On mnie chyba zdradza... Przeczytajcie SMS-a, którego dostał od innej! Anonim

Nie chciałam go szpiegować, ale tak wyszło. To nie brzmi normalnie.
On mnie chyba zdradza... Przeczytajcie SMS-a, którego dostał od innej! Anonim
fot. iStock
02.03.2017

Jestem zła na siebie, że to zrobiłam, ale stało się. Nigdy nawet nie podejrzewałam, że mogę być tak wścibska. Brzydziłam się tymi wszystkimi opowieściami o szpiegowaniu facetów. Wiele razy miałam swobodny dostęp do jego telefonu i jakoś mnie nie korciło, żeby tam zajrzeć. Ostatnio to zrobiłam i nie wiem co mam myśleć.

O sobie myślę jak najgorzej, bo okazałam się paskudnym szpiegiem, który nie ma zaufania do najbliższej osoby. Nie wiem tylko, czy cel nie uświęca środków. Znalazłam tam wiadomość, która mnie zaniepokoiła. Nie do końca ją rozumiem, nie wiem co ma oznaczać, ale podświadomie się boję. Pomóżcie mi ją jakoś zrozumieć, bo na razie tylko gubię się w domysłach i nic z tego nie wynika!

czytanie sms-ów partnera

fot. iStock

W komórce miał sporo SMS-ów, kilka pochodzących od kobiet. Uspokoiłam się, bo wszystkie dotyczyły spraw służbowych. W jednym przypadku też tak było, ale po kilku wiadomościach odnośnie pracy i różnych rzeczy do załatwienia, ostatnia brzmi dziwnie... Mniej więcej tak:

„Dzięki za wczoraj. Trzeba to jeszcze powtórzyć, póki jest okazja. Nie podejrzewałam Cię o takie rzeczy” i do tego jakieś uśmieszki. Sprawdziłam datę, dzień wcześniej miał być niby na rozmowach biznesowych. Zarzekał się, że sam. Co ona mu chciała przez to powiedzieć? Co ich może łączyć?

czytanie sms-ów partnera

fot. iStock

Najpierw pomyślałam, że pewnie była z nim na tym spotkaniu i dzięki niemu udało się załatwić sprawę. Musiał coś powiedzieć albo zrobić, co przekonało rozmówców. Ale z drugiej strony... Dlaczego nie napisała wprost o co chodzi? Boję się, że wcale nie o biznes. Nie mówił, że ktoś mu towarzyszył. W ogóle tego dnia, jak pamiętam, był jakiś nieswój.

Powiem szczerze, że wolałabym tego nie przeczytać i nie musieć się domyślać, ale stało się. Teraz nie mogę spokojnie usiedzieć i aż mnie korci, żeby dowiedzieć się więcej. Tylko jak? Przecież mu nie powiem, że zajrzałam do jego telefonu i teraz go o coś podejrzewam.... Mam się czym martwić?

Anonim

Komentarze (17)

Ocena: 4.82 / 5
To już było (Ocena: 2) 05.03.2017 23:48
Ten psełdo list już był. Naprawdę nie możecie się wysilić na jakieś nowe wymysły?
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 02.03.2017 22:45
Po prostu stań przed nim, zrób poważną minę i powiedz: wiem o wszystkim. Wtedy to on zacznie się gubić i jeśli ma coś na sumieniu to bardzo prawdopodobne, że to wyjawi. Nie zaczniesz wówczas mówić o czytaniu jego smsów i on nie będzie mieć pretekstu by wszcząć Tobie awanturę o naruszanie jego prywatności. Cała uwaga zostanie skierowana na ten ewentualny występek i tłumaczenia się z niego a nie na to, jak się o tym dowiedziałaś. :)
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 02.03.2017 11:58
Zagnała Cię do tego intuicja. Nic nie dzieje się bez powodu. Musisz wyjaśnić te sprawę dla świętego spokoju.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 02.03.2017 05:48
Takie czasy. W normalnym związku nikt nie rzuca się jak psychiczny gdy partner dotknie jego telefonu. Nie chodzi nawet o to by sobie wszystko przeglądać, ale ja nie mam kompletnie problemu z tym, że mój facet weźmie sobie mój telefon. Prawdą jest, że tak strasznie o "prywatność" w tym względzie walczą osoby które mają coś do ukrycia. Nikt normalny nie musi non stop mieć "przy tyłku" telefonu nawet jak wychodzi do innego pokoju po coś.
zobacz odpowiedzi (12)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo