Wyśmiałam skromny pierścionek zaręczynowy. To chyba koniec... Natalia

Miałam zły dzień. Normalnie nigdy bym tego nie powiedziała, ani nawet tak nie pomyślała.
Wyśmiałam skromny pierścionek zaręczynowy. To chyba koniec... Natalia
fot. Unsplash
30.09.2017

Mam ostatnio jakiś trudny okres i łatwo mnie wkurzyć. Coś mi się dzieje, ale nie wiem co. Chyba jestem przemęczona i stąd to rozdrażnienie. Dzień bez jakiejś awantury to dzień stracony. Sprzeczam się z rodzicami, chłopakiem, siostrą, koleżankami. O wszystko i nawet potem nie pamiętam o co poszło. Staram się kontrolować, ale czasami nad sobą nie panuję.

Dokładnie tak samo było 2 tygodnie temu, kiedy wróciłam wściekła do mieszkania. Marzyłam tylko o tym, żeby zrzucić z siebie ubrania, wziąć gorącą kąpiel i przestać myśleć. To się nie udało, bo bez zapowiedzi przyszedł mój facet. Wpuściłam go, bo co miałam zrobić, ale potraktowałam go paskudnie.

Potem było jeszcze gorzej, bo on nie czekał aż mi przejdzie, tylko padł na kolana i zaczął mi się oświadczać

tani pierścionek zaręczynowy

fot. Unsplash

Mogłam przypuszczać, że to się w najbliższej przyszłości wydarzy. Jesteśmy ze sobą już prawie od 5 lat, myślimy o zamieszkaniu razem i do tej pory nie było problemów. Ale dlaczego on musiał wybrać taki moment? Dobrze wiedział, że coś się ze mną niedobrego ostatnio dzieje. I jeszcze wpadł zaraz po pracy, jakby to nie mogło zaczekać…

Zrobiłam coś, czego będę się wstydziła do końca życia. Mam tylko nadzieję, że dane mi będzie spędzić to życie z nim… Wyciągnął pierścionek, był strasznie roztrzęsiony i wzruszony, a ja jak taka nieczuła baba – stałam, patrzyłam jak głupia i zaczęłam wybrzydzać. Czemu akurat teraz? Dlaczego nie zadbał o odpowiednią oprawę? I ten pierścionek – co to ma być!

Tak, wyśmiałam pierścionek zaręczynowy podarowany mi z prawdziwej miłości.

tani pierścionek zaręczynowy

fot. Unsplash

Już nie wiem co dokładnie z siebie wyrzuciłam, ale chodziło o to, że taki niepozorny, kamyczek nieduży i pewnie sporo na nim zaoszczędził. Wiem, że to podłe. Normalnie nigdy bym tego nie powiedziała, ani nawet tak nie pomyślała. Ale chlapnęłam i na tym się skończyło. On wstał i wyszedł. Od tego momentu rozmawialiśmy tylko przez telefon.

Próbowałam go przeprosić, ale chyba naprawdę strasznie go uraziłam. Zamknął się w sobie i nie wiem, czy chce mnie jeszcze znać. Nie dziwię mu się, ale muszę to jakoś odkręcić! Tylko, że te słowa już padły. Zostaną i we mnie i w nim na zawsze. Boję się, że przez własną głupotę zniszczyłam tyle lat razem.

Myślicie, że kiedyś jeszcze się oświadczy?

Natalia

Polecane wideo

Komentarze (11)

Ocena: 4.82 / 5
gość (Ocena: 5) 02.10.2017 22:15
Nie lubię małych pierścionkow. Jak można się oświadczyć okruszkiem na żyłce?
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 02.10.2017 17:56
Moja rada: 1.Zrobić badania krwi. Też byłam przemęczona, nerwowa, wiecznie rozdrażniona. Po badaniach m.in TSH okazało się, że mam niedoczynność tarczycy, Hashimoto i stąd te zmienne nastroje. Zaś ja byłam przekonana, że to wina stresującej pracy. Zrób badania i zobaczysz co Ci wyjdzie. 2. Jeśli go kochasz to go przeproś. Ale tak prosto z serca, jak trzeba będzie to i na kolanach. Pokaż mu ile dla Ciebie znaczy. Naprawdę szkoda, żeby przez własną głupotę stracić kogoś wartościowego. Skromny czy nie - facet Cię kocha. Jako zadośćuczynienie kupicie sobie wypasione obrączki ślubne ;) Szkoda życia na takie kłótnie i powodzenia!
odpowiedz
Ja nie mogę (Ocena: 3) 30.09.2017 13:42
Myślę, że jesteś wolną panną od jakiś dwóch tygodni.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 30.09.2017 13:13
Jeśli planuje wspólną przyszłość z tobą, to powinien cię znać. Skoro wiedział, że od jakiegoś czasu nie jesteś w humorze, jesteś przemęczona, to mógł zaproponować jakiś weekendowy wypad żeby zmienić twoje nastawienie, albo po prostu przeczekać ten czas. Skoro zrobił to w takim momencie to zrobił to bo był spanikowany i nie pomyślał albo wcale cię nie zna. A wyśmiewanie pierścionka było słabe.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 30.09.2017 09:16
Chłopak mógł się trochę bardziej postarać o to w jaki sposób się oświadcza ale takie zachowanie z twojej strony jest ochydne. Dziwię się że w ogóle jeszcze z tobą rozmawia. Nie wiem czy to jakoś odkręcisz bo go upokorzyłaś, no chyba że sama mu się teraz oświadczysz, bo on tego pewnie więcej nie zrobi
zobacz odpowiedzi (2)

Polecane dla Ciebie