Ja też umilałam facetom czas za pieniądze. Nie czuję do siebie obrzydzenia, tylko spełniam marzenia! Anonim

Zdecydowałam się opisać Wam moją historię właśnie tutaj ponieważ chcę pozostać anonimowa. Jak wiadomo ostatnimi czasy Internet żyje aferą dotyczącą sprzedawania się polskich modelek arabskim szejkom. Pewnie na wstępie zostanę potępiona, bo choć mojego zdjęcia nie było wśród dziewczyn chętnych na wyjazd i nie współpracuję z Panią S. również miałam okazję uczestniczyć w takich wyjazdach. Miałam 18 lat kiedy poczułam że chcę wyrwać się z mojej małej mieściny, nie mieszkałam na wsi, ale to było małe miasteczko, jedyny sposób na kontakt ze światem to facebook, instagram i inne portale społecznościowe. Poza tym nuda, ci sami kolesie, dziecinni, nie znający życia, dwa obskurne kluby. Wciąż fascynowała mnie Warszawa, luksus. Chciałam żyć tak jak inni, chodzić do teatru iść na imprezę wybierając nie spośród dwóch a setki klubów. No i modelki… wybiegi, super ciuchy, kosmetyki, podziw… Trochę mi odbiło na tym punkcie ale nie miałam parcia na szkło kosztem własnej godności. Gdy czytałam o tym jak niektóre dziewczyny robią karierę przez łóżko czułam do nich obrzydzenie… Nie jestem brzydka, mam 179 cm wzrostu i ładne, wysportowane ciało więc dlaczego nie? I stało się… wyjechałam do kuzynki do Warszawy. Na początku urządziłam się u niej. I zaczęło się turnee po agencjach modelek, te z prawdziwego zdarzenia odrzuciły mnie, wciąż słyszałam, że jestem ładna, ale brakuje tego czegoś. Może wtedy powinnam dać sobie spokój z tym światkiem, ale ja tak bardzo pragnęłam być kimś więcej niż dziewczyną z małego miasta że musiałam się sprawdzić. Po ok. 2 miesiącach trafiłam na jakąś podrzędną agencję która mnie zatrudniła. Zaczęłam chodzić po wybiegach w galeriach handlowych, byłam hostessą, jakieś drobne sesje zdjęciowe. Byłam zadowolona choć ciągle czułam że chcę osiągnąć coś więcej, bałam się że to wszystko co czeka mnie w świecie modelingu. Pewnego dnia dostałam propozycję wyjazdu do Dubaju na imprezę, całość miała trwać sześć dni, pięć nocy, wszystko miało być opłacone - przelot, wyżywienie, hotel.   
Ja też umilałam facetom czas za pieniądze. Nie czuję do siebie obrzydzenia, tylko spełniam marzenia! Anonim
18.03.2015

Zdecydowałam się opisać Wam moją historię właśnie tutaj ponieważ chcę pozostać anonimowa. Jak wiadomo ostatnimi czasy Internet żyje aferą dotyczącą sprzedawania się polskich modelek arabskim szejkom. Pewnie na wstępie zostanę potępiona, bo choć mojego zdjęcia nie było wśród dziewczyn chętnych na wyjazd i nie współpracuję z Panią S. również miałam okazję uczestniczyć w takich wyjazdach.

Miałam 18 lat kiedy poczułam że chcę wyrwać się z mojej małej mieściny, nie mieszkałam na wsi, ale to było małe miasteczko, jedyny sposób na kontakt ze światem to facebook, instagram i inne portale społecznościowe. Poza tym nuda, ci sami kolesie, dziecinni, nie znający życia, dwa obskurne kluby. Wciąż fascynowała mnie Warszawa, luksus. Chciałam żyć tak jak inni, chodzić do teatru iść na imprezę wybierając nie spośród dwóch a setki klubów. No i modelki… wybiegi, super ciuchy, kosmetyki, podziw… Trochę mi odbiło na tym punkcie ale nie miałam parcia na szkło kosztem własnej godności. Gdy czytałam o tym jak niektóre dziewczyny robią karierę przez łóżko czułam do nich obrzydzenie… Nie jestem brzydka, mam 179 cm wzrostu i ładne, wysportowane ciało więc dlaczego nie?

I stało się… wyjechałam do kuzynki do Warszawy. Na początku urządziłam się u niej. I zaczęło się turnee po agencjach modelek, te z prawdziwego zdarzenia odrzuciły mnie, wciąż słyszałam, że jestem ładna, ale brakuje tego czegoś. Może wtedy powinnam dać sobie spokój z tym światkiem, ale ja tak bardzo pragnęłam być kimś więcej niż dziewczyną z małego miasta że musiałam się sprawdzić. Po ok. 2 miesiącach trafiłam na jakąś podrzędną agencję która mnie zatrudniła. Zaczęłam chodzić po wybiegach w galeriach handlowych, byłam hostessą, jakieś drobne sesje zdjęciowe. Byłam zadowolona choć ciągle czułam że chcę osiągnąć coś więcej, bałam się że to wszystko co czeka mnie w świecie modelingu. Pewnego dnia dostałam propozycję wyjazdu do Dubaju na imprezę, całość miała trwać sześć dni, pięć nocy, wszystko miało być opłacone - przelot, wyżywienie, hotel. 

 

x

Oferta została mi  przekazana w sposób następujący – paru szejków potrzebuje ok. 12 modelek które będą ozdobą na imprezie oraz spotkaniach biznesowych. Pobyt miał trwać sześć dni, przez pierwsze dwa miałyśmy towarzyszyć panom podczas jakichś spotkań biznesowych, kolejne dwa impreza na jachcie, kolejne dwa to czas wolny dla nas. Pomyślałam naiwnie - super! Byłam oszołomiona, nie wiedziałam co zrobię z pieniędzmi.  Stawka za sześć dni - tylko albo aż 5 tys. dolców, dla mnie niewyobrażalna kasa. Bez namysłu pomyślałam – jadę! Podobno na wyjeździe miało być kilka ważnych osób, dodatkowo można zwiedzić trochę świata, a i Arabowie są bardzo hojni. Zwarta i gotowa spakowałam najlepsze ciuchy i napisałam na insta gdzie jadę. Zachwytom, lajkom, i podziwom nie było końca. Czułam się super i wtedy moja radość została trochę ostudzona. Dostałyśmy maila od organizatorki, że jest możliwość zarobienia dodatkowej kasy. Pomyślałam czemu nie? Okazało się że można zarobić 20 tys. za dodatkowe usługi, oczywiście seksualne. Na początku pomyślałam nigdy, odmówiłam , załamana zaczęłam zastanawiać się czy w ogóle jechać, jednak nasza organizatorka przekonywała, że do niczego nie będę zmuszana. Pojechałam!

Na miejscu okazało się że znam 3 z jedenastu dziewczyn. Pozostałe widać było ze jeżdżą na taki „wakacje” nie od dziś, miały ciuchy znanych projektantów, sztuczne biusty, pełne usta. Nie miały oporów przed czymkolwiek. Wyjazdu nie wspominam najgorzej. Przywitano nas jak najważniejszych gości, najlepsze jedzenie wypasiony hotel. Nadal nie dałam się przekonać do robienia czegokolwiek poza oferowaniem swojego towarzystwa. Dubaj był bajkowy, całość została zorganizowana bardzo luksusowo, widać było że często odbywają się takie wyjazdy. Po pierwszym dniu jedna z modelek powiedziała, że takie cnotki jak ja nie wyjeżdżają kolejny raz na taki wczasy i nie mają już kontraktu z agencją, przestraszyłam się, płakałam całą noc, myślałam tylko o moim powrocie do miasteczka i wtedy cos we mnie pękło, zgodziłam się na noc z jednym z szejków. Parę szybkich numerków i po sprawie. 

x

Większość z was spekuluje jakie to obrzydliwe, ale wolę pomęczyć się dwa dni niż pracować na to kilka lat. Nie było żadnych perwersji. Inne brały udział w orgiach, ale to nie moja sprawa. Czas wolny to był wspaniały okres, w Dubaju dostałam mnóstwo prezentów, wciąż słyszałyśmy jakie jesteśmy piękne i wspaniale. Wreszcie powrót do kraju i wypłata. Powiększyłam piersi, usta, kupiłam mnóstwo ciuchów, torebek, butów, pomogłam rodzicom, po kolejnych wyjazdach urządziłam się w Warszawie na dobre. Inwestycja w urodę przydała się również do kolejnych wyjazdów, gdzie teraz nikt nawet nie zastanawia się czy mnie zaprosić na wyjazd sponsorowany. Rodzice nawet nie podejrzewali jak zarobiłam pieniądze, wmówiłam im że biorę udział w pokazach.  Zaczęłam brać udział w lepszych zleceniach i promowałam się sama na instagramie gdzie mam rzeszę fanów. Założyłam również bloga. Podziw i sława to jest to.  Zaproszono mnie nawet do telewizji śniadaniowej. Zaczęto pisać o mnie „modelka”. 

W wieku 21 lat mogę sobie pozwolić na to, na co nie stać większości ludzi pracujących całe życie.  Pewnie wielu z Was zastanawia się czy takie rzeczy jak koprofilia się zdarzają? TAK! Arabscy mężczyźni mają różne upodobania, a fantazji seksualnych nie spełniają z żonami. Brałam udział w takich zabawach oraz w orgiach. Wszystko opiera się na dyskrecji, na jachcie jest także lekarz. Mnie nikt do niczego nie zmuszał, ale podobno zdarzały się sytuacje kiedy dziewczyny nie wiedziały po co tam jadą.  W Dubaju byłam sześć razy. Moje konto rośnie, popularność również, choć nie będę przytaczać nazwisk to wiele osób blogujących, pokazujących na instagramie swoje wystawne życie, czy z telewizji właśnie na takich wyjazdach dorabia. Chyba nie ma wątpliwości że dziewczyna która dwa razy w tygodniu pokazuje zestaw casual na blogu może sobie pozwolić na wydanie w ciągu miesiąca ok. 15 tys zł na zachcianki. 

x

Co myślę o tym? Niczego nie żałuję, mogę wrócić do miasteczka z podkulonym ogonem i zarabiać 1000 zł jako kasjerka w supermarkecie, ale wolę żyć luksusowo, dwa dni, zaciskanie zębów i po wszystkim, a pieniążki płyną. Trzeba mieć silną psychikę, widziałam dziewczyny gotowe na wszystko oraz takie które po tych dwóch dniach były wrakiem człowieka i nigdy więcej ich nie spotkałam. To jasne, że przetrwają najsilniejsi. Część z tych którzy oceniają zazdroszczą że nie mają takich możliwości, ja dostałam i skorzystałam. I będą robić to nadal.

Większość deklaruje jakimi są ludźmi z zasadami, mającymi poczucie godności, ale oszukują samych siebie, bo tam gdzie są duże pieniądze bardzo często godność schodzi na drugi plan. Nie myślę ze jestem lepsza od innych, choć nie chwalę się tym jak zarabiam, wiem w jaki sposób do tego doszłam. Korzystam z życia dopóki mogę i dopóki ktoś mnie na takie wyjazdy zaprasza. Polecam wszystkim spełniać marzenia!

Anonim

Komentarze (43)

Ocena: 4.19 / 5
Anonim (Ocena: 1) 20.03.2015 19:33
Powodzenia w znalezieniu partnera jak już uroda przeminie ;) Z tak zrytą psychą nikt Cię nie zechce.
odpowiedz
Magda ;) (Ocena: 1) 19.03.2015 14:38
TROLL NA MAKSA! :))
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 19.03.2015 12:18
Jesteś zwykłą prostytutką i niczym sie nie różnisz od pan stojących przy drodze. Możę tylko jestes lepiej ubrana ale jestes taka sama jak one.
odpowiedz
rozumiem (Ocena: 5) 18.03.2015 21:12
też bym wolała kilka razy jechać i być ustawioną niż pracować ;-)
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 18.03.2015 20:58
dobra bajka
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo