Całowanie się przy ludziach to dla mnie ohyda. Mój chłopak tego nie rozumie... Nina

Bezwstydnice niech się macają na ulicach. Ja taka nie jestem!
Całowanie się przy ludziach to dla mnie ohyda. Mój chłopak tego nie rozumie... Nina
fot. Unsplash
23.11.2017

Mam chłopaka i uważam się za szczęśliwą, ale mnie się jakoś nie widzi, żeby to wszystkim pokazywać. Bo po co? Mnie to krępuje, innych chyba też i nic dobrego z tego nie wynika. Miałam wielki problem, żeby chodzić z nim za rękę, ale jakoś się przyzwyczaiłam. O innych rzeczach wolę nawet nie myśleć. Dla mnie to jest wstydliwe i takie na pokaz. Niektórzy nie mogą się powstrzymać i liżą się na środku ulicy, a dla mnie to jest upokarzające. Nigdy nie pozwoliłam na coś takiego chłopakowi. On ma pretensje i mówi, że chyba go nie kocham.

Czy jak się kocha, to wszyscy muszą to widzieć? Przecież chodzimy razem, to o czymś to świadczy. Nie widzę sensu w obściskiwaniu się na przystanku, albo siadaniu sobie na kolanach w autobusie. Tak to się może zachowywać 14-latka, która chce się wszystkim pokazać. Ja taka nie jestem. Wolę takie rzeczy zachowywać dla siebie. Dlaczego on tego nie chce zrozumieć?!

całowanie w miejscach publicznych

fot. Unsplash

Myślałam, że on jest bardziej dojrzały, a wychodzi na dzieciaka. Na czułości mu się zbiera zawsze przy znajomych. Normalnie chodzimy obok siebie na ulicy, a jak ich spotyka, to zaraz mnie łapie za biodra, przyciąga do siebie, chce całować. On chce komuś zaimponować? To jest śmieszne! Nie będę robiła przedstawienia z intymnych spraw. Jemu się wydaje, że przy innych może mnie traktować jak swoją własność, a ja się nie dam. To wbrew moim zasadom. Nie będę ich łamać tylko dlatego, że coś do niego czuję.

Nie mogę mu tego wytłumaczyć. On myśli, że nie wstydzę się okazywania uczuć, ale wstydzę się jego. Przecież to nie jest prawda! Ja jestem dumna, że jest moim chłopakiem, ale nie chcę być brana za puszczalską. Bezwstydnice niech się macają na ulicach. To nie jest dla mnie. I co ja mam dalej z tym zrobić? Trzymać się swojego zdania, czy zrobić to dla niego?

całowanie w miejscach publicznych

fot. Unsplash

Boli mnie, że on z tego powodu ma jakieś wątpliwości odnośnie mojego uczucia. Nie kocham, bo nie wymieniam się z nim publicznie śliną? Nie zależy mi na nim, bo nie chcę być macana na ulicy? Nigdy nie zrozumiem, do czego jest mu to potrzebne. Znam lepsze sposoby na leczenie kompleksów, niż takie pokazówki.

Biję się z myślami, czy to ja jestem taka dziwna i staroświecka, czy to on przesadza. I nawet zaczynam myśleć, że gdyby mnie naprawdę kochał, to by mnie na takie rzeczy nie namawiał. Zna moje zdanie i niech się z tym liczy.

Byłyście kiedyś w takiej sytuacji?

Nina

Komentarze (3)

Ocena: 3.67 / 5
gość (Ocena: 1) 24.11.2017 23:54
Nie zaglądam tu zbyt często, może raz na miesiąc, a czasami raz na kilka miesięcy i doskonale pamiętam, że ten list już tu był dawno temu..
odpowiedz
oli (Ocena: 5) 23.11.2017 08:10
miałam tak samo. dzisiai to mój ex :D
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 23.11.2017 03:46
Bo jestes dojrzalsza od swojego chlopca, ktory jest mentalnie w podstawowce.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo