Poznałam playlistę na studniówkę. Nie do wiary, czego będziemy tam słuchać! Angelika, 18 l.

W najbliższy weekend moja szkoła ma studniówkę. Cieszyłam się na to, bo jestem już gotowa ze wszystkim. Mam sukienkę, chłopaka i ochotę na zabawę, ale jakoś mi przeszło. Wszystko dlatego, że samorząd uczniowski wymyślił, żeby to uczniowie ustalili playlistę. Na Facebooku było głosowanie na różne propozycje, można było dodawać swoje i wyszła tragedia. Co drugi kawałek to disco polo, a reszta takie umcy umcy w stylu radia Eska. Jestem przerażona gustem moich rówieśników. Oni twierdzą, że to wszystko „dla jaj”, ale oni naprawdę lubią taką muzykę. Im prostsza i głupsza, tym lepiej. Ja już wiem, że nie będę się tam dobrze czuła, o tańczeniu w ogóle nie ma mowy. Bo do czego? „Bani u cygana” albo Gangu Albanii? Jest tyle lekkich, ale fajnych i wartościowych piosenek, a musieli wybrać takie dno...    
Poznałam playlistę na studniówkę. Nie do wiary, czego będziemy tam słuchać! Angelika, 18 l.
fot. Thinkstock
19.01.2016

W najbliższy weekend moja szkoła ma studniówkę. Cieszyłam się na to, bo jestem już gotowa ze wszystkim. Mam sukienkę, chłopaka i ochotę na zabawę, ale jakoś mi przeszło. Wszystko dlatego, że samorząd uczniowski wymyślił, żeby to uczniowie ustalili playlistę. Na Facebooku było głosowanie na różne propozycje, można było dodawać swoje i wyszła tragedia. Co drugi kawałek to disco polo, a reszta takie umcy umcy w stylu radia Eska.

Jestem przerażona gustem moich rówieśników. Oni twierdzą, że to wszystko „dla jaj”, ale oni naprawdę lubią taką muzykę. Im prostsza i głupsza, tym lepiej. Ja już wiem, że nie będę się tam dobrze czuła, o tańczeniu w ogóle nie ma mowy. Bo do czego? „Bani u cygana” albo Gangu Albanii?

Jest tyle lekkich, ale fajnych i wartościowych piosenek, a musieli wybrać takie dno...

 

 

x

fot. Thinkstock

Byłam u niego rok temu i naprawdę fajnie grali. Może nie jazz i muzykę klasyczną, ale to był pop na poziomie. Można było poskakać i się poprzytulać. A co będzie u nas? Wypadałoby przesiedzieć cały wieczór gdzieś poza salą, żeby tego nie słyszeć. Tak to jest, jak się da plebsowi wolną rękę. Nie czuję się lepsza od nich, ale akurat gust to chyba mam lepszy.

Jestem już tak źle nastawiona, że nie chce mi się tam iść. Na znak protestu powinnam się chyba wycofać i olać to wszystko. Wolałabym już pójść z chłopakiem gdzieś, niż męczyć się w takich warunkach.

Wszystko zepsuli!

Angelika

x

fot. Thinkstock

Nawet się zaczęłam zastanawiać, czy ja w ogóle powinnam tam pójść. Widocznie nie pasuję do tego towarzystwa, które ma kretyński gust i kisiel w głowach zamiast mózgów. Jak przy zdrowych zmysłach można słuchać takich rzeczy?

Próbowałam interweniować u nauczycieli, ale oni nie chcą się w to mieszać. Nawet już u dyrektora byłam w tej sprawie i wyszłam na donosicielkę. Nikt mnie nie rozumie i to jest najgorsze. Dla nich to normalne, że będzie kilka godzin słuchania disco polo albo polskiego rapu. W ogóle nie wzięto pod uwagę gustów innych. Wiadomo, że głupków jest więcej i zawsze przegłosują to, co najgorsze.

Co ja mam teraz zrobić? Jest mi wstyd przed chłopakiem, że takich mam znajomych w szkole...

Komentarze (33)

Ocena: 4.36 / 5
anonim9490 (Ocena: 5) 01.08.2016 11:29
Słuchaj nie powinnaś chodzić z tym do dyrektora bo jeszcze się ośmieszysz i nie powinnaś chodzić z tym do nauczycieli jak widać jesteś jedną jednostką która nie lubi tej muzyki więc jeśli tak bardzo ta muzyka Ci nie odpowiada to po prostu zostań w domu. Studniówkę ma się raz w życiu powinnaś wtedy szaleć tańczyć z chłopakiem a nie się martwić jaka muzyka będzie
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 21.01.2016 16:55
O damulka się znalazła.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 20.01.2016 12:38
Ahahhaa padłam, pop na poziomie :D Justin Bieber, One Direction czy ruchanna :D Pop nie ma żadnego poziomu, teksty bardziej debilne niż w disco polo, plusem disco polo jest chociaż to, że da się przy tym normalnie potańczyć a nie gibać na boki.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 19.01.2016 21:10
ja uwielbiam ją ona tu jest i taaaaaaaaaaaaaaaaańczy dla mnieeeeeeeeeee
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 19.01.2016 20:30
Disco polo w ogóle się nie rozwija pod względem muzycznym. Przy takiej popularności i pieniądzach poziom powinien poszybować w górę, a tam dalej gra się po dwa akordy na keyboardach Yamaha. To jest muzyka z lat 90. Nawet to, co wychodzi teraz, to odgrzewane kotlety. Do takich rytmów bawili się amsterdamscy geje ze trzy dekady temu, z tą różnicą, że mieli do dyspozycji amfetaminę. To nie jest współczesna muzyka.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo