Idę na socjologię. Nie dlatego, że jestem głupia, ale cwana! Aneta

Bo tak naprawdę nie liczy się kierunek, ale tytuł. Tutaj najłatwiej go zdobyć.
Idę na socjologię. Nie dlatego, że jestem głupia, ale cwana! Aneta
fot. Thinkstock
20.09.2016

Niektórzy mają straszny ubaw z takich, jak ja, ale co poradzić. Ja uczciwie wszystkim mówię, że poszłam na studia, bo tak wypada. A kierunek wybrałam taki, żeby się specjalnie nie namęczyć. Nie moja wina, że w Polsce panuje kult magistrów i jak nie masz tytułu, to znaczy, że jesteś nikim. No to ja wolę być kimś, nawet jeśli zdobyta w ten sposób wiedza do niczego mi się nie przyda.

Zaczynam socjologię. Po 1 - tam się dostałam na dzienne i to bez żadnego problemu. Po 2 - kierunek jak kierunek, liczy się dyplom. Po 3 - to chyba najbardziej przyjazna specjalizacja dla osób, które nie wiedzą, co chcą w życiu robić. Po 4 - bo dlaczego nie?

Kierunek tak samo przydatny jak dziesiątki innych. Przecież się nie łudzę, że dostanę pracę, bo jestem po socjologii. Zrobię karierę, bo mam wyższe wykształcenie.

 

studia socjologiczne

fot. Thinkstock

Tak naprawdę nie jest istotne, co kończysz. Chyba, że mówimy o medycynie czy innej architekturze. Pozostałe kierunki są tyle samo warte. Jako socjolog będę miała takie same szanse na zatrudnienie, jak ktoś po administracji, zarządzaniu, AWF-ie itp. Ale przynajmniej jakieś będę miała, bo osoby tylko po szkole średniej mogą się pożegnać z karierą.

Źle to sobie wymyśliłam? Nie sądzę. Widzę po moich starszych znajomych, jak to wygląda. Męczyli się 5 lat, uczyli się trudnych rzeczy, zarywali noce, a teraz nikogo nie interesuje, czego się nauczyli. Pada tylko pytanie - wykształcenie wyższe pan/pani posiada?

Po tej niedocenianej socjologii ja będę mogła powiedzieć - posiadam! I już mam kilka dodatkowych punktów przy rekrutacji.

studia socjologiczne

fot. Thinkstock

Nie czuję się głupsza z tego powodu, że wybrałam kierunek niby mniej ambitny i potrzebny. Uważam, że jest tym raczej spryt i logiczne myślenie. Tytuł zdobędę, a z czego, to już mało istotne. Przynajmniej jakoś zlecą mi te lata na uczelni, nie przemęczę się i będę miała czas na rozmyślania o przyszłości. Inni harują, a potem rzeczywistość weryfikuje plany.

Bo czy naprawdę jest różnica między magistrem socjologii i dajmy na to marketingu? Tylko kierunki medyczne i bardzo techniczne mają jakiś sens. Reszta to jedna wielka ściema. Dlatego mnie nie rusza, jak ktoś się głupio uśmiecha, kiedy mówię o swoich planach. Zobaczymy, kto się będzie śmiał ostatni.

Aneta

Komentarze (9)

Ocena: 4.56 / 5
gość (Ocena: 5) 21.09.2016 17:43
No i ma laska rację, ale pod warunkiem, ze w trakcie studiów bedzie pracowac nad swoja sciezka zawodowa. Oczywiscie to jest duzo lepsza droga niz skonczyc studia i w wieku 24-25 lat wkroczyc po raz pierwszy na rynek pracy. Wiec jesli bedzie pracowala przez 5 lat studiow i dodatkowo zdobedzie dyplom to sukces gwarantowany. Ale jesli chce przebimbac 5 lat na socjologii i nie robic dodatkowo nic to sorry, ale sie przejedzie, bo tak to nie dziala.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 21.09.2016 11:56
nawet nie wiesz w jakim błędzie jesteś :) za 5 lat napiszesz list jak to nie możesz znaleźć pracy ;D i to bynajmniej nie przez to, jaki kierunek studiowałaś, ale to, JAK studiowałaś. idąc po linii najmniejszego oporu choćbyś skończyła najbardziej przyszłościowy kierunek nie zdobędziesz zawodu. a już szczególnie po kierunkach uchodzących za bezwartościowe, bo to właśnie na nich trzeba się namęczyć najbardziej aby zdobytą wiedzę zastosować i wybić się na rynku.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 20.09.2016 21:08
Ja również się uśmiałam czytając ten list :)
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 20.09.2016 10:54
To może mieć sens ale tylko pod warunkiem że przez te 5 lat dziewczyna będzie zdobywała doświadczenie zawodowe bo inaczej po zdobyciu mgr obudzi się z ręką w nocniku bo dla pracodawcy wyższe wykształcenie jest ważne ale doświadczenie ważniejsze
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 20.09.2016 10:54
To może mieć sens ale tylko pod warunkiem że przez te 5 lat dziewczyna będzie zdobywała doświadczenie zawodowe bo inaczej po zdobyciu mgr obudzi się z ręką w nocniku bo dla pracodawcy wyższe wykształcenie jest ważne ale doświadczenie ważniejsze
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo