Jestem jedynaczką i mam o to żal do rodziców. Z rodzeństwem byłoby łatwiej! Kinga, 22 l.

Chciałabym zauważyć, że życie jedynaka jest trudniejsze, niż niektórym się wydaje. Pochodzę z dobrej rodziny i zawsze mogłam na nich liczyć. Nie pochodzę z biednej, ani bardzo bogatej rodziny, ale można powiedzieć, że mogę spokojnie żyć.  Zaznaczam, że urodziłam się niepełnosprawna i całe życie będę się z tym zmagać. Ale dobra z tym. Jestem spokojną osobą, cierpliwą, ale za to nieśmiałą i zamkniętą w sobie. Nie chodzę na imprezy, ani na dyskoteki, bo uważam, że szkoda na to czasu i pieniędzy. Wiem, że część myśli, że życie jedynaka to rozpieszczanie. A tu niektórych zaskoczę. Mimo, że rodziców na większość stać, nie chcę, by wszystko mi fundowali. Chcę sama na to zapracować i zapracuję.  Rodzice nie zmuszają mnie żebym uczyła się na same piątki czy znalazła najlepszą pracę. Obecnie nie pracuję od paru miesięcy, gdyż mieszkam tam, gdzie jest najwyższe bezrobocie w Polsce. Ale mimo, że nie pracuję to i tak utrzymuję się z oszczędności i z zasiłku pielęgnacyjnego. Zawsze chciałam mieć rodzeństwo, ale wyszło jak wyszło. Rodzice obawiali się, że drugie dziecko też będzie chore. Urodziłam się niepełnosprawna, to fakt, ale to z powodu, że urodziłam się dużo za wcześnie. Do tego porażenie mózgowe, problemy z kończynami do dzisiaj... Mimo tego mam trochę żalu do rodziców, że jak ich zabraknie, to na kogo będę mogła liczyć? Właśnie, że na nikogo.
Jestem jedynaczką i mam o to żal do rodziców. Z rodzeństwem byłoby łatwiej! Kinga, 22 l.
07.10.2015

Chciałabym zauważyć, że życie jedynaka jest trudniejsze, niż niektórym się wydaje. Pochodzę z dobrej rodziny i zawsze mogłam na nich liczyć. Nie pochodzę z biednej, ani bardzo bogatej rodziny, ale można powiedzieć, że mogę spokojnie żyć.  Zaznaczam, że urodziłam się niepełnosprawna i całe życie będę się z tym zmagać. Ale dobra z tym. Jestem spokojną osobą, cierpliwą, ale za to nieśmiałą i zamkniętą w sobie. Nie chodzę na imprezy, ani na dyskoteki, bo uważam, że szkoda na to czasu i pieniędzy. Wiem, że część myśli, że życie jedynaka to rozpieszczanie. A tu niektórych zaskoczę. Mimo, że rodziców na większość stać, nie chcę, by wszystko mi fundowali. Chcę sama na to zapracować i zapracuję. 

Rodzice nie zmuszają mnie żebym uczyła się na same piątki czy znalazła najlepszą pracę. Obecnie nie pracuję od paru miesięcy, gdyż mieszkam tam, gdzie jest najwyższe bezrobocie w Polsce. Ale mimo, że nie pracuję to i tak utrzymuję się z oszczędności i z zasiłku pielęgnacyjnego. Zawsze chciałam mieć rodzeństwo, ale wyszło jak wyszło. Rodzice obawiali się, że drugie dziecko też będzie chore. Urodziłam się niepełnosprawna, to fakt, ale to z powodu, że urodziłam się dużo za wcześnie. Do tego porażenie mózgowe, problemy z kończynami do dzisiaj... Mimo tego mam trochę żalu do rodziców, że jak ich zabraknie, to na kogo będę mogła liczyć? Właśnie, że na nikogo.

x

Całe życie będę musiała prosić kogoś o pomoc np. umówić wizytę u lekarza albo w sprawie pracy. Tak, jestem osobą niedosłyszącą, która normalnie rozmawia jak wszyscy, ale czytam z ruchu ust. Przez to nie mogę rozmawiać przez telefon, nie wiem o czym mówią w TV i  w radiu. Telewizję oglądam tylko z napisami. Powinnam mieć rentę, ale ciągle mi odmawiają. Pogodziłam się z tym.  Może kiedyś państwo będzie lepsze i będzie rozumieć jak to jest żyć jako osoba niepełnosprawna. Przyjaciół mam kilku i to mi w zupełności wystarcza

Całe szczęście, że rodzice mnie wychowali na normalną osobę i jestem im bardzo wdzięczna za to. Jedyna córeczka, oczko w głowie. Faktycznie, nie mieli lekko ze mną od początku, bo ciągle do lekarza jeździłam itd. Mimo, że jestem niedosłysząca od urodzenia,  to dopiero zauważyli, że nie słyszę, jak miałam 5 lat. Trochę za późno. Gdyby lekarze wykryli to dużo wcześniej, to może lepiej bym słyszała dzisiaj. Może. Zawsze mogłam liczyć na rodziców i przyjaciół, ale właśnie tak sobie pomyślałam, że gdybym miała rodzeństwo, to może byłabym inna osobą? 

x

Tak, na pewno. Mogłabym pogadać o wszystkim, pobawić się, wygłupiać, zawsze mogłabym na nich liczyć. Przynajmniej czułabym, że mam kogoś bliskiego. Na pewno byłabym dużo bardziej otwartą osobą, nie byłabym zamknięta w sobie. A tak będę zdana na siebie. Fakt, jak rodziców zabraknie, to wszystko przechodzi na mnie. I co z tego… Wolałabym i dałabym wszystko, by mieć rodzeństwo i podzielić się majątkiem. Mnie takie sprawy nie interesują. Wolę zapracować na siebie. 

Kochani, życie jedynaka nie jest łatwe. Prędzej czy później zrozumiecie dlaczego. Rozumiem, że życie w Polsce jest trudne, ciężko o pracę i pomoc od państwa, alle jak planujecie dziecko, to chociaż dwoje... Nie krzywdźcie ich. Jeszcze podziękują wam, że daliście im brata lub siostrę. Sama planuję na 2 czy 3. Przekonałam się, jak źle jest w pojedynkę.

Kinga

Komentarze (24)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 07.10.2015 22:59
"zawsze mogłabym na nich liczyć"... niekoniecznie. Ja mam brata, dla którego nic nie znaczę. Więc nie wiesz, jakby to było, gdybyś miała rodzeństwo. Ja mam wrażenie, że wolałabym być jedynaczką. I sama planuję tylko 1 dziecko.
odpowiedz
M-alien paranoia (Ocena: 5) 07.10.2015 22:25
jest mi trochę przykro, czuję się rozczarowana i czuję, że moje życie jest niepełne i nigdy nie będzie takie jak trzeba, właśnie z powodu braku rodzeństwa. Rodzeństwo to wielki dar, którego już nie mam szansy nigdy zaznać. Najgorsze, że nie mamy na to praktycznie żadnego wpływu. Nie mam żalu do rodziców, mama rodząc mnie była już starsza, długo się starali. Mam żal... sama nie wiem do kogo. Kiedyś może każdy się od Ciebie odwrócić, rodzice odejdą i niesatety zostaniesz sam jak palec... więc o wielkim szczęściu mogą mówić Ci, którzy rodzeństwo posiadają, bo brat i siostra się od ciebie nie odwróci i z tobą zostanie, gdy wszyscy Cie zostawią (nie mówię o wyjątkach które wiem, też się zdarzają).
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 07.10.2015 19:28
Ja jestem jedynaczką (aczkolwiek pełnosprawną) i jakoś mi z tym dobrze. Prosze nie mysleć o mnie jak o egostce - wręcz przeciwnie, czasem mam za miękkie serce. Przyjaciołom dałabym wiele - zdarzało się, że inni to wykorzystywali. Jestem osobą, która nie ma problemu z przebywaniem w samotności, ale w swoim towarzystwie też jest wspaniale. Wszystko ma plusy i minusy. Widze jak rodzeństwo w rodzinie się kłóci o majątek - ja na szczęście tego uniknę. Ale tak, przeraża mnie czasem fakt, że gdybym sama nie założyła rodziny to kiedyś zostanę sama. Aczkolwiek żalu do rodziców nie mam. Na razie jest mi dobrze tak jak jest.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 07.10.2015 18:07
Najgorsze jest jak bliscy sobie ludzie nie umieja się zgodzić ,nie wiem dlaczego tak jest ,a w zasadzie to wiem , tylko nie chce tu nikogo obrazac.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 07.10.2015 18:07
lm/,kk;llm
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo