Była partnerka mojego faceta przyszła na nasz ślub w białej sukience! Marta, 25 l.

Chciałam Wam opowiedzieć moją historię i prosić o spojrzenie na nią obiektywnie, bo mi o obiektywizm bardzo ciężko w tej sytuacji. Nawet tydzień nie minął od dnia mojego ślubu. Mikołaja poznałam trzy lata temu. Ma 32 lata. Jest starszy i często to wykorzystuje przeciwko mnie, ale i tak bardzo go kocham, bo oprócz tego jest niezwykłym facetem. Troskliwym, opiekuńczym, inteligentnym, czułym. Mój ideał. Ślub miał być najpiękniejszym dniem naszego życia. Tak myślałam. Był to cudowny dzień, ale bardzo zabolała mnie pewna sprawa. Mikołaj ma dziecko z poprzedniego związku. Jego córeczka ma już 12 lat i oczywiście bardzo chciała przyjść na ślub swojego taty. Malwina jest uroczą dziewczynką, świetnie się dogadujemy, zdaję mi się, że mnie lubi. Oczywiście wraz z Mikołajem zaprosiliśmy też mamę Malwiny, Annę.   
22.07.2014

Chciałam Wam opowiedzieć moją historię i prosić o spojrzenie na nią obiektywnie, bo mi o obiektywizm bardzo ciężko w tej sytuacji. Nawet tydzień nie minął od dnia mojego ślubu. Mikołaja poznałam trzy lata temu. Ma 32 lata. Jest starszy i często to wykorzystuje przeciwko mnie, ale i tak bardzo go kocham, bo oprócz tego jest niezwykłym facetem. Troskliwym, opiekuńczym, inteligentnym, czułym. Mój ideał.

Ślub miał być najpiękniejszym dniem naszego życia. Tak myślałam. Był to cudowny dzień, ale bardzo zabolała mnie pewna sprawa. Mikołaj ma dziecko z poprzedniego związku. Jego córeczka ma już 12 lat i oczywiście bardzo chciała przyjść na ślub swojego taty. Malwina jest uroczą dziewczynką, świetnie się dogadujemy, zdaję mi się, że mnie lubi. Oczywiście wraz z Mikołajem zaprosiliśmy też mamę Malwiny, Annę

 

Uważaliśmy, że tak wypada, że to ładny gest i na pewno Malwina będzie zadowolona. No i była. Ja niestety nie byłam, bo nie chodzi o to, że Anna przyszła na ślub, bo sama powiedziałam Mikołajowi, że nie ma z tym problemu. Chodzi o to, że przyszła w białej sukience.

Uważam, że biel była zarezerwowana dla mnie, tylko i wyłącznie dla mnie, a ta kobieta przyszła jak gdyby nic w białej sukience. Poczułam się dotknięta. Tak nie wypada. Z mojej rodziny, znajomych nikt czegoś takiego nie zrobił, ale od Mikołaja zrobiła tak jego była dziewczyna, kuzynka i jakaś znajoma z pracy.

Dla mnie to uraza i bezczelność. Przecież są jakieś niepisane zasady, prawda?

Oczywiście wyraziłam swoje niezadowolenie, głownie względem Anny, bo coś mi mówi, że zrobiła to celowo. Mikołaj zbył temat, ale ja drążyłam, chciałam by powiedział jej, że nie zachowała się w porządku, ale on tylko stwierdził: „,zachowujesz się jak dziecko, dorośnij skarbie” i zakończył temat.

Może faktycznie przesadzam? Ciężko mi na to spojrzeć obiektywnie, ale wydaję mi się, że to było bardzo nieeleganckie.

Marta

Komentarze (116)

Ocena: 4.73 / 5
Anonim (Ocena: 5) 25.09.2015 21:44
wytargałabym szmatę za włosy
odpowiedz
ee (Ocena: 5) 24.09.2014 00:12
ee
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 04.08.2014 23:36
boże ze wsi sie urwalas ? kiedys biel byla zakazana teraz to normalne.. dziewczyno ogarnij sie
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 30.07.2014 19:44
odpowiedz
kamilpomagam.pl (Ocena: 5) 26.07.2014 13:13
Polecam karabinek AK kaliber 6.62 mm i po problemie, 30 pestek na pewno któraś sięgnie tą szm...;)
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo