Z takim wzrostem chyba nigdy nie stracę cnoty. Faceci się mnie boją! M., 21 l.

To chyba moja jedyna wada. Jak widać, to wystarczy, żeby nie mieć powodzenia.
Z takim wzrostem chyba nigdy nie stracę cnoty. Faceci się mnie boją! M., 21 l.
fot. iStock
23.06.2017

Im dłużej żyję, tym bardziej jestem załamana. Nie chce mi się wierzyć, że kiedykolwiek spotkam chłopaka, któremu się spodobam. Jestem chodzącym nieszczęściem i najgorsze jest to, że nic nie mogę z tym zrobić! Nóg sobie przecież nie skrócę... Wyrósł ze mnie taki dziwoląg, że mogę tylko płakać. Mam 21 lat i nigdy nie byłam w żadnym związku. Ani razu nikt mnie nie poderwał. Nadal jestem dziewicą i to się chyba długo nie zmieni. Jeśli myślicie, że wzrost nie jest żadnym problemem, to się mylicie!

Zawsze byłam wysoka, ale w podstawówce i na początku gimnazjum nie było aż tak źle. Byłam wyższa od koleżanek, ale nie od większości chłopaków z klasy. Potem nagle poszłam w górę i przerosłam większość z nich. Na szczęście już się zatrzymałam, ale co mam począć z tymi 189 cm wzrostu? Mogłabym być dobrą koszykarką, ale nie lubię sportu. Cała reszta odpada. Jestem pośmiewiskiem i już nie wiem co robić.

wysoka dziewczyna

fot. iStock

Gdzie ja mam sobie znaleźć chłopaka? Nie jestem desperatką, która chodzi i szuka. Nie umiem zagadywać facetów, ani ich podrywać. Chciałabym, aby to ktoś się mną zainteresował. Na razie nic z tego nie wychodzi i raczej nie wyjdzie. Przecież ja jestem wyższa od wszystkich znanych mi dziewczyn i 90 procent chłopaków. Na studiach nawet oni są niżsi... Zawsze mogło być gorzej – mogłam mieć 2 metry, ale to żadne pocieszenie. Najgorsze jest to, że nie widzę w sobie innych wad.

Nie jestem zarozumiała, ale chyba źle nie wyglądam, pogadać też ze mną można. Odstraszająco działa właśnie ten mój nieszczęsny wzrost. Jak nawet facet mi dorównuje, to i tak głupio wygląda. Oni lubią drobne kobiety, którymi mogą się zaopiekować. Ja wyglądam jak wielki kołek. Jestem przez to gorsza, nieporęczna i mało atrakcyjna.

wysoka dziewczyna

fot. iStock

Próbowałam szukać kogoś w Internecie. Wpisywałam wzrost – źle i nikt się nie odzywał. Ukrywałam – najpierw spoko, potem mówiłam prawdę i nagle się wycofują. Czy ja jestem skazana na samotność? Czuję się coraz gorzej, bo jak w tym wieku można nie mieć ŻADNYCH doświadczeń...

To już moja młodsza siostra sobie lepiej radzi. Jest w poważnym związku, na pewno czuje się kobietą. A ja... Jak jakaś upośledzona. Dziwak, z którego można się pośmiać i wytknąć palcem, a na pewno nie materiał do związku.

Czy jest ktoś w takiej sytuacji? Jak sobie radzicie?

M.

Komentarze (12)

Ocena: 4.83 / 5
gość (Ocena: 5) 23.09.2017 00:41
Masz bardzo fajny wzrost, podobają mi się wysokie dziewczyny. Nie boją ciebie, tylko tego że nie mają u ciebie szans. My tak mamy często. Więcej pewności siebie! Powinnaś być dumna!
odpowiedz
Mateusz (Ocena: 5) 01.09.2017 16:32
Chyba zwariowałaś! Na pewno jesteś super kocham wysokie dziewczyny!! Są najlepsze.Zawsze chciałem poznać wysoką dziewczynę. Odezwij się jak chcesz mattik.94@wp.pl:)
odpowiedz
DŻOANA (Ocena: 5) 28.06.2017 00:40
Polecam aplikacje tinder ;)
odpowiedz
gość (Ocena: 3) 26.06.2017 17:22
Moja przyjaciółka ma 191cm i jakoś nie narzeka na brak powodzenia
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 25.06.2017 12:30
Ja mam 179 cm, może jestem o te 10 cm niższa, ale to nie jest jakaś wielka różnica. Mam narzeczonego, kiedyś też się zdarzały jakieś tam związki. Dziewictwo straciłam mając 16/17 lat. Mój narzeczony jest mojego wzrostu, szpilki na ślubie na pewno odpadają... Cóż.. Taki wzrost może trochę utrudniać życie, ale bez przesady. Przejdź się czasem ulicą i popatrz na pary. Czasami zdarzy się nawet brzydka kobieta, a za ręke idzie z przystojnym mężczyzną. Jest dużo facetów lubiących wysokie kobiety, nawet wyższe od nich. Możesz też spróbować znaleźć jakiegoś 190cm+, takiemu raczej by Twój wzrost nie przeszkadzał.
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo