Przez przypadek zjadłam mięso, chociaż jestem wegetarianką. Przyjaciółka mnie oszukała! Marta

Użyła podstępu, żeby zakpić z moich przekonań. Tego jej nie wybaczę.
Przez przypadek zjadłam mięso, chociaż jestem wegetarianką. Przyjaciółka mnie oszukała! Marta
fot. Thinkstock
10.02.2017

Czuję się strasznie. Mam wyrzuty sumienia, jest mi niedobrze, a na dodatek straciłam przyjaciółkę. Nie jestem w stanie utrzymywać kontaktu z osobą, która mnie tak oszukała. Przecież ona najlepiej wiedziała, jak ważne są dla mnie niektóre sprawy. Z premedytacją zrobiła coś wyjątkowo podłego. Wątpię, czy kiedyś jej wybaczę. Tak się po prostu nie postępuje.

Byłam u niej wczoraj wieczorem i trochę się zasiedziałam. Zrobiłam się głodna, a jeszcze miałyśmy wiele spraw do przegadania. No to zaproponowała, że coś mi poda. Dobrze wie, że od kilku lat nie jem mięsa, więc nawet bym jej nie podejrzewała o celowe mijanie się z prawdą. Jak dała, to zaczęłam jeść. To była sałatka zrobiona przez jej mamę. Bardzo smaczna.

W środku były jakieś pierożki z nadzieniem. Wyglądało to jak ser z grzybami, więc nie dopytywałam.

 

wegetarianka

fot. Thinkstock

Ona cały czas mi się przyglądała i dopytywała, czy smakuje. Nie musiałam kłamać, bo to było naprawdę dobre i bardzo się najadłam. Ona dalej się patrzy i nie wiem o co jej chodzi. Wreszcie zaczyna się śmiać i w tej histerii mówi, że właśnie przestałam być wegetarianką, bo zajadałam się mięsem i aż mi się uszy trzęsły. W tych pierożkach nie było sera z grzybami, ale mielone mięso.

Zaczęłam na nią wrzeszczeć i aż się popłakałam. To zrozumie tylko osoba, która przez lata czegoś nie jadła i nagle ktoś ukradkiem wkłada jej to do ust. Poczułam się potwornie. Zwyzywałam ją od najgorszych i wyszłam trzaskając drzwiami. Próbowała dzwonić i pisać, ale nie chcę mieć z nią nic wspólnego.

Ona mnie zdradziła w najgorszy możliwy sposób.

wegetarianka

fot. Thinkstock

Jak można z perfidnym uśmieszkiem robić coś takiego? Nawet jej ręka nie drgnęła, jak podawała mi tę sałatkę. Nawet się nie skrzywiła, jak zaczęłam pochłaniać mięsną sałatkę. Wyjątkowe bestialstwo z jej strony. Ona wiedziała jaki mam stosunek do tego tematu i dlaczego nie jem mięsa. Zawsze to szanowała i nagle jej odbiło. To jest dla mnie gorsze, niż obgadywanie za plecami albo cios w twarz. Ja teraz muszę żyć ze świadomością, że trawiłam mięso.

Możecie się śmiać, że to nic takiego. Nie dla wegetarianki z przekonania i z tak długim doświadczeniem. Dla mnie świadomość, że żułam zwłoki i one wylądowały w moim brzuchu to jakiś koszmar.

Nie widzę szans na kontynuowanie tej znajomości. Usunęłam ją z FB, zablokowałam numer telefonu i nie chcę jej znać. Takich rzeczy się nie robi!

Marta

Komentarze (23)

Ocena: 4.83 / 5
koza (Ocena: 5) 14.02.2017 19:10
padłam, sama jestem półwegetarianką (jem jaja i rybki) i z pewnością mam inne powódki co do wege niż Ty. zastanawiam się byłaś pijana czy po prostu Twoje wege to moda bądź ściema. jak można nie odróżnić nadzienia z mięsem. po piewrwszym pierożku spytałabym z ciekawości co to jest! dobrze Ci tak, nie straciłaś koleżanki, tylko ona Ciebie.
zobacz odpowiedzi (1)
triada (Ocena: 5) 14.02.2017 19:07
Nie jem mies od ponad 25 lat - wiekszosc mojego zycia - mam teraz 38 lat. W czasie podrozy ( kraje arabskie, azjatyckie etc ) nie zawsze moglam sie dogadac z lokalnymi. W konsekwencji nieswiadomie jadlam zupy nagotowana na miesie, ( w Wietnamie) lub inne dziwne stwory, ktore byly "przemycane" w Chinach w roznych daniach z tofu (swinskie skrawki skory) I co? - i nic! ZYJE. Swiat sie nie skonczyl. Nikogo przez to nie zabilam. Po co taki lament! Po co ten dramat. "zwloki" juz strawilas - kopyta Ci nie wyrosna:) Pusc kolezance liscia w twarz - a drugi raz tego nie zrobi :) Masz naprawde malo problemow w zyciu ze takimi pierdolami sie przejmujesz.
odpowiedz
yhm (Ocena: 5) 11.02.2017 18:49
Czytanie takich historii upewnia minie w przekonaniu, że nie warto zostawać wegetarianką bo jeszcze mi się we łbie popierdoli jak tobie XD
odpowiedz
Zooo123 (Ocena: 5) 11.02.2017 13:36
Nie umrzesz, od odrobiny mięsa. Aż tak niezdrowe to mięso nie jest. :D
odpowiedz
zniesmaczona (Ocena: 5) 11.02.2017 13:05
Mnie też to raz spotkało, ciotka tak rozdrobniła mięso do sałatki że było niezauważalne. Dopytywała mnie o wegetarianizm, kpiła i mówiła że to głupie i kiedyś na pewno będę jadła mięso. Nałożyłam sobie sałatkę, bo zapewniała mnie że nie ma w niej mięsa. Jak byłam w połowie jedzenia to zaczęła się wyśmiewać, że nie zauważyłam w niej mięsa, że nie umrę od tego itp. HAHAHA NO W C*UJ ŚMIESZNE. W życiu do niej już nie pojadę. W ogóle nie chcę mieć z nią żadnego kontaktu.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo