Przez rodziców klasa mnie nie lubi. Poskąpili na wycieczkę! Zuzanna

Jest mi bardzo źle. Nie czuję się lubiana w mojej nowej klasie i wydaje mi się, że winni są moi rodzice. Przez nich nie miałam okazji poznać bliżej koleżanek i kolegów. Wystarczy, że raz nie pojechałam na wycieczkę i wszyscy się ode mnie odsunęli. Oni się tam zżyli, a ja co? Jak jakiś dziwak, jedyna, której rodzice nie puścili. Zaczęłam pierwszą klasę liceum i od dawna było wiadomo, że w październiku będzie wyjazd organizacyjny. 5 dni w górach. Bardzo chciałam tam być i mówiłam o tym mamie. Zwłaszcza, że przy zapisie już o tym wspominali. Wystarczyło odłożyć trochę pieniędzy, ale ona o tym zapomniała. Potem, jak trzeba było się zdecydować i wpłacać to powiedziała, że ich na to nie stać. Musiałam wymyślić jakąś głupią wymówkę, żeby się usprawiedliwić.  
22.10.2014

Jest mi bardzo źle. Nie czuję się lubiana w mojej nowej klasie i wydaje mi się, że winni są moi rodzice. Przez nich nie miałam okazji poznać bliżej koleżanek i kolegów. Wystarczy, że raz nie pojechałam na wycieczkę i wszyscy się ode mnie odsunęli. Oni się tam zżyli, a ja co? Jak jakiś dziwak, jedyna, której rodzice nie puścili.

Zaczęłam pierwszą klasę liceum i od dawna było wiadomo, że w październiku będzie wyjazd organizacyjny. 5 dni w górach. Bardzo chciałam tam być i mówiłam o tym mamie. Zwłaszcza, że przy zapisie już o tym wspominali. Wystarczyło odłożyć trochę pieniędzy, ale ona o tym zapomniała.

Potem, jak trzeba było się zdecydować i wpłacać to powiedziała, że ich na to nie stać. Musiałam wymyślić jakąś głupią wymówkę, żeby się usprawiedliwić.

 

Jak wychowawczyni pytała, to zmyśliłam, że moja babcia jest bardzo chora i muszę jej pomagać. Chciała dzwonić do rodziców, żeby sami się tym zajęli i pozwolili mi ze wszystkimi jechać, ale odradziłam jej. Powiedziałam, że ciężko to przeżywają i takie tam bzdury. Mamie już o tym nie mówiłam. Oni pojechali, a ja musiałam chodzić na lekcje do innej klasy.

Potem widziałam w Internecie ich zdjęcia i posty. Chciało mi się płakać. Tam było pięknie i super się bawili. Jak już wrócili, to wszyscy byli zżyci, trzymali się razem. Tylko ja gdzieś z boku. Nawet nie mam z nimi o czym rozmawiać, bo ciągle przypominają sobie sytuacje z wycieczki.

Boję się, że straciłam jedyną szansę na zakolegowanie się z nimi. Może niedługo zapomną o wyjeździe, ale dobry kontakt zostanie. Ja dalej nie będę się dla nich liczyła.

Takie wycieczki są bardzo ważne. Nie chodzi o to, żeby sobie pojechać i nie musieć chodzić do szkoły. To na nich się poznaje bliżej ludzi i tam się zaczynają przyjaźnie. Mnie to wszystko ominęło i ciągle to odczuwam. Zostałam przez klasę odtrącona. Nie wiem czy to się kiedyś zmieni. Mam za to żal do rodziców.

Wiem, że mają problemy z pieniędzmi, ale wiedzieli o tym dużo wcześniej. Mogli jakoś zorganizować kasę. Mówiłam, że mi zależy i muszę tam jechać. Teraz tylko czekam, jak na wywiadówce wyda się moje kłamstwo o babci. Wychowawczyni już w ogóle mnie przekreśli.

Lubiłam chodzić do szkoły, ale liceum zaczyna się tragicznie. Chce mi się płakać.

Zuzanna

Komentarze (93)

Ocena: 4.81 / 5
Anonim (Ocena: 5) 24.10.2014 01:01
Takie jest życie niestety. Dorosłość polega na tym, że jak się na coś nie ma, to trzeba zagryźć zęby i to przetrwać. Ludzie mają dziwny stosunek do pieniędzy. Moim znajomym, nowym znajomym aktualnie, bez oporów mówię, że nie idę z nimi albo nie jadę gdzieś tam, bo po prostu aktualnie na to nie mam. I nie ma żadnego problemu, wytykania palcami czy coś. To jest normalne, że nie każdy zawsze ma na wszystko. Nie ma się czego wstydzić. Lepiej powiedzieć prawdę niż kłamać.
odpowiedz
Agnieszka (Ocena: 5) 23.10.2014 23:43
A ja kocham najbardziej na swiecie mojego mezusia Haralabosa.Jest troche gruby ale kocham jego pieniadze.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 23.10.2014 14:26
A mi się zdaje, że dobrze, że nie pojechałaś. Twoi rówieśnicy by się szybko zorientowali jaka jesteś beznadziejna :D Spójrz na to z innego punktu widzenia: teraz masz kilka lat żeby się zorientowali jakim jesteś leszczem :) Powodzenia, trzymam kciuki, do dzieła dziewczyno!!!! :)
odpowiedz
. (Ocena: 5) 23.10.2014 11:41
.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 22.10.2014 22:04
Zaczynając czytać miałam nadzieję, że to list gimnazjalistki. Dziewczyno, dorośnij! Jesteś w liceum. Pięć lat temu, jak zaczynałam liceum, dziewczyny były doroślejsze.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo