Rodzice ZABRANIAJĄ mi zrobienia prawa jazdy. Twierdzą, że się zabiję! Kaja, 19 l.

Nie słyszałam jeszcze o czymś takim, ale oczywiście ja zawsze muszę być pierwsza. Moje koleżanki były zachęcane przez rodziców do zrobienia prawa jazdy, oni finansowali im kursy, jazdy dodatkowe, kupowali samochody, a moi? Powiedzieli rok temu, że się do tego nie nadaję i oni mi zabraniają. Nie tylko za nic nie zapłacą, ale jak się dowiedzą, to mnie wywalą z domu. Nie chcą, żebym ryzykowała i igrała ze śmiercią. Dla nich to jest oczywiste, że nawet jeśli zdam, to zaraz się rozwalę na pierwszym lepszym drzewie. Bo jestem niezdarą, a do tego dziewczyną, więc nie powinnam się interesować samochodami. Zawsze jest ta sama gadka – matka nigdy nie jeździła, a jakoś żyje i nie narzeka. Ale to są przecież inne czasy! Oni mają obsesję na tym punkcie, a ja bez ich pomocy długo nie spełnię swojego marzenia...    
Rodzice ZABRANIAJĄ mi zrobienia prawa jazdy. Twierdzą, że się zabiję! Kaja, 19 l.
fot. Thinkstock
29.01.2016

Nie słyszałam jeszcze o czymś takim, ale oczywiście ja zawsze muszę być pierwsza. Moje koleżanki były zachęcane przez rodziców do zrobienia prawa jazdy, oni finansowali im kursy, jazdy dodatkowe, kupowali samochody, a moi? Powiedzieli rok temu, że się do tego nie nadaję i oni mi zabraniają. Nie tylko za nic nie zapłacą, ale jak się dowiedzą, to mnie wywalą z domu. Nie chcą, żebym ryzykowała i igrała ze śmiercią.

Dla nich to jest oczywiste, że nawet jeśli zdam, to zaraz się rozwalę na pierwszym lepszym drzewie. Bo jestem niezdarą, a do tego dziewczyną, więc nie powinnam się interesować samochodami. Zawsze jest ta sama gadka – matka nigdy nie jeździła, a jakoś żyje i nie narzeka. Ale to są przecież inne czasy!

Oni mają obsesję na tym punkcie, a ja bez ich pomocy długo nie spełnię swojego marzenia...

 

 

x

fot. Thinkstock

Strasznie się uwzięli po tym, jak syn ich znajomych zginął w wypadku samochodowym. Miał 20 lat, jechał brawurowo i wjechał pod pociąg. Jak słyszą o moim prawku, to od razu widzą moje ciało pod kołami. Oczywiście nie mówią tego wprost, ale to chyba jedyny powód. Inaczej by nie wygadywali, że kobieta nie potrzebuje umieć jeździć, jestem za młoda, nie stać ich na to i milion innych powodów.

Prosiłam babcię o pomoc i ona nawet mi chciała opłacić kurs. Potem do akcji wkroczyła matka, która zabroniła. Groziła, że jak zrobię to za ich plecami, to odtrąci mnie i własną matkę (czyli moją babcię). Już kilka moich koleżanek jeździ samochodami, reszta się zapisała i robią kurs. Dlaczego ja mam być takim odrzutkiem?

Teraz mam na to czas i ochotę, więc mogliby się zlitować...

x

fot. Thinkstock

Już naprawdę nie wiem jak mam z nimi rozmawiać. Mój brat dostał opłacony kurs na 18. urodziny, ale po pierwsze – jest chłopakiem, a po drugie – to było jeszcze przed tym wypadkiem syna znajomych. Ja mam przekichane przez te ich chore uprzedzenia. Czy oni nie rozumieją, że lepiej to zrobić wcześnie? Jak będę szukała kiedyś pracy, to warto mieć prawko w CV!

Po kryjomu już próbowałam ruszać i trochę jeździć w samochodzie kolegi. Daleko od drogi, więc spokojnie. Już się nauczyłam tych wszystkich pedałów, gładko ruszam, czuję kierownicę. Myślę, że bym sobie poradziła.

Dlaczego rodzice tak mi utrudniają życie? Ten ich strach nie jest normalny!

Kaja

Komentarze (9)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 30.01.2016 15:19
bez nich nie spełnię mojego marzenia... Boże dziewczyno ja w wieku 19 lat zrobiłam prawko za własne pieniądze!
odpowiedz
AK (Ocena: 5) 29.01.2016 17:18
rozumiem że Twoi rodzice martwią się o Ciebie ale no bez przesady, zacznij odkładać pieniądze, na wakacje może pójdź do jakiejś pracy i sobie sama opłać kurs i może babcie Ci jeszcze pomoże, nie martw się rodzice się od Ciebie nie odwrócą i nie wyrzucą z domu jednak w dzisiejszym świecie trudno jest żyć bez samochodu, szczególnie w małych miejscowościach, ja mieszkam na wsi i sobie nie wyobrażam życia bez auta na takim zadupiu. Powodzenia! :)
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 29.01.2016 11:26
Ja pierniczę... Mnie mama powiedziała wręcz, że nie da mi innego prezentu na osiemnastkę, jak prawo jazdy. Potem KAZAŁA jeździć. I BARDZO DOBRZE zrobiła. Jeżdżę lepiej i sprawniej (nawet teraz, gdy jestem w ciąży, kiedy to refleks mam osłabiony) niż niejeden facet. To nie kwestia płci. Do tego uwaga! Mój mąż nie ma prawa jazdy i auta, ale ja go bardzo CHĘTNIE wożę, bo to LUBIĘ. Nikt mnie nie ograniczał i nie zniechęcał, to znajduję w tym przyjemność i nie mam nic przeciwko, żeby on nie miał prawka, jak nie ma ochoty. U nich w rodzinie nikt nie ma prawka i co chwilę słyszę "uważajcie bo ciemno/ślisko/mgła/deszcz, nie wyprzedzaj, nie jedź za szybko" ;) to chyba strach przed nieznanym, bo u nich nikt nie jest kierowcą i dla nich auto to "puszka śmierci", u Was może być podobnie - "młody to głupi", "baba za kierownicą" itp... Jak już będziesz miała pracę ,to uzbieraj na kurs i nic nie mówiąc ucz się jeździć, nawet jak potem nie będziesz miała czym (zawsze można dokupić dodatkowe godziny w razie czego) bo z rodzicami chyba do ładu nie dojdziesz
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 29.01.2016 10:15
Mi moi rodzice nie chcieli się nawet dołożyć do prawa jazdy a bratu oplacili kurs....
zobacz odpowiedzi (1)
Anonim (Ocena: 5) 29.01.2016 09:25
Miałam bardzo podobną sytuację. Rodzice wprawdzie opłacili mi kurs i egzaminy, ale za to nie pozwolili jeździć ich samochodem. Potem wyprowadziłam się do innego miasta na studia. Po 6 latach od zdania prawka dostałam pracę oddaloną od domu o 55 km. Dojazd PKSem trwał 2,5 godziny w jedną stronę. Musiałam iść do szkoły jazdy, wykupić kilka godzin i nauczyć się jeździć od nowa. Wszystko dlatego, że moi rodzice bali się, że się zabiję. Tata nadal nie wsiada ze mną do auta. Moja rada jest taka- zacznij po kryjomu zbierać pieniądze na kurs. A jak zdasz to nawet nie mów rodzicom. Masz 19 lat, już niedługo będziesz na własnym utrzymaniu i Twoi rodzice nie będą mogli Cie już straszyć.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo