Czy mój mąż jest do końca normalny? Mam coraz większe wątpliwości! Kasia

Witajcie,  regularnie przeglądam ten portal, jednak dopiero teraz proszę Was o radę. Jestem z mężem w sumie od 12 lat, małżeństwem od 3. Od jakiegoś czasu w naszym życiu jest pewien problem (przynajmniej dla mnie), z którym trudno żyć. Mój mąż praktycznie nie rozstaje się ze swoim telefonem komórkowym. Nie chodzi tutaj o zdradę, tylko o gry na telefonie. Ma jakieś swoje ulubione i praktycznie cały czas jak go widzę, ma grę przed nosem, czy to rano w łóżku przed wstaniem, czy w kibelku, czy przed telewizorem – non stop siedzi i gra.  Oczywiście są przerwy na pracę, rozmowy ze mną, wspólne posiłki itd., ale jego czas wolny = gra na telefonie. Nie ukrywam, że doprowadza mnie to do szału. On uważa, że nie powinnam wybierać mu jak ma spędzać czas wolny, że jest zmęczony, chce się odstresować, i on tak jak ja oglądam serial, może pograć. Ale czy to normalne, że on to robi praktycznie cały czas?   
Czy mój mąż jest do końca normalny? Mam coraz większe wątpliwości! Kasia
21.02.2015

Regularnie przeglądam ten portal, jednak dopiero teraz proszę Was o radę. Jestem z mężem w sumie od 12 lat, małżeństwem od 3. Od jakiegoś czasu w naszym życiu jest pewien problem (przynajmniej dla mnie), z którym trudno żyć. Mój mąż praktycznie nie rozstaje się ze swoim telefonem komórkowym. Nie chodzi tutaj o zdradę, tylko o gry na telefonie. Ma jakieś swoje ulubione i praktycznie cały czas jak go widzę, ma grę przed nosem, czy to rano w łóżku przed wstaniem, czy w kibelku, czy przed telewizorem – non stop siedzi i gra

Oczywiście są przerwy na pracę, rozmowy ze mną, wspólne posiłki itd., ale jego czas wolny = gra na telefonie. Nie ukrywam, że doprowadza mnie to do szału. On uważa, że nie powinnam wybierać mu jak ma spędzać czas wolny, że jest zmęczony, chce się odstresować, i on tak jak ja oglądam serial, może pograć. Ale czy to normalne, że on to robi praktycznie cały czas? 

 

x

Jak jedziemy w odwiedziny do rodziców czy dziadków, wszyscy odpoczywamy po obiedzie np. przy tv - on przed nosem ma telefon, w każdej wolnej chwili go ze sobą ma. Po prostu zaczynam się tego wstydzić. Oczywiście jak wychodzimy do naszych rówieśników – wszystko jest ok, jest towarzyski, telefon schowany, nigdy nie widziałam go jak majstruje przy swoim smartfonie. Gra pojawia się w sytuacji gdy się nudzi i czuje się swobodnie – nikt go nie ocenia. 

Ostatnio pojawił się na tapecie temat gry komputerowej sprzed lat. Praktycznie od tygodnia każdy wieczór wygląda tak samo. Wraca z pracy, odpocznie, porozmawiamy, zjemy coś i on zabiera się za grę w komputerze i tak do wieczora. Ja się wtedy nudzę i czekam, aż skończy. Oczywiście jestem zła i wieczorem nici z czułości w łóżku. Jego tłumaczenie jest takie, że go osaczam i nie mogę decydować jak spędza czas wolny. Ja uważam, że jest tyle aktywności do zrobienia – czytanie książek, gazet, wspólne oglądanie tv, rozmowy, seks, wyjście na siłownię, bieganie, że ciągłe siedzenie przed telefonem/komputerem jest po prostu dziwne. 

x

Nie nudzimy się razem, mamy wiele wspólnych aktywności, ale jego monotonny czas spędzania wolnego czasu mnie dobija. A gapienie się w telefon podczas spotkań rodzinnych to wg mnie brak dojrzałości i ogólne lekceważenie wszystkich zgromadzonych. Przytoczę na koniec jedną historię – kiedyś odwiedził nas jego brat, miał nocować, bo na drugi dzień miał wcześnie iść na szkolenie w mieście, w którym mieszkamy. Mój mąż już leżał w łóżku jak on przyszedł. Nawet na chwilę nie odłożył telefonu z ręki jak w 3 rozmawialiśmy w sypialni. Ja wstałam i zrobiłam bratu kolację i pościeliłam mu łóżko. Mój mąż miał w głowie tylko grę… 

Oczywiście wielokrotnie rozmawiałam z nim na ten temat, jednak on nic sobie nie da powiedzieć, wręcz się wścieka, że jak zwykle wszystko chce zaplanować i on ma prawo spędzać wolny czas według własnego uznania, a jak zwracam mu uwagę wśród rodziny, żeby schował ten telefon, bo to głupio wygląda – to komentuje, że mi się nic nie podoba i w zasadzie ciągle mam jakieś pretensje i uwagi do jego stylu bycia…

Oceńcie proszę czy ja przesadzam i jak w tej sytuacji mamy dojść do porozumienia? 

Kasia

Komentarze (60)

Ocena: 4.63 / 5
Maciej (Ocena: 5) 10.04.2018 00:41
Hej ja mam to samo ale z zona. Co prawda ja zaczalem pierwszy i jej pokazalem to opamietalem sie a ona poszła dalej. Malo tego zaczela dyskutowac z frajerami na firum wymiana tel i zdjec klamiac mnie jednoczesnie wcroznych sytuacjach. Proponuje zanrac my telefon na pare dni albo zablokowac internet w sieci. Co prawda moze to wydac sie dziecinne drastyczne czy glupie to zadziala najbardziej brak internetu
odpowiedz
achaaaaa (Ocena: 5) 21.04.2016 09:10
OK.Ale zeby jesc z telefonem,srac z telefonem,spac z telefonem,prowadzic auto z telefonem,nie dac dotknac telefonu........ PYSKOWAC PRZY PROBIE ROZMOWY.STAC SIE LENIEM . I KTO MA PROBLEM ? POCZEKAMY JAK TO SIE SKONCZY HAHAHAHAH
odpowiedz
katka (Ocena: 1) 21.04.2016 09:06
Mam to samo. Moj maz tak samo.A na karku ma 60 tke.Rozumiem ze w dziecinstwie nie mial zabawek ale bez przesady! Niestety uwaza ze ,nalogu technologiznego nie ma.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 23.02.2015 21:39
ja mialam to samo, tyle ze my jeszcze dziecko mamy, moj partner non-stop na telefonie, gry, sprawdzanie fb, mecze, glupoty ktore ktos na fb opublikowal, itd. Na spacer z dzieckiem on idzie i na telefonie, w autobusie telefon, je telefon itd. na poczatku sie smialam, pozniej zaczelo mnie to draznic, oczywiscie klotnie sie potegowaly, czulosci wogole zniknely, i mu w koncu powiedzialam, ze stal sie wogole obca osoba, ze nie spedzamy juz czasu razem bo telefon i witrualni znajomi sa wazniejsi, i w koncu dodalam, ze jesli ma ochoty na czulosci to niech sobie wezmie telefon bo ja z obca osoba sie tulic nie bede. Nie powiedzialam tego ot tak, przemyslalam dokladnie co powiem, kiedy dojdzie do tego nieuniknionego spiecia. Na razie 3 tygodnie bez i jakos dziala. To jest uzaleznienie naprawde, nie dosc ze marnowanie czasu, ktore porowadzi do utraty zwiazku nie tylko ze mna ale z dzieckiem. Zaczal od tego ze jak oboje wracamy z pracy to telefon laduje w sypialni, nie w kieszeni, w kuchni gdzie gotujemy, czy w pokoju gdzie spedzamy wieczor. Poza zasiegiem. Jak dla mnie lepiej choc na czulosci jeszcze za krotko zeby od nowa poznac tego goscia z ktorym mieszkasz i dzielisz kanapa i lozko.
zobacz odpowiedzi (1)
Anonim (Ocena: 5) 23.02.2015 16:31
Zignoruj to. Nie komentuj, nie mów nic na ten temat. Zorganizuj jakoś sobie czas, wychodź z koleżankami i nie przejmuj się jego osobą. Gra w końcu mu się znudzi, a on zacznie się zastanawiać, czemu Twoje zachowanie tak bardzo się zmieniło i powinien po jakimś czasie znów zabiegać o Twoje względy.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo