Mój chłopak to oferma! Nie potrafi znaleźć pracy, nie zarabia... A., 22 l.

Nie jest głupim facetem, ale nie ma na siebie pomysłu.
Mój chłopak to oferma! Nie potrafi znaleźć pracy, nie zarabia... A., 22 l.
16.11.2017

Problem dotyczy mojego faceta, jest starszy o 5 lat, jestem z nim 4 lata, mieszkamy ze sobą od pół roku. Ja studiuję i pracuję na pełen etat, a on? No właśnie, tu jest problem. Sam nie wie co zrobić ze swoim życiem, taka ciapa z niego. Z wyglądu męski facet, ale jakiś flegmatyk się z zrobił. Poznałam go, gdy był inny, albo tego nie widziałam...  Wiedziałam, że nie dokończył studiów, ale miał jakieś plany, coś chciał zrobić w życiu, jeździł do Anglii, albo pracował w fabryce. Zrobił prawo jazdy na tira, miał jeździć, pojeździł chwilę w jeden firmie, potem w drugiej i tyle, każdy pracodawca według niego jest beznadziejny.

Miał jakieś oszczędności - skończyły się. Mieszka ze mną, ale tak naprawdę to ja nas utrzymuję, on płaci połowę czynszu i rachunków, a resztę zakupów itd. robię ja, za paliwo płacę ja (moje auto), on też nim jeździ. Czasem mu powiem „zapłać za...”, a on na to, że nie ma już pieniędzy. Pracy szuka tak, że w internecie przeglądnie oferty i tyle, od 2 miesięcy mówię mu żeby pojeździł po firmach a on tylko przytakuje i nic. Wszystkie oszczędności wydał albo na książki, albo na piłkę nożną! Nie jest głupim facetem, ale nie ma na siebie pomysłu, żal mi czasem na niego patrzeć. Dziwi mnie jego postawa.

x

Pochodzi z zamożnej rodziny, rodzice ciężko pracowali, a tu jakiś mi się trafił podmieniony syn chyba. Nie chcę go zostawić, bo nie o to chodzi, ale nie wiem jak na niego wpłynąć. Ja nie dam rady za 2 miesiące zapłacić 800 zł za pokój plus 200 zł rachunków, opłacić auto, autobusy itd. Zarabiam 1300 zł i studiuję 2 kierunki (jeden w ITS, drugi zaocznie). Uwielbiam z nim przebywać, rozmawiać, nie zawiódł mnie gdy byłam chora, ale to co teraz się dzieje zaczyna mi działać na nerwy

Wkurzam się coraz częściej, że moje koleżanki mają facetów którzy pracują, zarabiają, prawie je utrzymują, nie mówię tu już o zaręczynach których on nie chce, bo zresztą za co kupiłby pierścionek, a ja na wszystko muszę SAMA zapracować i na dodatek jeszcze JEGO utrzymywać

x

Nie mam czasu iść na zakupy, do kosmetyczki, zrobiłam się jakimś kocmołuchem, nie radosną i młodą dziewczyną. Zastanawiam się za co zapłacić najpierw. Nie tak miało wyglądać wspólne życie! Co jam ma zrobić? Jak gotować mu obiadku? Skoro gotuję dla siebie, to wysłać go do sklepu na zakupy? Jest spłukany. Znaleźć pracę? Już raz mu znalazłam, to mu się nie podobało. Chciałabym żeby choć raz w roku zapłacił za całe mieszkanie i rachunki.

A.

Komentarze (48)

Ocena: 4.83 / 5
gość (Ocena: 5) 09.03.2018 23:07
Wspolczuje Ci, moj to pierdola, tylko bylam slepa, przez niego wpakowalam sie w dlugi, on tylko pozyczac umie od brata, jestesmy poltorej roku, a on moze trzy y miesiace przepracowal, bo za dwa tysiace do pracy nie pojdzie, szuka pracy tylko zagranica, ale albo po tygodniu go zwalniaja albo wypadek w pracy albo choroba, mam tu dość, teraz zastanawiam sie jak wyplatac sie z tegp, wiec ty uciekaj, poki nie jest za pozno
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 16.11.2017 12:28
hej dziewczyny a ja mam pytanie z innej beczki - przepraszam ze pod tym postem. Czy podobaja wam sie imiona Ksawery i Dorian? ktoro ladniejsze?
zobacz odpowiedzi (3)
gość (Ocena: 5) 16.11.2017 10:00
brzmi jak mój były, nawet to że rodzice zamożni a on niezaradny - uciekaj
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 24.08.2015 10:02
Ja jestem w trochę innej sytuacji, bo jestem przewlekle chora i mogę zarobić marne grosze na 3/4 etatu . mieszkamy u mnie ale on doskonale wie że to on jest za nas odpowiedzialny. Ja do pracy nie pójdę bo mi choroba nie pozwala a tobie współczuję. Na twoim miejscu postawiłabym sprawę na ostrzu noża albo znajdzie prace albo się rozstajecie
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 22.11.2014 21:55
Wspólne życie, to wspólne odpowiedzialności. Dla mnie to doskonały test dla faceta, czy podoła roli partnera, a nie utrzymanka. Jeśli nie, nie ma sensu wiązać z nim przyszłości. Ja bym po prostu zaczęła rozmowę, czy jest coś, co go powstrzymuje przed działaniem i rozwojem? Może ma jakiś problem, o którym Ci nie mówi? Może potrzebuje jakiejś tam pomocy? Jeśli nie, jeśli to nie jest kwestia tajemniczych okoliczności łagodzących, to zwyczajny leń się trafił i trzeba go pogonić :)
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo