Poszłam z kolegą do kina, a on się pochwalił, że to była randka. Bzdura! Nikola

Mam takiego kolegę, którego lubię, ale na pewno nic więcej do niego nie czuję. On nie ma dziewczyny, ja nie mam chłopaka, więc się czasami widujemy. On wpada do mnie, ja do niego, zdarza się wyjść do kina. Bez żadnych podtekstów. Nigdy nie mówiłam mu, że chcę z nim być, nie dawałam żadnych znaków, ani nic takiego. Po prostu kumpel. Myślałam, że on to rozumie, ale chyba coś mu się pomieszało. W weekend poszliśmy razem do kina. Na film, żeby nie było. Tylko po to, żeby go obejrzeć, a samemu głupio. Każdy płacił za siebie, jak zawsze. Ale potem przeczytałam na jego Facebooku coś dziwnego i nie wiem co mam zrobić. On myśli, że jesteśmy razem...    
Poszłam z kolegą do kina, a on się pochwalił, że to była randka. Bzdura! Nikola
fot. Thinkstock
01.03.2016

Mam takiego kolegę, którego lubię, ale na pewno nic więcej do niego nie czuję. On nie ma dziewczyny, ja nie mam chłopaka, więc się czasami widujemy. On wpada do mnie, ja do niego, zdarza się wyjść do kina. Bez żadnych podtekstów. Nigdy nie mówiłam mu, że chcę z nim być, nie dawałam żadnych znaków, ani nic takiego. Po prostu kumpel.

Myślałam, że on to rozumie, ale chyba coś mu się pomieszało. W weekend poszliśmy razem do kina. Na film, żeby nie było. Tylko po to, żeby go obejrzeć, a samemu głupio. Każdy płacił za siebie, jak zawsze. Ale potem przeczytałam na jego Facebooku coś dziwnego i nie wiem co mam zrobić.

On myśli, że jesteśmy razem...

 

 

x

fot. Thinkstock

Skąd mu to przyszło do głowy? Nie wzdycham do niego, nigdy nic takiego nie sugerowałam, on też nie zdradzał uczuć. Aż tu nagle się dowiaduję (i mnóstwo naszych wspólnych znajomych), że jestem w związku, a byłam nie tylko w kinie, ale na RANDCE.

On ustawił status, że ogląda ze mną film, oznaczył mnie i napisał, że nietypowy repertuar jak na randkę. Chyba zgłupiał, bo ja na pewno tak tego nie odebrałam. W ogóle, to co on sobie myśli? Zobaczyłam, co wyprawia na FB, kiedy wracaliśmy z kina, ale bałam się to skomentować.

A w komentarzach pojawiły się teksty, że nam kibicują, cieszą się jego szczęściem i tak dalej...

x

fot. Thinkstock

Nie zrozumcie mnie źle – to jest fajny kolega, ale tylko kolega. Nie ciągnie mnie do niego w innym sensie. Na chłopaka się nie nadaje, bo nie wygląda jak mój ideał i w sumie, to jesteśmy zupełnie różni. Jako kumpel się sprawdza i miałam nadzieję, że tak już zostanie. A on jak jakaś nastolatka się chyba zakochał. Najgorsze, że rozgaduje to wszystkim, a wiadomo, że prawda wygląda inaczej.

Co ja mam zrobić? Jak z nim rozmawiać? Myślałam, żeby sprostować wszystko pod tym postem, ale nie chciałabym go kompromitować. Wychodzi na to, że jest bardziej uczuciowy, niż myślałam.

Ja zdania nie zmieniłam i nie chcę z nim być. Jak mam uratować sytuację, żeby on nie poczuł się głupio, a nasza przyjaźń się nie skończyła?

Nikola

Komentarze (13)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 01.03.2016 22:27
Ja bym się zdenerwowała... Jestem mężatką, więc u mnie sprawa jest jasna, jak wychodzę z kolegą na kawę albo do kina, to nikt nie podejrzewa, że to randka, ale mimo wszystko i tak zawsze staram się rzucić uwagę w stylu "to nie randka", zazwyczaj podczas placenia, albo w kwestii odprowadzać/ nie odprowadzać do domu :) Lepiej takie rzeczy stawiać jasno, żeby nikt nie odnosił mylnego wrażenia, ale i tak uważam, że chłopak zachował się źle. Nawet JEŚLI kobieta daje sygnały, że spotkanie ma charakter randki, to nie powinno się tego ogłaszać, dopóki sprawa nie będzie całkiem wyjaśniona. Nie wiem, o co chodzi z tym przerzucaniem wszystkiego na fejsa, naprawdę nie rozumiem ludzi, którzy tam prowadzą swoje internetowe "pamiętniczki".
odpowiedz
Kot (Ocena: 5) 01.03.2016 17:55
Aby nie kompromitowac kolegi ale jednak sprawe sprostowac skomentowalabym ten post, sugerujac ze kolega tylko zartowal aby wkrecic waszych znajomych. Nastepnie napisalabym, ze jestescie tylko przyjaciolmi, ale dziekujesz wszystkim za wsparcie itd.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 01.03.2016 16:48
No nie wiem może powiedz mu, że nie jesteście razem? ?To raczej oczywiste nie?
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 01.03.2016 15:14
fajny związek, w którym jedna strona nie ma o tym pojęcia;) uroczy chłopak:):)
odpowiedz
ytree (Ocena: 5) 01.03.2016 12:39
tez mialam takiego kolege, spacerki, wyjscie na miasto, do kina az w koncu dowiedzialam, ze ze zostalam jego dziewczyna po jakims czasie tego trwania. bez mojej wiedzy poszedl do mojego bylego faceta prosić o błogosławieństwo, że niby chciał się zachować jak prawdziwy facet. w momencie jak nie reagowałam na to, bo nie wiedzialam jak to skomentowac to posuwało się dalej i dalej, zaczął mnie kontrolowac, sprawdzac moj plan zajec, zeby wiedziec kiedy mam wolne. był dosłownie wszędzie. Reaguj od razu. Niech chlopak zejdzie na ziemie, bo ja tego nie zrobilam i w moim przypadku skonczylo się to zakonczeniem znajomosci.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo