Moja dziewczyna za mało je! Kiedyś miała anoreksję, ale chyba dalej jest coś nie tak... Kacper

Moja dziewczyna miała anoreksję. Ponoć już jej nic nie jest, ale ja widzę co innego. Nie mieszkamy razem, więc nie jestem jej w stanie kontrolować ani pilnować. Zresztą nawet nie mam na to ochoty! Tylko wiem, że jeśli ma jej ktoś pomóc to tylko ja. Jej rodzice gdy byliśmy na Wigilii poprosili mnie na osobności bym czasem dyskretnie przyjrzał się co je Anita. Wtedy nie widziałem problemu. Wiedziałem, że Anita była chora, ale widziałem również, że je, że czasem widuję ją z jedzeniem.  Co prawda jak coś je to głównie jabłka, gruszki czy banany, ale nie trzeba było jej zmuszać, sama jadła, więc byłem pewien, że jest już ok. Zdanie zmieniłem dopiero dzisiaj. Właśnie wróciłem z urlopu. Byliśmy z Anitą tydzień na Mazurach. Wynajęliśmy domek niedaleko jeziora. Całe 7 dni byliśmy cały czas ze sobą. Pierwszego dnia byliśmy już po śniadaniu, zjedliśmy tylko zupę, którą Anita ugotowała na drogę. Treściwa zupa krem z marchewki z prażonymi płatkami migdałów. Problem w tym, że potem zjadła tylko banana i to było tyle co zjadła przez cały dzień. 
Moja dziewczyna za mało je! Kiedyś miała anoreksję, ale chyba dalej jest coś nie tak... Kacper
03.09.2015

Moja dziewczyna miała anoreksję. Ponoć już jej nic nie jest, ale ja widzę co innego. Nie mieszkamy razem, więc nie jestem jej w stanie kontrolować ani pilnować. Zresztą nawet nie mam na to ochoty! Tylko wiem, że jeśli ma jej ktoś pomóc to tylko ja. Jej rodzice gdy byliśmy na Wigilii poprosili mnie na osobności bym czasem dyskretnie przyjrzał się co je Anita. Wtedy nie widziałem problemu. Wiedziałem, że Anita była chora, ale widziałem również, że je, że czasem widuję ją z jedzeniem

Co prawda jak coś je to głównie jabłka, gruszki czy banany, ale nie trzeba było jej zmuszać, sama jadła, więc byłem pewien, że jest już ok. Zdanie zmieniłem dopiero dzisiaj. Właśnie wróciłem z urlopu. Byliśmy z Anitą tydzień na Mazurach. Wynajęliśmy domek niedaleko jeziora. Całe 7 dni byliśmy cały czas ze sobą. Pierwszego dnia byliśmy już po śniadaniu, zjedliśmy tylko zupę, którą Anita ugotowała na drogę. Treściwa zupa krem z marchewki z prażonymi płatkami migdałów. Problem w tym, że potem zjadła tylko banana i to było tyle co zjadła przez cały dzień. 

x

Grzecznie prosiłem do momentu gdy ona zaczęła krzyczeć. Krzyczała, wpadła w jakąś furię, krzyczała, że jest dorosła, sama potrafi o siebie zadbać, że mam się nie wpier***. Nie wytrzymałem. Wykrzyczałem jej, że jest chora, że to się leczy. Ona zaczęła płakać i wyszła.

Wróciła po godzinie dalej łkając, że ona wszystko ma pod kontrolą i że mam jej dać spokój. Nie chciałem naciskać, bo to bez sensu. To nic nie da. Przytuliłem ją, chociaż miałem ochotę ją rozszarpać za dziecinne zachowanie. Gdy się uspokoiła powiedziała, że teraz jest ok, bo je codziennie, a kiedyś potrafiła jeść raz na dwa, trzy dni i to jeszcze tylko jabłko, marchewkę albo ogórka. Teraz sam nie wiem co mam o tym myśleć. Chcę dla niej dobrze, ale jak mogę ją przekonać by zaczęła jeść normalnie? Bo faktycznie je, ale to zdecydowanie za mało!

Kacper

x

Z moich obserwacji wynikało, że na śniadanie zjadła jogurt naturalny z paroma łyżeczkami płatków owsianych, potem jakiś owoc, a na obiad pomidora z ogórkiem wymieszanego z jogurtem naturalnym. Potem skubnęła parę biszkoptów ode mnie i tyle. I tak dzień w dzień. Nie trzeba jej prosić by jadła, ale to co ona je przez cały dzień ja zjem do 12 i zaraz będę głodny. Pokłóciłem się z nią. W końcu nie wytrzymałem. Sam zrobiłem obiad, w sensie, powiedzmy obiad. Jeśli można tak nazwać jajecznicę z pomidorem i grzankami. 

Nie tknęła grzanek, bo ona nie je pieczywa, smażonych rzeczy też nie je, więc jajecznica odpadła. Ugotowała sobie jajko na twardo, pokroiła pomidora w cząstki, dodała parę listków sałaty i to jest obiad? Ile to ma kalorii? 100-200? Poprosiłem by zjadła choć odrobinę jajecznicy, bo naprawdę jest pyszna i się starałem. Nie dało się jej przekonać

Polecane wideo

Komentarze (29)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 05.09.2015 18:35
kup jej rower i karnet na silke i uprawiajcie sport.powiedz zeby wiecej jadla bo i tak to spali.ja tak sie obronilam przed anoreksja.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 04.09.2015 22:19
niestety nie wiem czy sam przekonasz...
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 04.09.2015 00:32
Zmagam się od wielu lat z depresją, nie z chandrą i wypraszam sobie nazywania ludzi chorych na depresję egoistami. To są zaburzenia i choroby psychiczne. A nie kaprys. Nie porównuj ludzi mających chandrę i gorszy stan psychiczny do osób, które faktycznie mają depresję. Moja walka z depresją i fobią społeczną nie jest spowodowana głupotami, tylko przykrymi doświadczeniami w życiu + walką kilka lat z rakiem. Na szczęście staram się być dobrej myśli (na tyle ile mam sił), że pokonam depresję i będzie okej.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 04.09.2015 00:09
ona powinna przedw wszystkim stale chodzić do psychiatry, anoreksja to powazna choroba psychiczna
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 03.09.2015 21:53
znajdź normalną. serio. ona już prawdopodobnie zawsze taka będzie,popsuta. to się da tylko zaleczyć a czasem nawet i nie. serio,olej ją. nie ma ludzi niezastąpionych. jest pełno lepszych,z którymi nie zmarnujesz sobie życia :)
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie