Chciałabym zostać popularną szafiarką. Staram się, ale bez sukcesów... Anonim

W tym kraju trudno osiągnąć sukces bez znajomości i innych układów!
Chciałabym zostać popularną szafiarką. Staram się, ale bez sukcesów... Anonim
źródło: Sabina Ciesielska / Unsplash
30.08.2017

Nie wiem już co mam robić, żeby spełnić swoje marzenia... Od 2 lat prowadzę bloga modowego, udzielam się na portalach społecznościowych i jestem aktywna na Instagramie. Nie marzę o popularności największych szafiarek, ale dlaczego tak mało ludzi mnie docenia? Staram się bardzo, poświęcam dużo czasu temu zajęciu, wydaję pieniądze na ubrania, angażuję fotografów i niewiele z tego wychodzi. 

Na początku widziałam jakieś zainteresowanie. Miałam coraz więcej obserwatorów, ale od roku praktycznie nic się nie zmienia. Odwiedzających jest coraz mniej, a na Instagramie mam mniej fanów, niż większość beznadziejnych dziewczyn. Co ja robię źle? Bardzo chciałam, żeby to był mój sposób na życie, ale coraz mniej w to wierzę. W tym kraju trudno osiągnąć sukces bez znajomości i innych układów!

blogerka modowa

źródło: Sabina Ciesielska / Unsplash

Prawda jest taka, że większość blogerek zawdzięcza swój sukces znajomościom. To dzięki temu otrzymywały pierwsze kontrakty reklamowe, potem zrobiło się o nich głośno i tak to się kręci. Mnie nikt nie pomaga i chyba dlatego tak to wygląda. Mam trochę żal do internautek, że nie potrafią docenić prawdziwego talentu, a dają się nabierać na tanie sztuczki marketingowców.

Wiem dokładnie, która szafiarka z usług jakiej agencji PR korzysta. Ja nie mogę sobie na to pozwolić i dlatego jeszcze mało kto o mnie słyszał. Nie brakuje mi talentu! To jest najgorsze. Naprawdę znam się na modzie i social mediach, ale to już mur nie do przebicia.

Nie wiem ile jeszcze znajdę w sobie energii, żeby dalej próbować. Nie widzę, żeby to zmierzało do czegoś dobrego. Boli mnie, że kiedyś będę musiała się poddać i zrezygnować ze swojej pasji.

blogerka modowa

źródło: Sabina Ciesielska / Unsplash

Znam kilka stylistek, nawet kiedyś wysłałam swoje zdjęcia na pewien konkurs. Od wszystkich słyszę, że jestem w tym bardzo dobra i zasługuję na sukces. To gdzie on jest? Przez 2 lata zebrałam 4 tysiące obserwatorów na Insta, na FB 6... Bloga odwiedza maksymalnie kilkaset osób dziennie. Z tego się nie da wyżyć. Inne dziewczyny miały „szczęście”. A raczej znajomych, którzy załatwili im reklamę.

Mnie nie ma kto wcisnąć na ściankę albo czerwony dywan. Nikt mi nie załatwi kampanii reklamowych. A własnymi siłami to prędzej się wykończę, niż coś osiągnę... Jest mi z tym bardzo źle, bo naprawdę się staram. Dlaczego nikt tego nie docenia? Czy w Polsce nawet szafiarką nie można być bez „pleców”?

Anonim

Komentarze (8)

Ocena: 4 / 5
gość (Ocena: 5) 01.09.2017 21:44
kup sobie obserwatorów na instagramie albo daj tyłka producentowi z Wawy jak zrobiła to nijaka Julia K.znana Srafffashion ha ha ha
odpowiedz
bobo (Ocena: 5) 30.08.2017 21:18
nie przejmuj sie . ja znam dziewczyne ktora prowadzi kanal na youtubie od 5 lat a ma dopiero 6 tysiecy subskrycji
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 30.08.2017 20:13
Skoro to pasja to niech tak dostanie, drogie dziecko. Bierz się za naukę i osiągnij coś zamiast przebieranek.
odpowiedz
gość (Ocena: 1) 30.08.2017 09:41
Gratuluje wysokich ambicji dziecinko. Ok, super, ze masz taka pasje, ale takie cos mozna realizowac w ramach swojego wolnego czasu a nie traktowac to jako glowny zarobek. Te maffy i dzejsiki to nawet nie wiem czemu sa popularne. Nawet zdania porzadnie to to zlozyc nie umie. Moja rada dla Ciebie, wroc do szkoly, wiedza to jawiekszy skarb jaki mozemy miec.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 30.08.2017 02:49
jeśli, wiekszość zawdzicz sukces 'znajomością' to... poszukaj znajomości :D haloUUUUUuuuuuuuu :D:D networking bejbe... normalne w każdej branży.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo