Uważam, że moja 17-letnia córka jest gotowa na założenie rodziny! Barbara

Jestem mamą młodej dziewczyny, która jest wyjątkowo dojrzała, jak na swój wiek. Ufam jej bezgranicznie i traktuję ją jak dorosłą. Skończyła niedawno 17 lat, ale to tylko liczba. W głowie ma znacznie więcej. I w sumie jak sobie tak o tym myślę, że chciałabym, żeby nie zwlekała z najważniejszymi decyzjami, tak jak to robią dzisiejsze młode kobiety. Czytam statystyki - ślub w wieku 27 lat, dziecko 2 lata później albo nawet po trzydziestce. Nie podoba mi się ta kolejność. Moim zdaniem ona już niedługo będzie gotowa na założenie rodziny. Nawet mi się wydaje, że im wcześniej, tym lepiej. Wszyscy mówią, że najpierw studia i praca, kilka lat kariery i dopiero można myśleć o dziecku. Gdybym miała teraz wybór, to zrobiłabym całkiem odwrotnie. Najpierw dzieci, potem realizacja innych marzeń. Odchowasz maluchy i masz święty spokój na długie lata.    
Uważam, że moja 17-letnia córka jest gotowa na założenie rodziny! Barbara
fot. Thinkstock
22.06.2016

Jestem mamą młodej dziewczyny, która jest wyjątkowo dojrzała, jak na swój wiek. Ufam jej bezgranicznie i traktuję ją jak dorosłą. Skończyła niedawno 17 lat, ale to tylko liczba. W głowie ma znacznie więcej. I w sumie jak sobie tak o tym myślę, że chciałabym, żeby nie zwlekała z najważniejszymi decyzjami, tak jak to robią dzisiejsze młode kobiety. Czytam statystyki - ślub w wieku 27 lat, dziecko 2 lata później albo nawet po trzydziestce. Nie podoba mi się ta kolejność.

Moim zdaniem ona już niedługo będzie gotowa na założenie rodziny. Nawet mi się wydaje, że im wcześniej, tym lepiej. Wszyscy mówią, że najpierw studia i praca, kilka lat kariery i dopiero można myśleć o dziecku. Gdybym miała teraz wybór, to zrobiłabym całkiem odwrotnie. Najpierw dzieci, potem realizacja innych marzeń. Odchowasz maluchy i masz święty spokój na długie lata.

 

 

xx

fot. Thinkstock

Gdyby ona mi teraz powiedziała, że wychodzi za mąż - raczej bym nie protestowała. Zwłaszcza, gdyby oświadczył jej się aktualny chłopak. Są ze sobą od prawie 2 lat i cudownie się na nich patrzy. Szanują się i kochają - to widać. On też jest bardzo dojrzały i odpowiedzialny. Mogłabym pobłogosławić takiemu związkowi i odliczać czas do pojawienia się na świecie moich wnuków. Bo tak - chcę być babcią i nie widzę sensu, żeby to odkładać na później.

Teraz jest młoda i silna, mniejsze ryzyko powikłań. Ja też jestem w dobrej formie i chętnie jej pomogę. Jak będzie chciała, to szybko wróci do nauki, zrobi studia i jak dzieci będą miały już kilka lat - zajmie się sobą. To jest moim zdaniem fajna kolejność i szkoda, że tak mało młodych ludzi się na to decyduje. Jak się sprawdzi jako matka, to tym bardziej zrobi karierę..

 

x

fot. Thinkstock

Nie postrzegałabym nawet jej wpadki jako porażki. Co się ma stać, to i tak się stanie. Metoda tutaj ma akurat najmniejsze znaczenie. Spokojnie patrzyłabym na ciężarną córkę, bo wiem, że ma dużo oleju w głowie, jest kochana przez chłopaka i mówiąc nieskromnie - ma bardzo fajną rodzinę. Wszyscy byśmy jej pomogli z największą przyjemnością. Fajnie mieć młodą mamę i jej dzieciaki też by to doceniły. A teraz te porody przed czterdziestką… Płakać się chce. Szkoda tych matek i ich pociech. To za późno.

Naciskać oczywiście nie będę, ale mówię córce wprost, że to fajny moment. Akurat skończył się rok szkolny, więc niech sobie to przemyśli. Dobrze byłoby odchować dzieci i mieć męża, a dopiero potem się rozwijać naukowo czy tam zawodowo. Wtedy naprawdę będzie wiedziała, czego oczekuje od życia.

Barbara

Komentarze (47)

Ocena: 4.45 / 5
gość (Ocena: 1) 04.01.2017 16:53
dobrze chociaz, ze nie pisze, ze im prezerwatywy przedziurawi
odpowiedz
gość (Ocena: 1) 16.07.2016 11:40
Mam 18 lat i nie wyobrażam sobie zakładania teraz rodziny. Upadłaś na głowę kobieto.
odpowiedz
18tolatka (Ocena: 3) 01.07.2016 12:20
kobieto jestes popieprzona, córka ma całe życie przed sobą a ty chcesz je zniszczyć swoim chorym pomysłem?
odpowiedz
Justyna (Ocena: 5) 22.06.2016 20:00
Czy Pani jest w pełni władz umyslowych ?! Nawet jesli 17-latka jest bardziej dojrzala od swoich kolezanek, nie jest psychicznie gotowa na potomstwo. Przede wszystkim nie ma wyksztalcenia, ustabilizowanego zycia. Czy dziewczyna ma skonczyc bez matury, bo Pani ma takowy kaprys i nagle jej zachcialo sie byc babcia ? Moze teraz Pani kolezanki zostaly babciami i Pani chce im dorownac ? Poza tym, zaden facet w jej wieku nie jest odpowiednio dojrzaly, aby zalozyc i utrzymac rodzine. I co ma zostac sama z dzieciakami przed 20-stka ? W jakim ja ciemnogorogrodzie mieszkam ! Wypchac dzieci z domu, niech sobie same radza. Zero wsparcia... A gdzie motywacja do nauki ? Do zdobycia zawodu ? A moze Pani corka nie chce teraz dzieci ? Moze woli ukonczyc szkole ? Pierw isc na studia ? Moze chce skorzystac z zycia i sie zwyczajnie pobawic jak to robia jej kolezanki ? A Pani chce by ona siedziala zamknieta w 4 scianach, w pieluchach, gdy jej kolezanki beda biegac po imprezach i sie swietnie bawic, podrozowac i cieszyc sie zyciem bez zbednych zobowiazan. Takie zasciankowe myslenie, by wygnac dziecie z domu i miec swiety spokoj. Niech dziewczyna bedzie glupia gesia domowa, po co wyksztalcenie. A do szkoly ciezko wrocic po dluzszej przerwie. Wspolczuje dziewczynie matki
zobacz odpowiedzi (5)
Anonim (Ocena: 1) 22.06.2016 19:17
..
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo