Kupiłam chrześniakowi drogi prezent pod choinkę. Siostra nie powiedziała mu, że to ode mnie... Aneta

Teraz on myśli, że ciocia nic mu nie kupiła i wszystko dostał od mamy.
Kupiłam chrześniakowi drogi prezent pod choinkę. Siostra nie powiedziała mu, że to ode mnie... Aneta
fot. Unsplash
29.12.2017

Święta spędziłam całkiem spokojnie i fajnie, ale poza rodzinnym domem. Mieszkam na stałe w Irlandii. Mam stały kontakt z rodziną, łączymy się przez Skype, wysyłamy sobie prezenty. Wigilię w Polsce zorganizowali moi rodzice i zaprosili mojego brata z dziewczyną oraz siostrę z mężem i dzieckiem.

Dużo wcześniej przesłałam prezent dla bratanka i miał trafić pod choinkę. Tak też się stało. Problem w tym, że nikt nie wspomniał dziecku, że to upominek od cioci. Już mniejsza o to, co to było, ale wydałam równowartość 300 zł, więc nie byle co.

U nas otwarcie mówi się, co od kogo jest. Pod mój prezent podszyła się… siostra.

prezent dla chrześniaka

fot. Unsplash

Niby to śmieszne i głupie, nie powinnam się przejmować, ale strasznie mnie to zdenerwowało. Powiedziała mi o tym mama. W sumie to z niej to wyciągnęłam. Poczułam się bardzo źle. Teraz siostrzeniec sobie myśli, że ciocia nic mu nie dała, a mama obsypała drogimi prezentami.

Uważam, że nie jest to fair. Myślałam, żeby kolejny raz dzwoniąc przez Skype zapytać go, jak się podoba upominek ode mnie, ale nie chcę robić afery. To znaczy, może chcę, ale jego nie zamierzam w to wciągać. Za to siostra powinna się dowiedzieć, co o tym myślę.

Tak się po prostu nie robi. Ja się postarałam, wydałam sporo pieniędzy i nikt tego nie docenił.

prezent dla chrześniaka

fot. Unsplash

Kolejny raz naprawdę zastanowię się dwa razy, zanim coś wyślę. Tym bardziej, że nie jestem pewna, czy to był pierwszy i jedyny raz. Może wcześniej też wręczała mu upominki od mnie twierdząc, że ona je kupiła? Z moją siostrą wszystko jest możliwe. Dla mnie to szczyt chamstwa, bo psuje moją relację z dzieckiem.

Jestem jego chrzestną i zależy mi na naszej więzi. Może to nie są zwyczajne relacje, bo widzimy się rzadko, ale regularnie z nim rozmawiam i przesyłam paczki. Siostrze widocznie na tym nie zależy i najchętniej wykreśliłaby mnie z rodziny.

Wygarnę jej to przy najbliższej okazji. Mam swoją godność.

Aneta

Komentarze (8)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 01.01.2018 23:30
Kiedyś przychodziłam do mojego chrześniaka i jego mama przechwytywała wszystkie prezenty w drzwiach, tak że dzieciak nawet nie zdążył zauwazyć, że ciocia coś przyniosła. Przy kolejnych wizytach pokazywał mi super zabawki, ale nawet słowem nie wspomniał, że są ode mnie, więc podejrzewam, że mama mu o tym nie powiedziała. Po kilku takich razach przestałam rzynosić zabawki i książeczki i zamieniłam je na słodycze i soczki, wyjmowane prosto z torebki przy małym. W końcu mama zwróciła mi uwagę, żebym tego nie robiła, bo dziecko nie powinno jeść aż tyle słodkiego. Dodam,że odwiedzałam ich raz na pół roku. Teraz już nic nie przynoszę, a nawet nie mogę zaprosić dzieciaka na lody cukierni
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 31.12.2017 19:51
A dlaczego nie możesz zapytać się go jak się podoba prezent ?! Przecież to ty go kupiłaś więc masz prawo wiedzieć, tak samo jak dziecko ma prawo wiedzieć od kogo dostał ten prezent ! Ja bym wprost zapytała, tak, żeby się siostrzyczce głupio zrobiło, a potem op..erdolilabym ją, dlaczego dziecku wciska bzdury i nie mówi mu prawdy, od kogo co dostało.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 29.12.2017 15:37
Jak niżej. Skoro mówicie, co jest od kogo, to śmiało spytaj chłopca jak się podobał prezent.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 29.12.2017 10:25
Twoja siostra to suk* i tyle.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 29.12.2017 09:01
Dokładnie, poprzedniczki mają rację
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo