Boję się wrócić do szkoły po studniówce. Tak się upiłam, że musieli mnie wynosić... A.

Skompromitowałam się tak bardzo, że już bardziej się nie da. Kolega zaprosił mnie na studniówkę. Zgodziłam się i poszłam. Na początku było super, tańczyłam, rozmawiałam - jednym słowem bawiłam się. Ale później zaczęłam pić wódkę, bez niczego nawet popity. Obaliłam sama litra i to w 5 minut. Nie wiem zupełnie co we mnie wstąpiło, bo nie jestem aż tak szalona. Zaczęło mi się kręcić w głowie.  I nic, czarna dziura. Kompletnie nic nie pamiętam.  Z opowieści wiem, że przestałam kontaktować jeszcze na sali. Wynosił mnie kolega z nauczycielką. Chcieli dzwonić na pogotowie nawet, bo nie mogli mnie obudzić. Wróciłam do domu i mama się mną przez pół nocy zajmowała bo wymiotowałam i bym się udusiła, ponieważ nawet wtedy leżałam jak kłoda i się nie ruszałam.   
Boję się wrócić do szkoły po studniówce. Tak się upiłam, że musieli mnie wynosić... A.
fot. Thinkstock
11.02.2016

Skompromitowałam się tak bardzo, że już bardziej się nie da. Kolega zaprosił mnie na studniówkę. Zgodziłam się i poszłam. Na początku było super, tańczyłam, rozmawiałam - jednym słowem bawiłam się. Ale później zaczęłam pić wódkę, bez niczego nawet popity. Obaliłam sama litra i to w 5 minut. Nie wiem zupełnie co we mnie wstąpiło, bo nie jestem aż tak szalona. Zaczęło mi się kręcić w głowie. 

I nic, czarna dziura. Kompletnie nic nie pamiętam. 

Z opowieści wiem, że przestałam kontaktować jeszcze na sali. Wynosił mnie kolega z nauczycielką. Chcieli dzwonić na pogotowie nawet, bo nie mogli mnie obudzić. Wróciłam do domu i mama się mną przez pół nocy zajmowała bo wymiotowałam i bym się udusiła, ponieważ nawet wtedy leżałam jak kłoda i się nie ruszałam. 

 

x

fot. Thinkstock

Muszę wrócić do szkoły i boję się tego, że wszyscy będą się śmiać. I do tego pewnie nauczyciele będą się mnie czepiać. Wiem, że przesadziłam i nikt inny nie upił się tak mocno jak ja. Mogę mieć tylko nadzieję, że ludzie szybko o tym zapomną. W końcu jestem tylko młodą dziewczyną, której mogło się zdarzyć. Nie powinno, ale się stało, a ja muszę jakoś żyć dalej.

Jest mi wstyd, szkoda mi kolegi i żal mi mamy, która musiała na to patrzeć. Ciekawe, co sobie wtedy o mnie pomyślała. Na pewno nie tak mnie wychowała.

Co ja mam robić?

A.

Komentarze (31)

Ocena: 4.77 / 5
Anonim (Ocena: 5) 13.02.2016 00:24
Hahahahahah nie wiem czego litr, ale na pewno nie wódy xDDD Bo skoro nie pije to po jakiś 400 ml skończyłaby w szpitalu xD A po 600 umarła
odpowiedz
zuzek (Ocena: 5) 12.02.2016 17:12
i to w 5 minut hahahahahhahahahaha
odpowiedz
Anonim (Ocena: 2) 12.02.2016 00:03
Przez ferie sprawa odrobinę ucichnie ;)
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 11.02.2016 22:00
ech
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 11.02.2016 21:19
Jak się bawić to się bawić:D
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo