Współlokatorka chodzi nago po mieszkaniu. To mnie brzydzi i krępuje! Monika

Od października studiuję w obcym mieście, więc trzeba było wynająć mieszkanie. Zrobiłam to z dwiema koleżankami. Mamy dwa pokoje. W jednym ja z kumpelą, w drugim jedna osoba. Do tej pory było super, bo dobrze się dogadywałyśmy, ale niestety musiałyśmy się częściowo rozstać. Jedna koleżanka zrezygnowała teraz ze studiów (nie poradziła sobie z sesją) i musiałam znaleźć kogoś nowego. Od tygodnia jest z nami. Studiujemy na tym samym kierunku, więc znałyśmy się wcześniej. Ale jest problem, bo ona jest dla mnie jakaś dziwna. Zbyt otwarta. Najbardziej denerwuje mnie to, że niczego i nikogo się nie wstydzi. Wiele razy przyłapałam ją w łazience, bo nie zamknęła za sobą drzwi. Wieczorem wchodzi do pokoju całkiem goła i dopiero się przy mnie przebiera w piżamę.  
Współlokatorka chodzi nago po mieszkaniu. To mnie brzydzi i krępuje! Monika
fot. Thinkstock
04.03.2016

Od października studiuję w obcym mieście, więc trzeba było wynająć mieszkanie. Zrobiłam to z dwiema koleżankami. Mamy dwa pokoje. W jednym ja z kumpelą, w drugim jedna osoba. Do tej pory było super, bo dobrze się dogadywałyśmy, ale niestety musiałyśmy się częściowo rozstać. Jedna koleżanka zrezygnowała teraz ze studiów (nie poradziła sobie z sesją) i musiałam znaleźć kogoś nowego.

Od tygodnia jest z nami. Studiujemy na tym samym kierunku, więc znałyśmy się wcześniej. Ale jest problem, bo ona jest dla mnie jakaś dziwna. Zbyt otwarta. Najbardziej denerwuje mnie to, że niczego i nikogo się nie wstydzi. Wiele razy przyłapałam ją w łazience, bo nie zamknęła za sobą drzwi. Wieczorem wchodzi do pokoju całkiem goła i dopiero się przy mnie przebiera w piżamę.

 

x

fot. Thinkstock

Rano też się nie patyczkuje. Zrzuca ciuchy i idzie naga do łazienki. Jak po drodze najdzie ją ochota, żeby wyjąć coś z lodówki albo wstawić wodę na kawę, to golutka wchodzi do kuchni. Pierwszy raz się spotykam z taką sytuacją. Do tej pory miałyśmy inny układ – żadna nie krępowała innej swoją nagością. Przebierałyśmy się na osobności. Było mi głupio pokazać się nawet w majtkach, a co dopiero bez niczego.

Nie zrozumcie mnie źle, ale jakoś nie chce mi się zaraz po przebudzeniu i przed snem oglądać cudzą pochwę. Krępuje mnie to, że wiem, jak tam wygląda, czy się goli i czy nie ma przypadkiem przerośniętych warg sromowych. To zbyt intymna sprawa, żeby ją ta eksponować. Ok, może nie wystawia się na wprost nas i nie mówi „patrzcie!”, ale my i tak to widzimy. I robi nam się normalnie niedobrze.

 

x

fot. Thinkstock

Kobiece ciało jest piękne i nie zmieniłam zdania, ale bez przesady. To koleżanka, a nie siostra. Zresztą, u mnie w domu nagość zawsze była tematem tabu. Tak jest moim zdaniem zdrowiej. Nie chciałabym np. zobaczyć gołej mamy. Ona twierdzi, że u nich wszyscy zawsze tak chodzili, więc nie widzi problemu. A ja nie mam odwagi jej wprost powiedzieć – dziewczyno, ubierz się i przestań świecić kroczem.

To według mnie nie jest żadna odwaga czy brak skrępowania, ale zwykła bezczelność. A gdyby rano wpadła do mnie rodzina z odwiedzinami, ona by weszła goła i mój tata ją zobaczył? Albo ktoś by przyszedł wieczorem, a ona musiałaby się tak pokazać? Ja też nie chcę na to patrzeć, ale nie chcę wyjść na jakąś sztywniarę...

Monika

Komentarze (34)

Ocena: 4.68 / 5
Anonim (Ocena: 5) 06.03.2016 00:27
x
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 04.03.2016 21:33
...
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 04.03.2016 18:06
Tak to jest jak niestety w rodzinach nagość to temat tabu. Kiedyś wszyscy chodzili na golasa i co? może gdyby ludzie tak się nie "Zakrywali" nie byłoby tylu zboczeńców. Skoro Ci to przeszkadza powiedz jej wprost i tyle.
zobacz odpowiedzi (1)
Anonim (Ocena: 5) 04.03.2016 16:28
Dziewczyny, mam głupie pytanie. Jestem od niedawna z chłopakiem i wstydzę się mówić mu cokolwiek w sytuacjach intymnych... wiem, że powinnam, ale coś mnie blokuje. jak się "odblokować" i mówić mu o moich potrzebach?
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 04.03.2016 16:26
Ale jaja.wydaje mi sie ze ona jest lesbijka.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo