Ubieram się w szmateksach, bo muszę, a dla blogerek to zabawa! Ela

Ostatnio przeczytałam na jakimś mądrym blogu szafiarki, że ciuchy z second handów to must have kolejnych sezonów. Nawet jak masz kasę, to idź do szmateksu, bo tak się teraz robi. Pokażesz dystans i klasę. Na innych blogach też podkreślają, że spodnie z lumpeksu, sweterek też, nawet płaszcz. A łączą to z torebką za kilka tysięcy lub bluzką od znanego projektanta. To jest dla mnie żenujące. Wmawia się ludziom, że ciucholandy są fajne, trendy i w modzie. Ja nie mogę tego potwierdzić, chociaż ubieram się w takich miejscach. Różnica polega na tym, że to nie jest dla mnie „oderwanie od rzeczywistości” i coś niezwykłego, ale codzienność! Wszystko kupuję w szmateksach, bo na inne rzeczy mnie nie stać. A tu nagle robi się z tego jakąś snobistyczną zachciankę. Spróbowałybyście tak żyć, to by Wam się odechciało wszystkiego. Zwłaszcza wmawiania, że można się fajnie ubrać za grosze.  
19.09.2014

Ostatnio przeczytałam na jakimś mądrym blogu szafiarki, że ciuchy z second handów to must have kolejnych sezonów. Nawet jak masz kasę, to idź do szmateksu, bo tak się teraz robi. Pokażesz dystans i klasę. Na innych blogach też podkreślają, że spodnie z lumpeksu, sweterek też, nawet płaszcz. A łączą to z torebką za kilka tysięcy lub bluzką od znanego projektanta. To jest dla mnie żenujące.

Wmawia się ludziom, że ciucholandy są fajne, trendy i w modzie. Ja nie mogę tego potwierdzić, chociaż ubieram się w takich miejscach. Różnica polega na tym, że to nie jest dla mnie „oderwanie od rzeczywistości” i coś niezwykłego, ale codzienność! Wszystko kupuję w szmateksach, bo na inne rzeczy mnie nie stać.

A tu nagle robi się z tego jakąś snobistyczną zachciankę. Spróbowałybyście tak żyć, to by Wam się odechciało wszystkiego. Zwłaszcza wmawiania, że można się fajnie ubrać za grosze.

 

Szafiarki to potrafią, bo może kupią sobie jedną rzecz w lumpeksie za kilka złotych, ale całą resztę mają z porządnych sieciówek i znanych firm. Ja jestem od stóp do głów ubrana w tanią odzież i uwierzcie mi – trudno w czymś takim zrobić wrażenie.

Tak żyje naprawdę wielu ludzi w Polsce. Dla nich wyprawa do second handu to przymus, a nie zabawa. W czymś takim wyglądasz i czujesz się biednie. Bardzo rzadko dostaję coś fabrycznie nowego. Chyba tylko pod choinkę albo na urodziny. Reszta ze szmateksu. Dla Was to pewnie przygoda wygrzebać coś ładnego. Ja nie mam innego wyjścia.

Nie żalę się, ale chciałam niektórych uświadomić. Dzięki za uwagę.

Ela

Polecane wideo

Komentarze (89)

Ocena: 4.29 / 5
Anonim (Ocena: 5) 30.05.2015 15:12
Moje 80% szafy to lumpeks. Ostatnio wygrzebałam skóropodobną kurteczkę Only bo było mi żal wydać stówę w sieciówce. Co prawda była ona za 30 zł ale pewnie nawet na promocji nie udałoby mi się znaleźć tak tanio. Również mnie nie stać na nowe ciuchy i nie widze problemu , bo raczej niewiele się różnie od ludzi na ulicach. Na prawdę w lumpie można się ubrać
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 28.03.2015 19:27
Ja uważam, że można się fajnie ubrać za grosze. 90% mojej szafy to lumpeks, ale trzeba kupować z głową a nie byle scierki łapać. Raz się coś znajdzie innym razem nie , do grzebania trzeba dużo cierpliwości i nie poddawać się jak za pierwszym razem nie zjadzie się nic fajnego. Jkabym ci pokazała moje ciuchy z lumpa , oko by ci zbielało
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 13.02.2015 22:12
Powiem tak , ja tez ubieram się w lumpeksie z musu z wyjątkiem bielizny, skarpetek ,butów, podkoszulek na ramiaczkach. Zwykle kupuję spódnice, bluzki, spodnie, spódnice. Nowa rzecz zdarza mi sie kupić raz na pół roku na totalnej wyprzedaży -70%. Osttanio upolowałam własnie swetrek w tally weil za 30 zł . Czy mnie to boli ? Pewnie czasami tez mam dość ale w lumpie tez mozna ubrać się jak z sieciówki , tyl;ko trzeba zbaleźc dobry lumpeks . No i polować na wyprzedaże i jeszcze raz polować
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 21.10.2014 19:57
.
odpowiedz
Daria (Ocena: 3) 17.10.2014 20:20
Co do twojego artykułu, to nie powiedziałabym że chodzisz tam z przymusu, równie dobrze mozesz isc do sklepu do chinczyka i miec nowe ubrania, tyle ze tam zaplacisz troszke wiecej ale nie zawsze. Ja to bym chciala sie ubierac w lumpach ale na to trzeba miec czas, a ja niestety tego czasu nie mam. Czasami uda sie cos wygrzebac a pozatym rozmiary sa zazwyczaj wielkie, to po pierwsze, po drugie jakbym miala isc wtedy co jest dostawa i najlepiej z rana zeby cos dla siebie znalezc to bym musiala sie chyba z pracy zwolnic. Co jak co ale ja np na targu tez mozna fajne ciuszki wychaczyc za niewielka kwote ;)
odpowiedz

Polecane dla Ciebie