Ciągle muszę pokazywać dowód osobisty, a jestem już pełnoletnia... Katarzyna, 19 l.

Co bym nie zrobiła, to zawsze mam twarz małego dziecka.
Ciągle muszę pokazywać dowód osobisty, a jestem już pełnoletnia... Katarzyna, 19 l.
fot. iStock
19.09.2017

Witajcie, mam na imię Katarzyna i mam 19 lat. Moim problemem jest mój wygląd. Może nie jestem najbrzydsza, ale nie o to mi chodzi. Straszne jest to, że wyglądam bardzo młodo. Niektórzy dają mi nawet 14 lat i to wcale nie jest dla mnie pocieszające. W środku czuję się dorosła i zgodnie z prawem jestem, ale nikt nie chce mi uwierzyć. Przecież nie będę machała dowodem osobistym przed obcymi ludźmi... Pewnie, zawsze lepiej wyglądać młodo, niż staro, ale to już jest naprawdę przesada.

Kiedy patrzę na moje koleżanki, to naprawdę im zazdroszczę. One jak się fajnie ubiorą i umalują, to wyglądają jak młode KOBIETY. Ja, co bym nie zrobiła, to zawsze mam twarz małego dziecka. Niektórzy pewnie myślą, że jestem wymalowaną 14-latką i zastanawiają się, dlaczego rodzice na coś takiego mi pozwalają. A ja jestem pełnoletnia i chcę się tak czuć! Prowadzi to do wielu upokarzających sytuacji. Marzę tylko o tym, żeby się jakoś postarzeć

nie wyglądam na swój wiek

fot. iStock

Jak w weekend byłam ze znajomymi na piwie, to oczywiście tylko mnie się pytali o dowód. „Coś mi panna wygląda na młodszą” - usłyszałam od kelnerki. Potem mnie przepraszała, ale znajomi oczywiście mieli z tego bekę. Oni nie rozumieją, bo nikt na nich tak nie patrzy. Ja w oczach wszystkim jestem maksymalnie gimnazjalistką, a nie dziewczyną, która zaraz zaczyna studia. Boję się jak to będzie na uczelni. Nie lubię poznawać nowych ludzi, bo wiadomo jak na mnie reagują.

Zaraz są śmiechy, że chyba przeskoczyłam kilka klas. Mnie do śmiechu nie jest. Co bym na siebie nie założyła i jak bym się nie umalowała, to zawsze wyglądam jak wystrojone dziecko. Wstydzę się nawet zakładać bluzki z dekoltem albo krótkie szorty, bo zaraz ktoś powie, że gówniara, zamiast się uczyć (pewnie w gimnazjum, albo nawet podstawówce), to próbuje uwodzić. Czasami tylko słyszę, że powinnam się cieszyć, bo kiedy koleżanki będą już pomarszczone, ja będę wyglądała jak maturzystka.

nie wyglądam na swój wiek

fot. iStock

Marne pocieszenie... Co ja mam zrobić przez najbliższych kilka lat, żeby nie być postrzegana jak dziecko w świecie dorosłych? Kobiece ubrania mi nie pasują, na studia też nie za bardzo, chłopak wyglądający jak facet odpada, bo wyjdzie na pedofila... Mam przerąbane i zaczynam sobie zdawać z tego sprawę.

Ja naprawdę myślałam już nawet o operacji plastycznej, ale na pewno nikt się na coś takiego nie zgodzi. Nawet nie wiem jak miałoby to wyglądać. Nie chcę zmarszczek, ale marzę o poważniejszym wyrazie twarzy. Teraz patrzę w lustro i widzę małolatę.

Wolałabym być brzydsza, ale wyglądać na swój wiek...

Katarzyna

Komentarze (12)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 20.09.2017 23:51
często pytają o dowód 20-30sto latków bo wiele nastolatkow wygląda na trzy dychy :P:P
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 20.09.2017 17:37
a tam szukasz na siłę. Mam 26 lat i pytano mnie o dowód w ostatni piątek (w sumie często się to zdarza) tylko się cieszyć :)
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 20.09.2017 11:05
Ja mam 28 i sie mnie pytają, lepiej w ta stronę.. niż w druga.. dramaty
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 19.09.2017 23:28
Przede wszystkim, gdyby ta 19 latka, byla psychicznie taka dorosla jak mowi, to smialaby sie z tych sytuacji i miala do nich dystans, ale nie ma i tupie nozkami jak male dziecko. Mam 29 lat i tez czasami pytaja mnie o dowod, albo jak podejrzliwie na mnie patrza, jak kupuje alkohol czy papierosy, to sama pytam czy pokazac dowod, bo wiem ze wygladam mlodo:) i tyle:) ci ludzie wykonuja tylko swoja prace, a autorka listu wszystko bierze do siebie. No wlasnie jak dziecko.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 19.09.2017 18:06
Ja mam 23 lata i proszą mnie o dowód. Myślę, że jeszcze przez parę lat będą pytać.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo