Związałam się z muzułmaninem. Nie jest tak różowo, jak to sobie wyobrażałam... Ivi

Kilka miesięcy temu podzieliłam się z Wami moimi obawami na temat związku katoliczki i muzułmanina. Ostatecznie zdecydowałam się wejść w ten związek, pokochałam go jak żadnego człowieka do tej pory, czuję że odnalazłam swoją drugą połowę duszy, lecz nie jest tak kolorowo jak to sobie każda kobieta wyobraża. Dzieli nas nie tylko bardzo duża różnica wieku, religia ale i przyzwyczajenia.  Dla nas Polek jest normalne to że spotykamy się z przyjaciółmi, pogadamy pośmiejemy się i wypijemy kawę - dla mojego ukochanego normalne to nie jest, fakt nie zabrania mi niczego, pokazuje gdzie robię błędy, a ja staram się je naprawić lecz nie zawsze się to udaje i powstają pretensje i łzy.  Bardzo pragnęłam byśmy zamieszkali razem wtedy miałby pewność, że jestem tylko jego. a ja miałabym pewność że on jest tylko mój...
Związałam się z muzułmaninem. Nie jest tak różowo, jak to sobie wyobrażałam... Ivi
10.10.2015

Kilka miesięcy temu podzieliłam się z Wami moimi obawami na temat związku katoliczki i muzułmanina. Ostatecznie zdecydowałam się wejść w ten związek, pokochałam go jak żadnego człowieka do tej pory, czuję że odnalazłam swoją drugą połowę duszy, lecz nie jest tak kolorowo jak to sobie każda kobieta wyobraża. Dzieli nas nie tylko bardzo duża różnica wieku, religia ale i przyzwyczajenia. 

Dla nas Polek jest normalne to że spotykamy się z przyjaciółmi, pogadamy pośmiejemy się i wypijemy kawę - dla mojego ukochanego normalne to nie jest, fakt nie zabrania mi niczego, pokazuje gdzie robię błędy, a ja staram się je naprawić lecz nie zawsze się to udaje i powstają pretensje i łzy. 

Bardzo pragnęłam byśmy zamieszkali razem wtedy miałby pewność, że jestem tylko jego, a ja miałabym pewność że on jest tylko mój...

x

Każda osoba która zna moją sytuację i widzi jak on mnie zmienił jak ustawił do pionu i jaka grzeczną istotką się przy nim zrobiłam, odradza mi życie z tym człowiekiem ale co ja mam zrobić kiedy kocham? 

Jak mam wyrzucić go z serca i głowy? Jak mam po prostu zapomnieć czy może dalej się starać by dać z siebie wszystko co najlepsze?

Ivi

x

Ja rozumiem że bardzo dużo przeszedł w swoim życiu bólu i cierpienia, wiem jak bardzo skrzywdziły go Polki, jak zdradzały i wykorzystywały, lecz ja nigdy nie chciałam ani jego pieniędzy ani żadnego innego faceta na boku. Każdego dnia gdy zasypiam sama, bardzo tęsknię, budzę się i cały dzień o nim myślę aż nie zasnę. 

Kiedy śpię, w moich snach jest on i w każdej chwili kiedy pracuję lub odpoczywam. Lecz on nie potrafi uwierzyć w to jak bardzo go kocham, a ja nie potrafię mu tego wiarygodnie pokazać. Czasami już nie mam siły walczyć o nasz związek, czasami mam ochotę odejść bez słowa, wiem że by szukał ale szybko by zrezygnował bo i on nie potrafi a może nie chce pokazać uczuć a tylko zazdrość która wykańcza mnie psychicznie

Komentarze (42)

Ocena: 4.81 / 5
Anonim (Ocena: 5) 13.10.2015 12:17
Brak zaufania tutaj nie ma nic wspolnego z religia tylko byciem zranionym. Sama napisalas, ze chlopaka zdradzono i to nie raz, pomysl jak ty bys sie poczula i reagowala na jego miejscu - pewnie tak samo. Jednak zwiazek bez zaufania predzej czy pozniej sie rozpadnie. Porozmawiaj z nim i zapytaj sie co mozesz zrobic zeby ci zaufal? Sprobuj przelamac ta bariere. ON teraz mysli ze spotkanie ze znajomymi to tylko pretekst a tak naprawde spotykasz sie z kims innym. Pokaz mu, ze sie myli. Powodzenia
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 12.10.2015 16:58
a zrobił ci już opreacje przywrócenia błony dziewiczej i założył jakąś czarną sz*ma*te na twarz? czy to wszystko jeszcze przed tobą?
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 12.10.2015 08:54
xddd
odpowiedz
amira (Ocena: 5) 12.10.2015 06:56
Ich nie da się zmienić, wiem to doskonale. Swojego wychowuję od 2 lat i ostatnio tracę cierpliwość. Nie odzywam sie 5 min w nocy jak nie jesteśmy razem, zdradzam go, szczególowo zdaję relacje gdzie jestem i co robię. Zaczeło sie to jakieś 2 miesiące temu i mimo wielkiej miłości do niego tracę już poczucie sensu tego związki...powodzenia ci zyczę
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 11.10.2015 17:19
Ja kiedyś miałam styczność z muzułmaninem (Polakiem), ale wiedziałam, że ich czarujące podejście do kobiet kończy się, kiedy tylko ją zdobędą. Nie byłam na tyle głupia, żeby uważać, że jest inny niż wszyscy. Co prawda daleko mu było do świętości, chlał wódę ile się dało, na każdej imprezie i nie spieszyło mu się do spłodzenia bandy dzieciaków, ale odrzuciłam jego zaloty. Moja koleżanka jednak mu uległa i potem bardzo tego żałowała, bo życie z nim na co dzień okazało się zupełnie inne, niż można by było przypuszczać po jego liberalnym zachowaniu. Dlatego zwyczajnie złoszczę się, że czasem ktoś mnie pyta o radę, doradzam mu, robi wszystko na opak i płacze mi w rękaw, bo mu źle. Tak było z tą koleżanką, która była terroryzowana przez tego faceta, nie mogła pracować ani się kształcić. Był bardzo zaborczy i zazdrosny. Rzuciła dla niego studia, chociaż proponowałam jej, żeby wzięła urlop dziekański. Zrezygnowała z pracy. Po roku zaszła w ciążę, a on ją pobił. Dziecko straciła, odeszła od niego, próbuje normalnie żyć. Nie chciałabym generalizować, ale nie związałabym się z facetem, którego wiara jest tak różna od mojej. Nie skreślam innowierców (jestem prawosławna, mój facet jest katolikiem, więc jakieś tam różnice akceptuję) ale na pewno nie wiarę w inne bóstwa. Tobie radziłabym uciekać, bo z tego nic dobrego nie wynika.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo