlaczego się zgodziłam.

To pierwszy raz, kiedy będę przyjmowała księdza bez rodziców, ale z chłopakiem w mieszkaniu. Jakąś gorliwą katoliczką nie jestem, ale starałam się brać w tym udział. Tylko jak to teraz zrobić? Przecież ksiądz na pewno zapyta, kim dla siebie jesteśmy, a jak się dowie, że tylko parą, to nawet nie chcę myśleć...

Mam udawać, że mieszkam sama? To też bez sensu, bo w takim razie po co go wpuszczać do środka, jak mam zacząć od kłamstwa.

Przyjmowanie księdza po kolędzie bez ślubu

fot. iStock

Zastanawiałam się nad takim rozwiązaniem, ale to głupie. Zachowałabym się jak jakieś małe dziecko, które ukrywa prawdę, żeby ktoś inny się nie zdenerwował. Musiałabym pochować jego buty z przedpokoju, kosmetyki, które ma w witrynce i tak dalej. Na pierwszy rzut oka widać, że w tym mieszkaniu żyje facet. To może olać sprawę i powiedzieć, jak jest naprawdę?

Tylko, że nie chciałabym, aby wizyta duszpasterska przemieniła się w jakiś seans oskarżeń pod moim/naszym adresem. Jestem dorosłą osobą, nikogo nie krzywdzę, żyję po swojemu. Czy ja muszę słuchać Kościoła w każdej sprawie? W tej akurat się nie zgadzam.

Ślubu na razie nie planujemy, więc chyba powinnam zrezygnować z kolędy na dłuższy czas. A tego też nie chcę.

Przyjmowanie księdza po kolędzie bez ślubu

fot. iStock

Chcę poznać księży ze swojej parafii, bo czasami chodzę na msze. Nie chcę być dla nich anonimowa. Chętnie ugoszczę któregokolwiek z nich. Tylko jest ten strach, że wyjdę na jakąś grzesznicę... Nawet jak mu powiem, że się zaręczyliśmy (a to nie jest prawda), to i tak to nic nie zmieni. Tylko po ślubie można mieszkać razem.

Zastanawiam się, co teraz zrobić. Wpuścić go? Myślicie, że będzie bardzo nieprzyjemnie?

Anna

Komentarze (8)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 30.01.2018 17:03
Miałam taką sytuację, jako 19 latka, przyjechałam z chłopakiem do Warszawy na studia i mieszkaliśmy razem normalnie po prostu żeby było taniej i raźniej (bo z kim niby miałam mieszkać). Też kiedyś naszedł nas ksiądz ale był w porządku, normalnie powiedzieliśmy że mieszkamy tu razem bo jesteśmy parą z jednego miasta, nie oceniał nas, nie pchał do ślubu (inna sprawa że wyglądaliśmy wówczas na 16 lat i taka sugestia byłaby śmieszna xD). Porozmawial z nami i poszedł. Czy bym była wierząca czy nie mieszkałabym ze swoim chłopakiem w tamtym czasie bo nie bardzo miałam inne wyjście.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 26.01.2018 22:00
Ja mam taką propozycję dla wszystkich wierzących w dogmaty wiary katolickiej: jak wierzycie to trzymajcie się zasad swojej wiary to nie będziecie żyć w poczuciu winy. do nie wierzących, a praktykujących, bo co ludzie powiedzą, też mam radę: przestańcie odstawiać szopki, to nie jest tak, że 90procent polaków jest wierząca, większość polaków jest ochrzczona, ale nie wierzy, więc wcale nie trzeba ostawiać szopek z kolędom i chodzeniem do kościoła, bo biała suknia, biała suknia i wesele może być też po cywilnym, a jak wszyscy co udają przestaną to w tym kraju zrobi się normalniej
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 26.01.2018 19:22
mam podobny problem, ale wychodze z tego zalozenia ze jak ksiadz chce to mlze przyjsc jak nie to nie. W Boga wierze, w Ducha Swietego to nawet nie jest kwesta wiary , ja wiem ze On istnieje. Zadna religia nie jest idelana i kazdy bedzie mowil ze to wlasnie jego najlepsza , ja nie uwarzam ze katolicyzm jest najlepszy , tez zyje bez slubu i nie uwarzam tego za grzech do kosciola chodze do komunii nie , ale np matka chrzestna juz moglam zostac ksiadz sie zgodzil mimo ze wiedzial ze zyje bez slubu. Katolicyzm nie jest idealny i nie musimy wszystkiego z niego nasladowac , zreszta i tak nie wiadomo czy biblia jest dobrze przetlumaczona , powinnismy postepowac wg wlasnego sumienia a nie wg czyis nakazow, bo tak naprawde nie wiadomo kto te nakazy wymyslil , i dlaczego mam myslec ze to jest od Boga a nie przeksztalcone przez czlowieka w celu zniewolenia i narzucania woli innym jak maja postepowac. Bog istnieje, zycie duchowe tez, a to jak postepuje to bedzie mnie Bog rozliczal nie ksiadz.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 25.01.2018 15:23
Jak ksiądz zacznie mieć obiekcje to go zapytaj czy sam jest prawiczkiem i żyje w celibacie.
zobacz odpowiedzi (2)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo