Jestem ofiarą swoich rodziców. To oni mnie utuczyli! Zuzanna

U nas w domu wszyscy byli grubi i nikt nie zwracał na to uwagi.
Jestem ofiarą swoich rodziców. To oni mnie utuczyli! Zuzanna
fot. Thinkstock
19.04.2017

Moje doświadczenia i przemyślenia mogą niektórych zaboleć, ale zaryzykuję.  Miałam paręnaście lat i byłam gruba, bo u nas w domu wszyscy byli grubi i nikt nie zwracał na to uwagi. Myślałam, że to tylko i wyłącznie moja sprawa, drażniło mnie jak ktoś mi wyliczał: tego nie powinnam jeść, możne zjedz lepiej banana?

Niestety taki tok rozumowania zakończył się, gdy lekarz kazał mi schudnąć. Bolało mnie kolano. Zrobił odpowiednie badania, po czym stwierdził, że dopóki nie schudnę kolano może mnie boleć. Jak to schudnąć? Przecież to moja sprawa jak wyglądam, ale lekarz podszedł do mnie bardzo rzeczowo. Powiedział, że go nie obchodzi to jak wyglądam, jego interesuje tylko moje zdrowie i z racji zdrowotnych bardzo prosi mnie bym przemyślała jego propozycję. Jestem dorosła i tak zrobię co chce, ale on nic na to nie poradzi.

x

fot. Thinkstock

Było bardzo ciężko. Rodzina mnie nie rozumiała. Ja miałam jeść sałatkę, jak oni jedli pączki i schabowe na obiad?

Naprawdę nie umiałam się sama za siebie wziąć. Ciężko było bez wsparcia. Miałam na szczęście wspaniałego przyjaciela, który pewnego dnia powiedział mi, że bardzo chce bym pogadała z jego siostrą. Ona schudła 20 kg i utrzymuje wagę już od paru lat. Po tym spotkaniu i długiej, pozytywnej rozmowie nabrałam motywacji. Walkę z wagą zaczęłam w wieku 19 lat.

Zaczęłam studia, często byłam poza domem, w weekendy dorabiałam i sama zaczęłam sobie kupować jedzenie. Już nikt mi nie robił łaski kupując brokuły, których nikt u nas nie je. Biały chleb zamieniłam na grahamki, a słodkie napoje na wodę. W ciągu dwóch lat schudłam 30 kg. Miałam lepsze i gorsze dni. 

x

fot. Thinkstock

Waga bardzo się wahała. Potrafiłam schudnąć 10kg, a potem przytyć w krótkim czasie 3 kg, ale to wszystko jakoś przetrwałam.

Przez pięć lat trzymałam wagę 62 kg. Taka była dla mnie idealna, a ja nie miałam „parcia” na to by ważyć jeszcze mniej. Potem była ciąża, po której też do siebie doszłam. W pół roku schudłam nadprogramowe 12 kg i jestem bardzo szczęśliwa.

Mam wspaniałą córkę i nigdy nie pozwolę by ta kiedyś miała takie problemy jak ja. Bo walka z nadwagą czy otyłością to ciężka robota i nie każdy ma tyle wytrwałości co ja.

Zuzanna

Komentarze (3)

Ocena: 5 / 5
Ewa (Ocena: 5) 10.05.2017 09:54
U Mnie w rodzinie było podobnie. Mama gotowała dużo i niezdrowo, dlatego wszyscy byliśmy pulchni. Ja dorosłam chciałam schudnąć, ale to było wręcz niemożliwe. Miałam zbyt słaba wole, tak przynajmniej to sobie tłumaczyłam. Schudłam dopiero po zabiegu założenia balonu orbera. Zdecydowałam się na niego, bo w wieku 28 lat zaczęłam mieć problemy z kręgosłupem. Nie mogłam iść na siłownie, bo z moją wagą mogłabym sobie zrobić krzywdę. Diety na mnie nie działały, bo byłam ciągle głodna. Pewnie to dlatego, że byłam przyzwyczajona do dużych porcji jedzenia.
odpowiedz
Lola (Ocena: 5) 19.04.2017 10:21
"możne zjedz lepiej banana?" ulubiony tekst mojego taty haha ♥
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 19.04.2017 09:14
gratuluję :)
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo