Mówią, że jestem sadystką, bo ubieram i czeszę swojego pieska. Absurd! W., 27 l.

Śmieją się nawet, że przeniosłam na niego swój instynkt macierzyński.
Mówią, że jestem sadystką, bo ubieram i czeszę swojego pieska. Absurd! W., 27 l.
źródło: Instagram (instagram.com/mingmarin)
03.02.2017

Niektórzy ludzie to mają problemy… Nie ja, mówię akurat o innych. Zajmują się wszystkim, tylko nie sobą. Wiem o tym najlepiej, bo sama stałam się obiektem plotek. A nawet mówią mi wprost, że coś ze mną nie tak. Tylko dlatego, że lubię ubierać swojego pieska i robić mu fryzury. Podobno zastępuję sobie nim dziecko, a w ogóle to zwariowałam.

Komentują to moje koleżanki, sąsiedzi, a nawet rodzina chłopaka. Wiem, że mnie wyśmiewają, bo paniusia zakłada pieskowi różowe sukieneczki. Tylko małych szpileczek brakuje. Tak mówią. A ja zupełnie nie wiem, co ich to obchodzi. Psa nie męczę, ale po prostu bardziej o niego dbam.

Nie chodzi przecież tylko o wygląd, ale żeby ładnie wyglądał!

ubieranie psa

źródło: Instagram (instagram.com/mingmarin)

A raczej wyglądała, bo to suczka. Rasa shih tzu. Maleństwo z włosami zamiast sierści. Trzeba o nią zadbać, żeby była zdrowa i ładnie wyglądała. Nie wstydzę się tego, że kupuję jej ubranka i spędzam dużo czasu na czesaniu. Bez kucyka miałaby włosy na oczach i wreszcie by oślepła. Bez sweterka albo kurteczki zmarznie, przeziębi się i może zdechnąć.

A największy ubaw był, jak kupiłam jej buciki. Tego też nikt nie zrozumiał. A jej łapki przymarzały do zamrożonego chodnika! Co nie oznacza, że wszystko musi być praktyczne. Ja lubię stroić moją niunię. Niech się śmieją, że przeniosłam instynkt macierzyński na psa. Mam to gdzieś.

W Polsce to naprawdę ludziom wszystko przeszkadza.

ubieranie psa

źródło: Instagram (instagram.com/mingmarin)

Wątpię, czy wzbudzałabym aż taką sensację w Berlinie czy Rzymie. W cywilizowanych krajach takie rzeczy są na porządku dziennym. Nie uważam się za sadystkę tylko dlatego, że dbam o psa, którego kocham. Tego też się nie wstydzę - kocham ją i uważam za członka rodziny. Jestem całkowicie sprawna psychicznie, ale po prostu lubię ją stylizować.

Jaka to niby zbrodnia? To są ubranka dopasowane, nic jej nie gniecie, zimą pomagają przetrwać mrozy. A o włosy też trzeba dbać, bo inaczej się skołtunią i będą nie do uratowania. Zaraz mi powiedzą, że przycinanie pazurków to też przesada.

Ludzie, zajmijcie się sobą, a nie mną i moim pieskiem.

W.

Komentarze (6)

Ocena: 4.67 / 5
evca (Ocena: 5) 08.02.2017 21:21
Też mam shih tzu. W długim włosie. I to nie fanaberia. Trzeba go czesać, kąpać,nakłdać odżywki itd. Włosy trzeba zabezpieczać przed błotem i zniszczeniem. A piesek pielęgnację uwielbia. Fryzurki też mu nie przeszkadzają. Nie widzę w tym nic dziwnego..jak decydujesz się na psa z w długim włosie, to musisz o niego dbać :)
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 03.02.2017 23:06
Nie wiem gdzie Ty mieszkasz ze ludzi takie cos dziwi. Przecież od kilku lat małe pieski (shi yorki maltany) są bardzo popularne a przeciez kazdy wie ze o takie psy trzeba bardzo dbac. Czyli czesać robić kitki jeśli ma długie włoski a na zimę ubierac. Mam dwa shih. Zawsze mają porobione piękne kitki są wyczesane a na spacery odpowiednio ubrane. Nigdy nikt sie nie smiał ani nie gadał głupot.
odpowiedz
gość (Ocena: 3) 03.02.2017 14:33
No niestety jest coś z Tobą nie tak. Widzisz psu nie jest to wszystko potrzebne co za tym idzie zaspokajasz tylko własne fanaberie
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 03.02.2017 09:40
Moj pies ma jeden płaszczyk kupiony pod jego kolor siersci specialny na pluche ocieplany w srodku zeby bylo mu ciepło w zimie ale tez zbytnio nie lubi byc ubierany w to ale chyba zimno wygrywa bo sam sie czasem dopomina zeby go ubrac :) ale moj pies juz stary i nie ma sily zeby samemu biegac i sie rozgrzac :) i ubranko kupilam mu dopiero z jakies 2-3 lata temu a ma 15 lat
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 03.02.2017 08:33
"Nie chodzi przecież tylko o wygląd, ale żeby ładnie wyglądał!" trochę zaprzeczenie samej sobie :P ale powiem ci tak, może trochę przesadzasz jeśli kupujesz jej mnóstwo ubranek, bucików itp. itd. jakieś dziwne fryzury bo takiemu psu wystarczą dwa kubraczki, buciki na duże mrozy lub pluchę też są ok, kiteczka i wystarczy. Pies mam to gdzieś czy będzie miał jeden kubraczek czy milion. Zachowaj umiar i kupuj proste ubranka nie jakieś udziwnione sukienki, chodzi o to żeby psu było ciepło a nie żeby ludzie się z niego śmiali bo np. założysz mu różowe buciki, jakieś warkoczyki czy coś i psia balową sukienkę z falbankami w rażącym kolorze na spacer pod blokiem (trochę poniosła mnie fantazja ale to tylko przykład :P). Chodzi mi tylko o umiar :) nie postępujesz źle ale może lekko przesadzasz skoro tylu ludzi się Ciebie czepia.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo