Gdyby nie Internet, nie miałabym chłopaka! Niektórzy dziwnie na to patrzą... J.

Niecałe 2 lata temu poznałam mojego obecnego chłopaka przez Internet. Na początku znajomości, jak to bywa, było trochę sztywno, ale z biegiem czasu wszystko się zmieniało. Niestety, dzieliła nas odległość ok. 500 km. Rozmawialiśmy dniami i nocami (choć on pracował na rano, zawsze poświęcał mi sporo czasu). Nie zawsze było kolorowo, zdarzało się, że się kłóciliśmy. Wreszcie doszły rozmowy na skype - kamerka do kamerki. Zawsze powtarzałam sobie, że nie można się z kimś związać przez net – byłam nawet temu przeciwna. No, ale jak na ironię, teraz jestem bardzo na TAK!  I każdemu polecam poznawanie swojej drugiej połówki przez Internet, choć wiem że to bardzo ryzykowne. Ale żyje się raz i trzeba korzystać! Jak nie spróbujesz, to się nie dowiesz, czy było warto. Oprócz tak dużej odległości, dzieliła nas spora różnica wieku, ale od samego początku jej nie odczuwałam, a bałam się że to najbardziej będzie nam komplikowało relacje. Spotkaliśmy się dopiero po półtora roku znajomości, gdyż mieliśmy przerwę 3-miesięczną przez moją głupotę.
Gdyby nie Internet, nie miałabym chłopaka! Niektórzy dziwnie na to patrzą... J.
18.11.2014

Niecałe 2 lata temu poznałam mojego obecnego chłopaka przez Internet. Na początku znajomości, jak to bywa, było trochę sztywno, ale z biegiem czasu wszystko się zmieniało. Niestety, dzieliła nas odległość ok. 500 km. Rozmawialiśmy dniami i nocami (choć on pracował na rano, zawsze poświęcał mi sporo czasu). Nie zawsze było kolorowo, zdarzało się, że się kłóciliśmy. Wreszcie doszły rozmowy na skype - kamerka do kamerki. Zawsze powtarzałam sobie, że nie można się z kimś związać przez net – byłam nawet temu przeciwna. No, ale jak na ironię, teraz jestem bardzo na TAK! 

I każdemu polecam poznawanie swojej drugiej połówki przez Internet, choć wiem że to bardzo ryzykowne. Ale żyje się raz i trzeba korzystać! Jak nie spróbujesz, to się nie dowiesz, czy było warto. Oprócz tak dużej odległości, dzieliła nas spora różnica wieku, ale od samego początku jej nie odczuwałam, a bałam się że to najbardziej będzie nam komplikowało relacje. Spotkaliśmy się dopiero po półtora roku znajomości, gdyż mieliśmy przerwę 3-miesięczną przez moją głupotę.

miłość przez internet

Oficjalnie jesteśmy ze sobą od ponad 2 miesięcy i nie zamieniłabym mojego faceta na nikogo innego. Większość ludzi może mówić, że miłość internetowa nie istnieje - owszem, jak wspominałam powyżej, uważałam tak samo, ale przekonałam się na własnej skórze że jest inaczej. Również sporo osób może twierdzić, że dopiero jesteśmy od ponad 2 miesięcy razem i taka miłość? Cóż, dla mnie te 2 miesiące tak szybko zleciały... Jestem bardzo zakochana i nie jest wcale to chwilowe zauroczenie. 

Po prawie 2 latach rozmów, telefonowania, wierzę, że możemy stworzyć razem udany związek. Uważam, że bez zaangażowania i szczerości mieszkając tak daleko od siebie nie zbudujemy związku. Teraz mieszkam niecałe 15 minut od niego. Ze względu na studia i oczywiście na Niego, przeprowadziłam się i powiem szczerze - NIE ŻAŁUJĘ! Mimo, że ja studiuję, a on pracuje, znajdujemy zawsze dla siebie czas,, a jeżeli jest go mniej i tak wykorzystujemy go na maxa! 

miłość przez internet

Gdyby ktoś mnie teraz zapytał czy można się zakochać w kimś, kogo zna się w świecie wirtualnym, odpowiedź jest prosta - tak. Nie bójcie się tego, początkowo nie mówcie za dużo. Poznawajcie się każdego dnia, kiedy zauważycie, że coś jest nie tak – zapytajcie, a kiedy widzicie, że nie wyjdzie, że nie ma między wami chemii, nie trwajcie w tym dłużej. 

Szukajcie w Internecie, bo uwierzcie, jest możliwość znalezienia kogoś cudownego. Znalezienia swojej drugiej połówki. Wiadomo, że nie zawsze będzie kolorowo, ale nie poddawajcie się - walczcie!

J.

Komentarze (34)

Ocena: 4.85 / 5
Viki (Ocena: 5) 20.11.2014 21:14
Ja poznałam mojego mężczyznę przez internet kiedy byłam w Niemczech, w pracy.. On natomiast pracuje i żyje w Norwegii. Od początku czułam, że to ten. Godzinne rozmowy telefoniczne, nieprzespane noce i ciężkie pobudki do pracy ;) Wróciłam do Polski i...trzeba było się w końcu spotkać po kilku miesiącach. Skończyło się na tym, że przeprowadziłam się do niego. Zawsze chciałam wyjechać z PL więc trafił mi się jak ślepej kurze ziarno. Do tego jest przystojny i kochany.. Tak jak nigdy nic mi nie wychodziło, tak teraz czuję, że mam wszystko. Oby się to tylko nie skończyło ;) Więc.. jak najbardziej znajomości przez internet! :)
odpowiedz
M (Ocena: 5) 19.11.2014 21:50
mi sie to nie udalo....byl nie fair wobec mnie i w koncu zerwalismy
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 19.11.2014 02:53
Czy te listy pisza dzieci? Myslalam, ze to portal dla kobiet, a widze same emocjonalne gowniary
zobacz odpowiedzi (2)
Anonim (Ocena: 5) 18.11.2014 19:02
Ja pozanałam mojego męża przez Internet. Pozanliśmy się 4 lata temu, ale po 3 rozmowach od razu się spotkaliśmy. Zaiskrzyło, i po 7 miesiącach zamieszkaliśmy razem, a ponad rok temu wzieliśmy ślub. Wszystko się da, nikt nie powiedział, że w sieci nie da się znaleźć kogoś wartościowego. Zawsze warto próbować, bo nie zawsze ograne towarzystwo znajomych daje nam możliwość poznać kogoś nowego z kim będziemy chcieli się związać.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 18.11.2014 17:59
Ja znalazłam tak mojego narzeczonego.;) Obecnie planujemy ślub.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo