Chcę się leczyć z otyłości, a rodzina w ogóle mnie nie wspiera... Natalia, 16 l.

Mimo tego, iż na co dzień jestem osobą dość optymistyczną i wesołą, ta sytuacja mnie po prostu dobija. Mam 16 i choruję na otyłość. Tak choruję i dopiero to do mnie doszło. Pisząc to mam łzy w oczach. Od zawsze byłam puszysta. Gdy biegałam po podwórku dzieci wytykały mnie palcami, przezywały i przeżywałam to strasznie. Lecz z wiekiem, gdy poznałam wspaniałych ludzi, z którymi przyjaźnię się do dziś, te uczucie ustało. Poznałam super chłopaka, naprawdę. Nie byłam z nim lecz nasze relacje mówiły same za siebie. Czuliśmy się w swojej obecności po prostu dobrze, żartowaliśmy, byliśmy blisko fizycznie jak i psychicznie, lecz żadne z nas nie odważyło się zrobić pierwszego kroku. Sądziłam, że w jego oczach jestem piękna, nigdy nie powiedział mi że jestem gruba. Nie musiał tego mówić. Gdy doszło do dyskoteki sądziłam, że zaprosi mnie chociaż do tańca, a on wtedy omijał mnie szerokim łukiem. Gdy zauważył, że siedzę smutna z innymi dziewczynami przy stoliku, podszedł i powiedział: „eeee.... no to biorę, wszystkie po kolei." Poczułam się strasznie. 
Chcę się leczyć z otyłości, a rodzina w ogóle mnie nie wspiera... Natalia, 16 l.
fot. Thinkstock
02.06.2016

Mimo tego, iż na co dzień jestem osobą dość optymistyczną i wesołą, ta sytuacja mnie po prostu dobija. Mam 16 i choruję na otyłość. Tak choruję i dopiero to do mnie doszło. Pisząc to mam łzy w oczach. Od zawsze byłam puszysta. Gdy biegałam po podwórku dzieci wytykały mnie palcami, przezywały i przeżywałam to strasznie. Lecz z wiekiem, gdy poznałam wspaniałych ludzi, z którymi przyjaźnię się do dziś, te uczucie ustało. Poznałam super chłopaka, naprawdę. Nie byłam z nim lecz nasze relacje mówiły same za siebie.

Czuliśmy się w swojej obecności po prostu dobrze, żartowaliśmy, byliśmy blisko fizycznie jak i psychicznie, lecz żadne z nas nie odważyło się zrobić pierwszego kroku. Sądziłam, że w jego oczach jestem piękna, nigdy nie powiedział mi że jestem gruba. Nie musiał tego mówić. Gdy doszło do dyskoteki sądziłam, że zaprosi mnie chociaż do tańca, a on wtedy omijał mnie szerokim łukiem. Gdy zauważył, że siedzę smutna z innymi dziewczynami przy stoliku, podszedł i powiedział: „eeee.... no to biorę, wszystkie po kolei." Poczułam się strasznie

x

fot. Thinkstock

Tak bardzo samotnie... Moje wszystkie kompleksy się odnowiły. On się po prostu mnie wstydził. Nie uchodziło mu pokazywać z grubszą dziewczyną. Wtedy postanowiłam, że zrobię coś ze sobą. Schudnę, zapuszczę i ufarbuję włosy, zmienię się nie do poznania. Chciałam, żeby zobaczył mnie w innym świetle, żeby zobaczył co stracił. Od tego momentu minęło 8 miesięcy. Wzięłam się za ćwiczenia, dietę. Schudłam ok. 6 kg z 96 kg. Ciało zrobiło się zgrabniejsze, kilka centymetrów straciłam. Nie mogłam doczekać się końcowych efektów. Lecz te kilogramy wróciły.

Moja przyjaciółka umówiła mnie na wizytę do dietetyka. Właśnie dziś u niego byłam. To co się dowiedziałam po prostu mnie zwaliło z nóg. Grozi mi cukrzyca, zawał serca, a jestem dopiero nastolatką. Tłuszcz w moim organizmie wynosi 50%, mięśnie 20%. Mam otyłość brzuszną typu 6, gdzie norma to 1 lub 2. Załamałam się.

 

x

fot. Thinkstock

Opowiedziałam o całej wizycie mamie. O kosztach jakie będą związane z rozpisaniem diety na okres 6 miesięcy. Ona mnie totalnie olała. Zbyła mnie. Zdębiałam. Jeszcze rano oglądałam z nią program o otyłości, o tym że dosięga coraz więcej nastolatków, powoduję wiele chorób. Poczułam, że nie zależy jej na mnie. Co mam zrobić? Nie stać mnie na wykupienie wszystkiego co mi zapisała pani dietetyk. Jak mam przekonać mamę, że to naprawdę poważna sprawa?

Natalia

Komentarze (18)

Ocena: 4.78 / 5
brawo (Ocena: 5) 21.01.2017 14:39
Wypowiadałam się tu w odpowiedziach na komentarzach. Pomijam już to, że ten artykuł to reupload.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 05.06.2016 20:59
a na żarcie niedwiadomo ile to Cie stać, sorry ile żresz że wązysz 96 kg?
zobacz odpowiedzi (1)
Anonim (Ocena: 5) 05.06.2016 20:56
powiedz jej ze czujesz się strasznie i masz ochote popelnic samobójstwo,.Moze się przerazi i Ci pomoze
zobacz odpowiedzi (1)
Skunks (Ocena: 5) 03.06.2016 16:30
To co piszesz jest straszne... Wsparcie rodziny jest najważniejsze tym bardziej ze to rodzice kształtują twój układ pokarmowy od urodzenia. W zależności ile jesz, taki masz apetyt. Do tego dochodzi niezdrowa żywność, słodycze, sól, cukier.... To nie jest twoja wina. Być może miałaś to zapisane w genach być moze to przez to czym cie karmili. Nie miałaś wyboru, nie twoja wina. Ważne żebyś zaczeła zdrowo sie odżywiać i duzo ruszać. Wiem dieta nie jest prosta ani do tanich nie należy. Musisz uświadomić mamie co ci grozi jeśli nie zaczniesz walczyć z otyłością. Powiesz: "Mamo, jeżeli nie wykupie tych leków i nie zaczne zdrowo się odżywiać to umre!". Bez jej wsparcia bedzie ci ciężko. Powodzenia! :)
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 03.06.2016 14:11
Wiem, że czasami ciężko się zmobilizować samemu, ale jeśli ogranicza Cię budżet, to usiądź i porozmawiaj spokojnie z rodzicami, jak są w stanie Ci pomóc. Pewnie mama gotuje, może dla Ciebie mogłaby też zmienić trochę swoje nawyki np. raz na jakiś czas ugotować coś na parze, zmienić śmietanę na jogurt, czy olej na olej kokosowy. Poza tym choć to wydaje się mega trudne, warto wyeliminować z diety cukier. Na poczatku będzie trudno, ale po jakiś dwóch tygodniach sama się przekonasz, że lepiej się czujesz i waga trochę spadła. I nie mam na myśli, że przestaniesz słodzić tylko, że zwrócisz uagę ile jest zawartości cukru w tym co jesz i odstawisz te produkty. Sama jestem na diecie zasugerowanej przez dietetyczkę. Rewolucji w życiu nie zrobiłam tylko zmieniłam trochę nawyki żywieniowe i mam -8kg i dalej pracuję nad tym żeby być szczuplejsza i przede wszystkim zdrowsza.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo