Czuję presję koleżanek, żeby wreszcie stracić dziewictwo... M., 17 l.

One już dawno to robiły i straszą, że zostanę starą panną.
Czuję presję koleżanek, żeby wreszcie stracić dziewictwo... M., 17 l.
fot. Thinkstock
07.11.2017

W tym roku szkolnym rozpoczęłam naukę w technikum, mam 17 lat. Mój problem polega na tym, że praktycznie większość moich koleżanek dobiera się już w pary, mają faceta. Mi się do niczego nie śpieszy, zajmuję się sobą. Też bym chciała za jakiś czas móc usłyszeć że jestem dla kogoś ważna itp., ale póki co myślę sobie, że mam czas. Teraz widzę że jest chyba inaczej. Kiedyś rozmawiałyśmy z moimi trzema koleżankami o wakacjach i jedna z nich powiedziała że może byśmy gdzieś pojechały w następne wakacje z naszymi chłopakami. 

Ja jestem sama i jedna mi powiedziała: „No, musisz sobie znaleźć chłopaka”. Co to ma w ogóle być?! Nic nie muszę, ewentualne mogę. Poza tym, to nie dziewczyna powinna starać się o faceta ale na odwrót moim zdaniem. Ta dziewczyna co mi tak powiedziała to zrobiła to już wiele razy. Ja nigdy nie wiem co powiedzieć, jakieś dobre riposty przychodzą mi do głowy po fakcie. Ona ma chłopaka, rok starszego, chodzi z nami do szkoły. 

x

fot. Thinkstock

Powiedziała mi kiedyś że miała 5 chłopaków, pierwszego w wieku12 lat. Pomyślałam sobie, że jest biedna bo nawet dzieciństwa przez to nie miała, ale jej tego nie powiedziałam. Ostatnio tak o tym wszystkim sobie myślałam i nie wiedziałam co robić, po prostu się rozpłakałam, bo też bym tak chciała. Inna koleżanka z kolei opowiada o swoich byłych. Jak można się chwalić swoimi związkami i to nieudanymi? 

Nie rozumiem tego. Kiedyś rozmawiałyśmy o seksie i tych sprawach. Moje koleżanki często opowiadają o tym że „poszły się bzykać”. Ja tego jeszcze nie robiłam i nie żałuję. Jedna mi powiedziała, że jak tego nie robiłam, to się nie znam na życiu. Co to ma być?! Jest mi smutno z tego powodu. Wiem że to głupie, mam dopiero 17 lat, ale czasem sobie myślę, że będę przez to wszystko starą panną. 

x

fot. Thinkstock

Uważam że nie jestem brzydka, wręcz przeciwnie. Dziwię się, że można powiedzieć, brzydsze ode mnie, mają faceta, a ja nie. Więc dlaczego za mną się nikt nie ogląda? Jest mi z tym źle jak widzę zakochanych, a ja wciąż jestem sobie sama. Jestem w związku z samą sobą. 

Proszę, poradzicie coś, co robić? Pozdrawiam wszystkie Papilotki

M.

Komentarze (4)

Ocena: 5 / 5
Anonimka (Ocena: 5) 09.11.2017 15:40
Ja głupia uległam takiej presji w wieku właśnie niecałych 18 lat. Dziś mam 25 i kochającego męża. Okropnie żałuję tamtego wydarzenia. Z własnej perspektywy, po takim czasie powiem tyle- nie warto... towarzystwo w jakim się obracamy czasami ma na nas destrukcyjny wpływ.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 07.11.2017 08:47
Ale bełkot, jak 14 latka
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 07.11.2017 08:11
Primo jesteś bardzo, bardzo młodziutka i naprawdę nie ma do czego się śpieszyć. Zwłaszcza, że w tym wieku wiele dziewczyn dużo mówi dla popisania się przed rówieśnicami. Seks zwłaszcza pierwszy warto przeżyć z facetem, którego się kocha, nie mówię, że to ma być facet, do końca twojego życia, w moim przypadku tak nie było. Mój pierwszy raz był z facetem w wieku 20 czy 21 lat, z moim ówczesnym chłopakiem i byliśmy ze Sobą ponad 4 miesiące Niestety będę brutalna, ale chłopcy w tym wieku są straszni oni potrzebują "eksplozji", szczerze ten seks ani nie jest na początku tak przyjemny, chodzi o spuszczenie męskich emocji niż przyjemność kobiety. Rzadko, który młody chłopak potrafi skupić się na swojej partnerce.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 07.11.2017 08:04
Masz jeszcze dużo czasu na to i absolutnie nie spiesz się :)
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo