Chłopak zachowuje się jak pasożyt. Wyjada wszystko z mojej lodówki... Asia

Uwielbia się u mnie stołować, ale sam nigdy nie robi zakupów. Je na mój rachunek.
Chłopak zachowuje się jak pasożyt. Wyjada wszystko z mojej lodówki... Asia
źródło: Nicolas Barbier Garreau / Unsplash
13.09.2017

Mam 20 lat, od niedawna wynajmuję kawalerkę, wyprowadziłam się od rodziców, bo chciałam być samodzielna. Znalazłam fajną pracę i mam bliżej do uczelni niż do rodziców, którzy mieszkają na wsi. Michał, mój chłopak, jest ode mnie o rok starszy, mieszka z rodzicami, jemu jest dobrze tak jak jest. Wszystko dostaje podłożone pod nos, w ogóle nie szanuje czyjejś pracy i pieniędzy

Może to głupio zabrzmi, ale ostatnimi czasy zaczęło denerwować mnie jego podejście do naszego spotykania się. Każdy weekend, w którym nie mam zajęć Michał przesiaduje u mnie. To jest fajne, bo mamy dużo czasu dla siebie, możemy się sobą nacieszyć, ale zawsze są dwie osoby do wyżywienia. Michał chce na śniadanie to, na obiad tamto itd. A to kosztuje. 

Denerwuje mnie jak czasem w tygodniu wpadnie niezapowiedziany, wchodzi do mnie do kuchni i zaczyna krytykować. „Znowu nie masz nic do jedzenia?”.  Jak pasożyt.

lodówka

źródło: Nicolas Barbier Garreau / Unsplash

le razy mam mu tłumaczyć, że dużo pracuję, a że pracuję w kateringu, to tam też jem. Nie mam dużo jedzenia w domu, bo prawie w nim nie jem. Nie miałabym nic przeciwko temu jakby po prostu sam kiedyś od siebie zrobił jakieś małe zakupy na weekend. 

Kiedyś nawet próbowałam go podpuścić i poprosiłam przed przyjazdem do mnie by kupił jajka, pieczywo i wodę. Kupił, owszem. Położył paragon ma blacie kuchennym, rzucił mimochodem „rozliczymy się potem” i zaczął robić sobie herbatę. Czy takie traktowanie to brak szacunku do mnie, moich pieniędzy oraz mojej pracy? 

Czy może po prostu jest tak przyzwyczajony przez rodziców? Głupio mi wprost mu powiedzieć, żeby dokładał się do jedzenia na weekendy. Chciałabym aby sam z tym wyszedł. Problem w tym, że się na to nie zanosi. Co mam zrobić? Rozmowa odpada, nie mam odwagi.

Asia

Komentarze (10)

Ocena: 5 / 5
okio (Ocena: 5) 15.09.2017 19:34
mialam podobny problem i powiem ta : nic z tego nie bedzie. Nie bede doradzala zebys sie z nim rozstala bo tak samo nie sluchalam doradzania moich kolezanek. Oprzytomnialam po 4 latach. Dlugo. Tobie zycze zeby sie to szybciej stalo bo naprawde szkoda marnowac czasu. I nie , nawet jak mu zwrocisz uwawge to do siebie tego nie wezmie a sie jeszcze wscieknie ze jak masz wgl czelnosc mu zwrocic uwage...To i tak sa poczatki skapstwa i zerowania.Potem bedzie tylko gorzej. Powodzenia w ogarnianiu sie ;)
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 13.09.2017 16:50
Daruj sobie takiego faceta bo jest nic nie wart. Całe życie będziesz go utrzymywać? Powinien się wstydzić
odpowiedz
waKra (Ocena: 5) 13.09.2017 15:58
Spuść gościa na drzewo. Ta znajomość nie ma rozsądnej przyszłości. to pasożyt.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 13.09.2017 13:17
bylo
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 13.09.2017 12:36
ja mysle ze on doskonale sobie zdaje sprawe ze powinien sie dokladac ale ma to gdzies, wygodnie mu tak i uwaza ze pracujesz to mozesz go utrzymywac i karmic..zalosny typ z ktorym na pewno nie chcialambym wiazac swojej przyszlosci..
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo