Nie pozwolę, żeby młodsza siostra pierwsza wzięła ślub. Ubiegnę ją! Ula

Nie wiem co się ze mną dzieje. Kiedy tylko zrozumiałam, że związek mojej młodszej siostry robi się bardzo poważny, to wpadłam w panikę. Wyobraziłam sobie, że to ona pierwsza się zaręcza, potem ślub, dzieci… A ja, jak ta ofiara losu, ze wszystkim w tyle. Wtedy przyrzekłam sobie, że na to nie pozwolę. Uprzedzę ją, żeby ludzie nie gadali. Praktycznie zmusiłam swojego partnera do oświadczyn i miałam nosa. Dwa tygodnie później zaręczyła się moja siostra, bo chłopak od dawna to planował. Gdybym ja tak czekała, aż on sam z siebie do tego dojdzie, to nic by z tego nie wyszło. 1:0 dla mnie. Gorzej ze ślubem, bo oni już go planują i po prostu ich na to stać. Jego rodzina wszystko sfinansuje. Ja nie mam takiego luksusu i nie wiem, co mam dalej robić.    
Nie pozwolę, żeby młodsza siostra pierwsza wzięła ślub. Ubiegnę ją! Ula
fot. Thinkstock
28.05.2016

Nie wiem co się ze mną dzieje. Kiedy tylko zrozumiałam, że związek mojej młodszej siostry robi się bardzo poważny, to wpadłam w panikę. Wyobraziłam sobie, że to ona pierwsza się zaręcza, potem ślub, dzieci… A ja, jak ta ofiara losu, ze wszystkim w tyle. Wtedy przyrzekłam sobie, że na to nie pozwolę. Uprzedzę ją, żeby ludzie nie gadali.

Praktycznie zmusiłam swojego partnera do oświadczyn i miałam nosa. Dwa tygodnie później zaręczyła się moja siostra, bo chłopak od dawna to planował. Gdybym ja tak czekała, aż on sam z siebie do tego dojdzie, to nic by z tego nie wyszło. 1:0 dla mnie.

Gorzej ze ślubem, bo oni już go planują i po prostu ich na to stać. Jego rodzina wszystko sfinansuje. Ja nie mam takiego luksusu i nie wiem, co mam dalej robić.

 

 

x

fot. Thinkstock

Bardzo bym chciała z weselem też ją wyprzedzić. Bo jak to, żeby młodsza siostra pierwsza stała na ślubnym kobiercu… Starsza z automatu wychodzi na ofiarę losu, a ja nie mam zamiaru się tak czuć. Wszystko ma mieć swoją kolejność. Marudzę narzeczonemu, że trzeba to zrobić szybko i z klasą, ale on twierdzi, że nie podołamy.

Tylko czekać na to, aż ona naprawdę mnie uprzedzi, potem jeszcze zajdzie w ciążę i to ona będzie uchodziła w naszej rodzinie za tą bardziej dojrzałą. Dziwnie to może brzmieć, ale ja zawsze czułam się taka dumna i bardziej rozgarnięta. Na razie uciekam głową spod gilotyny, ale wreszcie mnie trzaśnie.

Bardzo się boję, że w najbliższych dniach oni już wszystko ustalą.

 

x

fot. Thinkstock

Nie chcę dostawać pierwsza zaproszenia na ślub młodszej siostry. Jak to się stanie, to pewnie mi już zabraknie motywacji i swój sobie odpuszczę. Pewnie bym do niego tak nie dążyła, gdyby nie mobilizacja z jej strony. Cały czas czuję jej oddech na plecach i biegnę szybko, żeby mnie nie dopadła. Tak - uważam, że w tej sprawie kolejność ma znaczenie. Dzielą nas 4 lata, więc powinna zaczekać.

Wiem, co się już mówi w mojej rodzinie. Że ja taka trochę opóźniona i wszystko na ostatnią chwilę, pewnie do ślubu wcale nie dojdzie, bo się nie nadaję i w ogóle. Wszyscy czekali na to kilka lat temu, teraz mnie spisali na straty i pokładają nadzieje w siostrze.

Pojmujecie, jak mi z tego powodu jest ciężko? Cały czas muszę się ścigać, żeby nie wyjść na jeszcze większą ofermę, niż naprawdę jestem…

Ula

Komentarze (39)

Ocena: 4.59 / 5
Anonim (Ocena: 5) 31.05.2016 09:03
kolezanka tez zapatrzyla sie na siostre wyszla za maz za swojego chlopaka chodz jej mowili ze on cos nie bardzo sie nadaje na meza, ale ona tak strasznie chciala byc zamezna bo jej siostra juz jest i ma dzieci. I co ? Malzenstwo jej po roku sie rozwalilo I tak sie konczy gdy sie malpuje.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 30.05.2016 18:46
Co za debilka...
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 30.05.2016 12:41
Dziewczyno czy ty tak na poważnie ? Nie ma jak zaściankowe myślenie, że jak są dwie siostry to starsza musi pierwsza wyjść za mąż... Powiem Ci, że taki pośpiech nie jest wskazany, wszystko w swoim czasie. Ja akurat siostry nie mam, ale nie miałabym nic przeciwko temu, by mój młodszy brat pierwszy się ożenił, bo ślub i małżeństwo to nie wyścigi. Cieszyłabym się jego szczęściem, a nie próbowała go wyprzedzić za wszelką cenę. Weź się ogarnij.
odpowiedz
ddd (Ocena: 5) 30.05.2016 09:51
ja pie rdole jakie dramaty....
odpowiedz
Anonim (Ocena: 1) 29.05.2016 22:45
kobieto, idź się leczyć. zamiast cieszyć się szczęściem siostry, urządzasz jakieś popieprzone wyścigi. TERAZ naprawdę wychodzisz na ofermę, kretynkę, wariatkę i co nie tylko.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo