Mam zamieszkać w jednym pokoju z siostrą. Dramat... Monika, 17 l.

Nie wiem, jak to przeżyję. Całe życie miałam własny pokój.
Mam zamieszkać w jednym pokoju z siostrą. Dramat... Monika, 17 l.
fot. Unsplash
09.11.2017

Mam 17 lat i mieszkam w Poznaniu razem ze swoją rodziną. Odkąd pamiętam – w domu dziadków. Kiedy babcia umarła, trzeba było podjąć jakąś decyzję. Nie zostawiła testamentu, więc dom należy się mojemu tacie i jego rodzeństwu. Myśleliśmy, że nie będzie problemu, ale oni zaczęli mieć jakieś pretensje... Chcieli, żeby spłacić ich część i będziemy mogli dalej tu mieszkać. Wreszcie się nie dogadali, ojciec miał dosyć i powiedział, że sprzedajemy dom. Pieniądze się podzieli i po sprawie. On nie pozwoli, żeby taka sprawa zniszczyła naszą rodzinę.

Ja go rozumiem, bo znalazł się w trudnej sytuacji. Naprawdę nie zazdroszczę. Tylko, że przez to zmieni się życie wszystkich – jego, mamy, mnie, siostry. Już nie będzie tak dobrze, jak do tej pory. Rodzice mieli salon, sypialnię, ja swój pokój, siostra swój, łazienka osobno, WC osobno, pralnia, garaż... Niedługo mamy się przeprowadzić do bloku. Niby nowego i fajne osiedle, ale to będą tylko 2 pokoje. Nie wiem jak to przeżyję.

fot. Unsplash

Nigdy w życiu nie mieszkałam z kimś w pokoju. Chyba, że na koloniach i naprawdę szybko miałam dość. Wolę mieć spokój i swobodę, a nie ciągle się denerwować, że ktoś patrzy. Sama chcę decydować, o której idę spać, co kiedy robię, kogo zapraszam. Teraz już tak nie będzie. Moja siostra ma 19 lat i dalej mieszka z nami. Też jest wściekła. My się w jednym pokoju pozabijamy. Nie wiem jak to ma wyglądać, skoro nigdy nie byłam w takiej sytuacji. Rodzice zupełnie nie myślą.

Jesteśmy w różnym wieku, mamy różne zainteresowania, znajomych, plan dnia. Ona często śpi dłużej, ja wstaję wcześnie. O 23 ona jest już w łóżku, ja potrafię siedzieć przy kompie do 1 w nocy. Często odwiedzają mnie koleżanki, których ona nie lubi, ją chłopak. Wiadomo, że chcemy być wtedy same, bo przy siostrze człowiek się inaczej zachowuje i nie wszystko może powiedzieć. Jestem załamana tym, co nas czeka.

fot. Unsplash

Nie wiem, jak mam to wytrzymać. Modlę się, żeby siostra wyjechała na studia do innego miasta, ale chyba nic z tego. Ma składać papiery u nas i raczej nikt jej mieszkania nie wynajmie. Jesteśmy na siebie skazane. Kiedy ja będę miała chwilę tylko dla siebie? Potrzebuję trochę prywatności i intymności! Z kimś w pokoju tak się nie da.

Błagałam rodziców, żeby znaleźli jakieś większe mieszkanie, nawet w gorszej dzielnicy. Ale nie... Uparli się przy tym i w ogóle nie patrzą na nasze potrzeby. Coś czuję, że szybko tego pożałują.

Wyobrażacie sobie coś gorszego?!

Monika

Komentarze (74)

Ocena: 4.95 / 5
gość (Ocena: 5) 10.11.2017 14:46
jesteś już prawie dorosła, weź się do roboty i sobie zarób na wynajem mieszkania, a nie czekasz aż Ci wszystko pod nos podstawione będzie
zobacz odpowiedzi (1)
Paulina (Ocena: 5) 10.11.2017 13:57
Nie dziwię się rozczarowaniu autorki, serio. Przez pazerność rodzinki jej rodzice musieli sprzedać dom rodzinny, w którym pewnie całe życie mieszkali jej dziadkowie, wychowało się jedno z rodziców i ona z siostrą również. Dom pełen wspomnień i sentymentu sprzedano, bo pazerniaki chciały swoją część. Dla mnie to nie byłaby już rodzina :/ Bardzo przykra sytuacja, dziwne, że rodzice nie chcieli walczyć, tylko odpuścili i wyprowadzili się do bloku. Oni opiekowali się dziadkami do śmierci i tam mieszkali, włożyli w ten dom czas i pieniądze - może byłaby szansa, żeby Sąd im go przyznał. Druga sprawa, szkoda, że babcia nie była zapobiegliwa i nie zadbała o testament :(
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 10.11.2017 10:38
Masz 17 lat. Za rok, czy dwa wynajmiesz sobie pokój tak czy siak jak zaczniesz zarabiać. Musisz wytrzymać, to nie aż tak długo. A teraz pozostało wam wygospodarować własny kąt. Scianka, szafa, parawan. Wiem że to nieciekawa sytuacja, ale mogło być gorzej, wytrzymaj.
zobacz odpowiedzi (3)
gość (Ocena: 5) 10.11.2017 00:20
Jedyne co możecie zrobić to kupić ściankę działową tak aby przedzielić pokój na pół, aby każda z was miała swoją przestrzeń, a gdy któraś z was się wyprowadzi, to ta druga przejmie też jej stronę.Albo postawić szafę na środku żeby odgrodziła twoją przestrzeń od jej. Mój facet tak dzielił pokój z młodszą siostrą. Dziwię się rodzicom, mieszkacie jeszcze z nimi, jesteście już można powiedzieć dorosłe i każda z was potrzebuje własnego pokoju, to logiczne, a oni chcą dać wam wspólny pokój jak małym dzieciom.... Współczuje bo też uważam to za bezsensowne.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 09.11.2017 17:48
Jedyne w tej chwili rozwiązanie to ustalenie pewnych zasad, pójścia na kompromis odnośnie mieszkania razem i modlenia sie żeby sie nie pozabijac :) a do rodziców nie możesz mieć pretensji bo to w tym kraju chore jest że człowieka nawet po tylu latach pracy nie stać na porządne mieszkanie. Nauka dla Was aby zrobić w życiu tak aby później Wasze dzieci nie miały takich problemów
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo