Nie dostałam pracy przez wygląd. Ktoś mi chyba pozazdrościł urody... Dominika, 23 l.

Niektóre biurwy nienawidzą ładniejszych i bardziej zadbanych od siebie.
Nie dostałam pracy przez wygląd. Ktoś mi chyba pozazdrościł urody... Dominika, 23 l.
fot. Unsplash
27.10.2017

Jestem zrozpaczona, ale muszę to z siebie wyrzucić. Za niecały rok kończę studia na kierunku finanse i rachunkowość. Udało mi się dostać na staż do banku i była szansa na etat. Byłoby cudownie, bo kończyłabym studia już pracując, a to się rzadko zdarza. Nic z tego oczywiście nie wyszło, bo ktoś stwierdził, że... nie wyglądam na pracownika instytucji finansowej i mój wizerunek nie wzbudza zaufania.

Podobno nie kojarzę się z panią z banku i wszystko inne już nie miało znaczenia. Bardzo dobre wyniki w nauce, moje zaangażowanie, to że przychodziłam na stażu przed czasem, jak trzeba było to zostawałam po godzinach. Nikt mi tego w twarz nie powiedział i to jest najgorsze. Przez pół roku nie było problemu. Ubierałam się stosownie do okazji, lekki makijaż, gładkie włosy. To też nieistotne, bo poszło o moje paznokcie.

tipsy w pracy

fot. Unsplash

Nie ukrywam i nie wstydzę się tego, że noszę tipsy. Moje prawdziwe paznokcie są bardzo słabe, łamią się, żaden lakier się ich nie trzyma. Zaczęłam je sobie doklejać już kilka lat temu. Nie są jakoś strasznie długie i w niczym mi nie przeszkadzają. Normalnie pracowałam przy komputerze, przerzucałam dokumenty i tak dalej.

W życiu bym nie pomyślała, że spotka mnie za to jakaś kara, a tak się właśnie stało. Pod koniec stażu poszłam na rozmowę kwalifikacyjną do centrali banku. Byłam tam umówiona przez dyrektorkę mojego oddziału. Podobno to miała być tylko formalność, bo dostałam super referencje i ona chciała współpracować konkretnie ze mną. Rozmowa poszła bardzo dobrze, ale i tak mnie nie przyjęli. Dopiero teraz dowiedziałam się dlaczego!

tipsy w pracy

fot. Unsplash

Koleżanka z tego banku, która tam dalej pracuje, sprawdziła. Wyszło na to, że jestem kompetentna, ale... mój wizerunek nie licuje z powagą instytucji. Wyglądam tanio i wulgarnie, tylko ujęli to delikatniejszymi słowami. Dyrektorka też gadała z centralą i okazało się, że jakieś pani od kadr nie spodobały się moje paznokcie. Bo są sztuczne i krzykliwe.

Przecież ja bym się ich pozbyła, gdybym wiedziała! Ale skąd miało mi przyjść do głowy, że kawałek plastiku na paznokciach pogrąży moją karierę? Drugiej szansy już nie mam, bo w tej firmie jest taka polityka, że jak raz odpadniesz, to potem możesz spróbować znowu po 2 latach. Jestem załamana i nawet nikomu o tym nie powiedziałam. A piszę o tym, żeby uprzedzić. Niektóre biurwy nienawidzą ładniejszych i bardziej zadbanych od siebie...

Dominika

Komentarze (9)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 27.10.2017 13:10
nie ważne czy tipsy, hybryty , żele czy naturalne paznokcie - jak są schludnie przypiłowane i w neutralnym kolorze wygladają elegancko. Jak ktoś ma 5 centymetrowe szpony w krzywliwe wzory to wygląda to niehigienicznie i wulgarnie. takie paznokcie mają zazwyczaj kasjerki w Żabce a nie pracownice banku
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 27.10.2017 12:00
O takie rzeczy powinnaś się dopytać jeszcze przed zatrudnieniem / rozpoczęciem stażu. Ja zawsze pytam o paznokcie, makijaż, fryzurę, ubiór jaki obowiazuje w danej firmie. Sama sobie zawaliłaś sprawę.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 27.10.2017 11:22
przeciez mozna zrobic zwykle hybrydy i tez bedzie ladnie..po co od razu tipsy..dziwna sytuacja,skoro dyrektorka chciala z toba pracowac to kiedy dowiedziala sie o tej decyzji to mogla po prostu im powiedziecx ze zmienisz wizerunek i tyle..nie wierze ze bylas kandydatka idealna i nie dostalas pracy przez tipsy a tyle czasu w ciagu stazu nikt nie zwracal ci uwagi..
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 27.10.2017 09:59
Jeśli nosisz jakieś pstrokate tandetne tipsy to wcale się nie dziwię, że komuś się to nie podobało. To nie jest zazdrość o urodę. W instytucjach takich jak bank nie ma miejsca na tandetę i kicz, to nie bazar i trzeba wyglądać z klasą. Co prawda mogli jednak cię uprzedzić wcześniej a nie od razu wyrzucać skoro się sprawdzałaś jako pracownik.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 27.10.2017 06:19
Serio, tipsy? Są sposoby na ładne paznokcie nie kojarzące się z tandetą, chyba nie jesteś taka obeznana w świecie urody skoro o tym nie wiesz. Chociażby manicure tytanowy. Sama jeżdżę na manicure na drugi koniec miasta, bo tylko tam robią tytany. Są cienkie i wyjątkowo twarde, paznokcie się przez nie nie łamią i wyglądają jak pomalowane zwykłym lakierem. Tipsy wyglądają żałośnie. A i przydałoby ci się trochę pokory, ja Jakoś z listu nie jestem w stanie wywnioskować żeby ktoś ci urody zazdrościł, raczej po prostu skrytykował za tandetny wygląd, a ty nie potrafisz tego przyjąć, tylko szukasz dziury w całym.
zobacz odpowiedzi (3)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo